Znikają z polskich krajobrazów. Naukowiec tłumaczy, dlaczego warto je chronić

burza chmury ciepło
Łąki Krubińskie w gminie Wieliszew
Źródło wideo: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ciągnące się pasami wąskie pola, przedzielone miedzami to istotna część krajobrazu naszego kraju, ważna dla jego kondycji biologicznej. Jak przekonuje jednak profesor Andrzej Wuczyński z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, dziś ten element zanika, między innymi w wyniku intensyfikacji rolnictwa. Ma jednak sposoby, jak można temu zaradzić.

W najnowszej publikacji, która ukazała się w czasopiśmie "Landscape Ecology", doktor habilitowany inżynier Andrzej Wuczyński, profesor z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk zaprezentował charakterystykę miedz oraz możliwości wykorzystania ich znaczenia dla ochrony unikalnego krajobrazu Polski. Jak wyjaśnił, układ długich, wąskich działek rolnych, biegnących równolegle obok siebie i oddzielonych pasami nieuprawianej ziemi bywa określany nazwą pól wstęgowych.

"Unikalny, mozaikowy i niezwykle malowniczy system"

- Krajobraz ten powstawał przez pokolenia wraz z dzieleniem ziemi między kolejnych spadkobierców, z czasem został uświęcony tradycją i sposobami gospodarowania. Przetrwał nawet okres powojennej kolektywizacji, wyróżniając Polskę spośród innych państw postkomunistycznych. Dziś tworzy unikalny, mozaikowy i niezwykle malowniczy system ekstensywnego rolnictwa, zajmujący ogromne przestrzenie, zwłaszcza we wschodniej i środkowej części Polski - powiedział.

Liniami oddzielającymi wąskie pola są tzw. pasma śródpolne. Mogą być to miedze, rowy, polne drogi, skarpy, tarasy czy szpalery drzew. Choć zajmują niewielką powierzchnię, ich znaczenie przyrodnicze i krajobrazotwórcze jest bardzo duże.

Zespół prof. Wuczyńskiego przebadał na Dolnym Śląsku 70 półkilometrowych odcinków takich pasm, wykazując ich duże zróżnicowanie strukturalne oraz bogactwo flory i fauny (roślin, mszaków, ptaków, owadów). Naukowcy ustalili, że w intensywnie użytkowanym krajobrazie rolniczym pasma bywają najważniejszymi ostojami roślin i zwierząt, w tym tych objętych ochroną. Pełnią funkcję banków nasion, barier lub korytarzy ekologicznych, miejsc rozrodu, żerowania i schronienia, m.in. ptaków, bezkręgowców, nietoperzy.

- Ich znaczenie wynika właśnie z tego, że różnią się od otaczających upraw. Przyroda bardzo chętnie zagospodarowuje sobie takie strefy - wytłumaczył prof. Wuczyński.

Dlaczego miedze są tak ważne

Historycznie najważniejszymi strukturami śródpolnymi były miedze, które oprócz znaczenia przyrodniczego mają jeszcze inne funkcje. Przez stulecia wyznaczały nienaruszalne granice własności, traktowano je też jako miejsca o szczególnej duchowości, z którą wiązał się system zakazów, nakazów, obrzędów i wierzeń.

- Zaliczenie miedz do największych świętości Polaków nakłada szczególną powinność ich ochrony - podkreślił ekolog. Dlatego w swojej publikacji postuluje, aby krajobraz pól wstęgowych postrzegać jako część polskiego i europejskiego dziedzictwa kulturowego i krajobrazowego.

- W Europie istnieją pewne charakterystyczne krajobrazy znaczone siecią struktur liniowych, posiadające własne nazwy, a często też status ochronny, np. krajobrazy żywopłotowe w Anglii, Francji czy Czechach. My także mamy swój charakterystyczny i uświęcony tradycją krajobraz, ale go nie cenimy i nawet nie potrafimy nazwać. Odkurzone tu określenie "krajobraz pól wstęgowych" jest nieznane i niezakorzenione w oficjalnej terminologii - powiedział badacz.

Przyczyny zanikania

Obecnie krajobraz ten szybko zanika. Główną przyczyną są względy ekonomiczne: gospodarowanie na niewielkich działkach jest nieopłacalne, a współczesne maszyny rolnicze wymagają dużych, otwartych i jednolitych powierzchni. Grunty są więc scalane, a drobnołanową mozaikę różnych upraw zastępują rozległe pola obsiane tymi samymi gatunkami roślin.

Wraz z granicami pól znikają szpalery drzew, krzewy, przydrożne skarpy i inne niewielkie elementy różnicujące krajobraz i kluczowe dla bioróżnorodności. Proces nie dotyczy wyłącznie Polski. Pod koniec XX wieku setki tysięcy kilometrów liniowych elementów krajobrazu usunięto m.in. we Francji, Finlandii i Wielkiej Brytanii. Naukowiec uważa jednak, że ochrona krajobrazu pól wstęgowych jest w Polsce możliwa, wymaga jednak motywacji wykraczających poza względy ekonomiczne.

Jego główną propozycją jest sięgnięcie po koncepcję "świętych miejsc przyrodniczych" (ang. Sacred Natural Sites). - Chodzi o obszary zachowywane przede wszystkim dlatego, że określona społeczność przypisuje im szczególne znaczenie kulturowe lub duchowe. Ochrona przyrody jest w takim przypadku efektem pielęgnowania wartości ważnych dla miejscowej ludności - wyjaśnił.

Jak dodał, początkowo do takich miejsc zaliczano święte gaje, źródła czy pojedyncze drzewa i skały. Z czasem koncepcję rozszerzono na całe rzeki, góry i krajobrazy. Znalazła też miejsce we współczesnych międzynarodowych systemach ochrony przyrody.

Jak ochronić tę formę krajobrazu

- Święte miejsca przyrodnicze stanowią najstarszą formę ochrony przyrody w historii ludzkości, choć dopiero w ostatnich dwóch dekadach zyskały znaczenie jako globalna koncepcja konserwatorska. Jej wymiar religijny może mieć szczególne znaczenie w Polsce - kraju o mocno zakorzenionym katolicyzmie - powiedział naukowiec. Równocześnie zaznaczył, że ochrona pól wstęgowych nie może sprowadzać się do próby zatrzymania współczesnego rolnictwa ani do przekształcenia wsi w skanseny. Nie wystarczy również samo przekonywanie, iż na miedzach żyją rzadkie rośliny czy zwierzęta. Pola nadal muszą być użytkowane, a ich właściciele muszą mieć możliwość utrzymania się z gospodarowania.

Takie założenia leżą też u podstaw innych mechanizmów polityki konserwatorskiej, nieobecnych w Polsce. Przykładem jest program ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) o nazwie "Globally Important Agricultural Heritage Systems" (GIAHS). Został stworzony z myślą o ochronie tradycyjnych systemów rolniczych wraz z ich bioróżnorodnością, praktykami gospodarowania i wartościami kulturowymi.

Innym użytecznym rozwiązaniem mogą być tzw. OECMs (ang. Other Effective Area-Based Conservation Measures), czyli pomocnicze formy ochrony obszarowej. Ochrona przyrody nie jest tam podstawowym celem, ale sposób zarządzania nimi zapewnia długoterminową ochronę bioróżnorodności.

Te działania można wdrożyć w Polsce

Zdaniem prof. Wuczyńskiego polskie pola wstęgowe są dobrym kandydatem do zastosowania tego typu rozwiązań, ponieważ łączą bogactwo przyrodnicze ze śladami tradycji i wielopokoleniowego gospodarowania. - Należy mieć przy tym świadomość, że ich wdrożenie jest niełatwe, wymaga dostosowania rozwiązań do polskich warunków, zmian prawnych, a także współpracy głównych uczestników: społeczności wiejskich, administracji, instytucji religijnych, naukowych i innych - podkreślił.

W jego opinii w Polsce część tych założeń można realizować z pomocą parków krajobrazowych. - Ich granice mogłyby obejmować w większym niż obecnie stopniu także tradycyjne krajobrazy rolnicze. Atutem parków jest też sprawność organizacyjna, rozbudowana działalność edukacyjna i bezpośredni kontakt ze społecznościami lokalnymi - zauważył.

- Najważniejsza zmiana musiałaby jednak nastąpić wcześniej w świadomości Polaków. Trzeba najpierw dostrzec i docenić wartość otaczającego krajobrazu. Zauważyć, że wąskie pasy pól i biegnące pomiędzy nimi miedze są czymś więcej niż nieefektywnym reliktem dawnego rolnictwa - podsumował.

Źródło: PAP
Czytaj także: