Użytkownik o nicku szuki_85 opisał na Instagramie, że 22 sierpnia wspinał się z żoną w okolicy najwyższego szczytu Austrii, Grossglockner (3798 metrów nad poziomem morza). Byli na trasie Mürztalersteig, w drodze do schroniska księcia Jana. Kobieta schodziła pierwsza, a jej mąż czekał na swoją kolej na górze, by zapewnić jej przestrzeń.
Na nagraniu dołączonym do wpisu słychać, że para rozmawia po polsku. Widać, że kobieta idzie bardzo ostrożnie. W pewnym momencie tuż obok niej zaczyna przeciskać się inny mężczyzna. Jak się potem okazało, był to austriacki przewodnik górski ze Styrii, za którym szły dwie osoby.
Austriak nie posłuchał uwagi, by poczekać. "Nie, nie" - odparł. "Zamknij się" - rzucił do polskiego wspinacza i zagroził, że go uderzy. Wywiązała się nerwowa wymiana zdań, w trakcie której Polak nazwał przewodnika po angielsku "pieprzonym idiotą".
Po chwili przewodnik wspiął się z powrotem i zaatakował rękoma Polaka, który go przytrzymał. Austriak, który powtarzał "zachowuj się", szybko odpuścił i poszedł swoją drogą, ale - jak słychać na filmie - wcześniej wywołał wyraźny niepokój u żony turysty, która krzyknęła "halo, stop!".
Konsekwencje dla przewodnika z Austrii
Nagranie na Instagramie odbiło się szerokim echem. Jak podaje portal austriackiego dziennika "Kronen Zeitung", jedna z osób, która widziała film, powiadomiła policję. Sprawa została skonsultowana z prokuratorem i śledztwo zostało już wszczęte. Dotyczy podejrzenia narażenia na niebezpieczeństwo, za co grozi do trzech miesięcy więzienia.
Stowarzyszenie Przewodników Górskich i Narciarskich w Kals oświadczyło, że nie będzie już współpracować z przewodnikiem. Z kolei prezes Walter Zörer przekazał, że Austriackie Stowarzyszenie Przewodników Górskich i Narciarskich uważa zachowanie przewodnika za niedopuszczalne, zarówno na poziomie kultury osobistej, jak i wspinaczkowej. Wyjaśnił, że to właściwe regionalne towarzystwo, do którego należy, musi podjąć kroki w związku z tym incydentem.
Przewodnik odmówił komentarza, kiedy próbowali skontaktować się z nim dziennikarze "Kronen Zeitung".