Źródło zdj. gł.: TVN24
Kirijenko oświadczył, że budowa takiej elektrowni jest jedyną drogą zapewnienia "bezpieczeństwa energetycznego" regionowi, będącemu rosyjską enklawą leżącą między Polską a Litwą.
Obwód kaliningradzki otrzymuje obecnie ok. 30 proc. energii elektrycznej z powstałej w czasach ZSRR litewskiej elektrowni atomowej Ignalina, która ma zostać zamknięta w przyszłym roku. Na jej miejsce powstać ma wspólny projekt państw nadbałtyckich i Polski, w którym o Rosji nie ma ani słowa.
Łącznie Rosja ze swoich 31 reaktorów w 10 elektrowniach jądrowych czerpie ok. 16-17 proc. energii. Prezydent Władimir Putin apelował jednak o zwiększenie do roku 2030 ilości energii generowanej przez elektrownie atomowe do co najmniej 25 proc.
Źródło: PAP, tvn24.pl