Akcja przebiegła dość sprawnie. Oprócz 278 pasażerów - głównie japońskich, rosyjskich i amerykańskich turystów - na jednostce przebywało 35 członków załogi. Mimo grożącego niebezpieczeństwa pasażerowie cierpliwie czekali na pomoc. Do czwartkowego wieczora wszyscy byli już na suchym lądzie.
Niektórzy z nich ewakuację potraktowali jako dodatkową atrakcję. - Wszyscy czują się dobrze i mają zaskakująco dobre samopoczucie - powiedział wiceburmistrz miasta Poros Stamatina Mitsopulu.
Statek regularnie kursował między Pireusem i pobliskimi wysepkami: Eginą, Poros i Hydrą. Niedaleko Poros uderzył w rafę i zaczął nabierać wody.
Źródło: Reuters, TVN24