Ulewy nadciągnęły nad prefekturę Fukui na Honsiu w nocy z soboty na niedzielę. Japońska Agencja Meteorologiczna (JMA) podała, że pobite zostały lokalne rekordy dobowych sum opadów - do 6 rano w niedzielę w mieście Katsuyama spadło 300 litrów wody na metr kwadratowy, co stanowi najwyższą wartość zanotowaną tam w historii pomiarów. Miejski rekord padł także w Ono i wyniósł 233 l/mkw.
- To niebezpieczne, jeśli poziom wody będzie ciągle rósł - mówił w rozmowie z agencją informacyjną Kyodo jeden z mieszkańców Katsuyamy.
Jedna osoba została ranna w Japonii
W związku z ulewnym deszczem, JMA wydała w niedzielę rano rzadko ogłaszane ostrzeżenie najwyższego, piątego stopnia, przed katastrofalnymi w skutkach ulewami dla miast Fukui, Ono i Katsuyama. Po kilku godzinach alert obniżono do poziomu czwartego, który zobowiązywał mieszkańców do pozostawania w gotowości do ewakuacji. Alarm dotyczył około 400 tysięcy mieszkańców.
W wyniku ulew zalane zostały domy i drogi, a rzeki gwałtownie wezbrały i wystąpiły z brzegów. Zeszły także lawiny błotne. Doprowadziło to do unieruchomienia pojazdów i całkowitej blokady wielu szlaków komunikacyjnych. W mieście Sakai ranna została osoba, która wpadła do ukrytego pod wodą kanału odpływowego.
Jak podał krajowy nadawca NHK, ekstremalne ulewy to efekt wysoce niestabilnych warunków atmosferycznych nad Japonią. W niedzielę do późnego popołudnia mają one szaleć nad wybrzeżem Morza Japońskiego, niosąc także wyładowania atmosferyczne. Synoptycy ostrzegli, że do poniedziałku opady rzędu 120 l/mkw. mogą pojawić się także w zachodniej oraz wschodniej części kraju.