Pożar hali w Czechach. Sprawdzają, czy doszło do ataku terrorystycznego

Śledczy badają sprawę pożaru hali w Pardubicach
Śledczy badają sprawę pożaru hali w Pardubicach
Źródło: Reuters
Minister spraw wewnętrznych Czech Lubomir Metnar poinformował, że pożar hali w przemysłowej części Pardubic, do którego doszło w piątek rano, może mieć związek z terroryzmem. W związku z tym zdarzeniem premier Czech Andrej Babisz wezwał firmy zbrojeniowe do zapewnienia bezpieczeństwa zakładów.

"Zwołałem dziś sztab kryzysowy MSW w związku z pożarem w hali w Pardubicach. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, odnotowujemy straty materialne. Analizujemy wszystkie dostępne informacje. Istnieje prawdopodobieństwo, że zdarzenie miało związek z atakiem terrorystycznym" - poinformował na platformie X minister spraw wewnętrznych Czech Lubomir Metnar.

Śledztwo w sprawie pożaru prowadzi Krajowa Centrala ds. Zwalczania Terroryzmu, Ekstremizmu i Cyberprzestępczości. "Sprawdzane są podejrzenia, że doszło do ataku terrorystycznego" - poinformowała czeska policja na platformie X.

Kryminalistycy współpracują w tej sprawie z Prokuraturą Generalną w Pradze. W śledztwie uczestniczą również Służba Informacji Bezpieczeństwa (BIS) oraz wywiad wojskowy.

W Pardubicach znajduje się między innymi siedziba firmy LPP Holding, współpracującej z Izraelem w produkcji dronów.

Premier wzywa do zabezpieczenia zakładów zbrojeniowych

Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Państwa, która w Czechach jest organem rządu, premier Andrej Babisz powiedział wieczorem, że firmy zajmujące się produkcją uzbrojenia, jego komponentów lub pracami związanymi z technologią specjalną powinny zapewnić swoje bezpieczeństwo na własny koszt. Jego zdaniem możliwe jest powiązanie wydawania licencji na produkcję specjalną z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa.

Po posiedzeniu Rady nie podniesiono obowiązującego od dłuższego czasu drugiego w czterostopniowej skali, alertu terrorystycznego.

Śledczy badają sprawę pożaru hali w Pardubicach
Śledczy badają sprawę pożaru hali w Pardubicach
Źródło: MARTIN DIVISEK/PAP/EPA

Portal aktualnie.cz poinformował, że do podłożenia ognia przyznała się organizacja o nazwie The Earthquake Faction, która ma atakować infrastrukturę związaną z izraelskim przemysłem zbrojeniowym w Europie.

Część mediów zwróciła uwagę, że LPP Holding produkuje drony dla Ukrainy. Ich zdaniem wykorzystanie w komunikacie dla portalu aktualnie.cz organizacji, która ma atakować cele związane z Izraelem, może być formą zasłony dymnej. Władze nie skomentowały takich sugestii.

OGLĄDAJ: Cymański o zamieszaniu wokół SAFE: trzeba się szanować
Cymański w "Dwóch stronach"

Cymański o zamieszaniu wokół SAFE: trzeba się szanować

Cymański w "Dwóch stronach"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Adam Styczek

Czytaj także: