"Zabijali, niszczyli, gwałcili i rabowali". Już nie wjadą do tego kraju

rosyjscy zolnierze 001 milru
Rosjanie zaatakowali szpital położniczy w Zaporożu (01.02.2026)
Źródło: Reuters
Nie może być tak, że jednego dnia zabijasz ludzi, a następnego wypoczywasz w cywilizowanej Europie - oświadczył minister spraw wewnętrznych Estonii Igor Taro. Władze w Tallinie podjęły decyzję o ograniczeniu możliwości wjazdu do kraju dla rosyjskich żołnierzy, którzy uczestniczyli w agresji przeciwko Ukrainie.

"Rosyjscy żołnierze, którzy walczyli na Ukrainie, także zabijali, niszczyli, gwałcili i rabowali. Zamknięcie dla nich obszaru Unii Europejskiej leży w interesie naszego wspólnego bezpieczeństwa" - oświadczył minister spraw wewnętrznych Estonii Igor Taro.

Z doświadczeń poprzednich rosyjskich wojen, jak przypomniał, prowadzonych na przykład w Afganistanie i Czeczenii wiadomo, że powracający z frontu zaczną szukać nowych, brutalnych wyzwań, w tym trudnić się będą przestępczością zorganizowaną.

Taro zwrócił uwagę, że Unia nałożyła sankcje polityczne i gospodarcze na Rosję jako państwo agresora, ale Rosjanie uczestniczący w tej wojnie napastniczej, także muszą za to zapłacić. "Nie może być tak, że jednego dnia zabijasz ludzi, a następnego wypoczywasz w cywilizowanej Europie" – stwierdził.

Mimo toczących się rozmów pokojowych armia Władimira Putina codziennie atakuje ukraińską infrastrukturę energetyczną i obiekty cywilne. Silne mrozy i regularne rosyjskie ataki doprowadziły do sytuacji, w której wielu Ukraińców pozostaje bez ogrzewania, wody oraz prądu.

Estonia zaostrza kurs wobec Kremla

Zakazem wjazdu do Estonii objęto ponad tysiąc rosyjskich żołnierzy - poinformował estoński resort spraw wewnętrznych.

Tallin poruszyła problem rosyjskich bojowników walczących na froncie ukraińskim w 2025 r. podczas różnych spotkań i posiedzeń z przedstawicielami innych krajów Unii Europejskiej. W styczniu zaś poinformowała o objęciu zakazem wjazdu do kraju pierwszej grupy około 200 rosyjskich żołnierzy.

Estońskie władze podkreślają, że w zbrojnej agresji przeciwko Ukrainie uczestniczyło dotąd nawet 1,5 miliona obywateli Rosji, z czego około 640 tysięcy wciąż jest na froncie. W samej zaś Rosji – podkreślono w komunikacie resortu - notowana jest najwyższa od ponad 15 lat liczba przestępstw z użyciem przemocy, a fala przestępczości częściowo związana jest z masowym powrotem z frontu skazanych wcześniej kryminalistów.

W ostatnich tygodniach władze w Tallinie sygnalizowały również kroki w kierunku ograniczenia możliwości kupna nieruchomości dla Rosjan i Białorusinów w Estonii. Zdecydowano także o zamknięciu w godzinach nocnych dwóch przejść granicznych z Rosją.

OGLĄDAJ: Pojechał w miejsce, do którego nie dotarł żaden dziennikarz. Reportaż "Kompania Kurta"
pc

Pojechał w miejsce, do którego nie dotarł żaden dziennikarz. Reportaż "Kompania Kurta"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Aleksandra Sapeta /akw

Czytaj także: