Ukraińska armia: Rosjanie ostrzelali obwód czernihowski, zginęło dziecko
Premier Mateusz Morawiecki 2 maja złoży wizytę w stolicy Litwy, gdzie spotka się z premier Ingridą Simonyte i prezydentem Gitanasem Nausedą.
Podczas spotkania polity omówią między innymi aktualną sytuacja na terenie Ukrainy oraz sankcje wobec Rosji i Białorusi - podano na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Chiny po raz pierwszy zagłosowały w ONZ za rezolucją, w której Rosja określona została jako agresor - pisze agencja Interfax-Ukraina. Wcześniej Pekin wstrzymywał się od głosu albo głosował przeciwko.
Nadal popieramy politykę otwartych drzwi NATO, ale kwestia członkostwa Ukrainy leży w gestii całego Sojuszu - oświadczył zastępca rzecznika Departamentu Stanu Vedant Patel, indagowany przez PAP. W niedzielę dziennik "Le Monde" podał, że USA są najbardziej przeciwne akcesji Ukrainy do NATO.
Współpracujemy z partnerami, by nasza obrona przeciwlotnicza była jeszcze bardziej niezawodna - oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na nagraniu opublikowanym wieczorem w mediach społecznościowych.
Minionej doby rosyjska armia przeprowadziła kolejny zmasowany atak rakietowy na ukraińskie obiekty cywilne - napisał sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. "Rosyjski agresor cynicznie kontynuuje taktykę terroru" - dodał.
Rosyjskie siły na Ukrainie tylko od grudnia straciły ponad 100 tysięcy żołnierzy, w tym 20 tysięcy zabitych - poinformował rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby. Jak dodał, rosyjska ofensywa w Donbasie straciła impet i okazała się porażką, zaś Ukraińcy będą gotowi do kontrofensywy.
Rosyjskie wojsko ostrzelało dziś obwód czernihowski na północy Ukrainy, zabijając dziecko i raniąc dwóch cywilów - poinformowało ukraińskie dowództwo operacyjne Północ. Zniszczony został budynek szkoły i prywatne domy."Rosyjska armia po raz kolejny przeprowadziła nalot na pogranicze obwodu czernihowskiego" - napisało dowództwo w komunikacie. Po południu miejscowość Łyzuniwka zaatakowały rosyjskie samoloty dwoma kierowanymi bombami lotniczymi.W ataku zginęło 14-letnie dziecko, a dwie inne osoby zostały ranne - wynika ze wstępnych informacji.
W Rosji, w graniczącym z Ukrainą i Białorusią obwodzie briańskim, w poniedziałek wykoleił się pociąg białoruskich kolei państwowych - podał portal Nasza Niwa, powołując się na białoruski resort transportu.Ministerstwo poinformowało, że w poniedziałek około godziny 10 rano w odległości 50 metrów od pociągu towarowego białoruskich kolei państwowych doszło do eksplozji "nieokreślonego ładunku wybuchowego".Składający się z 78 wagonów pociąg zmierzał ze stacji Homel na Białorusi do Briańska w Rosji.Wskutek eksplozji wykoleiło się osiem wagonów - przekazał resort.Zarówno strona białoruska, jak i rosyjska zapewniają, że nikt nie został ranny. Białoruskie stowarzyszenie kolejarzy nie wyklucza, że w wypadku mogą być poszkodowani białoruscy maszyniści - pisze Nasza Niwa.Wcześniej portal Ukrainska Prawda, powołując się na rosyjskie władze, napisał, że w obwodzie briańskim z powodu wybuchu na torach wykoleił się pociąg przewożący paliwo i materiały budowlane. Pociągi na całej linii nie będą kursować do wtorku.
Grupa niemieckich dyplomatów wyjechała z Rosji – tydzień po tym, gdy rząd Niemiec wydalił około 50 pracowników rosyjskiej ambasady w Berlinie, którzy prowadzili działalność szpiegowską na terenie RFN. Poinformowało o tym w poniedziałek Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec, nie podając jednak liczby wydalonych z Rosji niemieckich dyplomatów.Jak przypomina dpa, rząd w Moskwie zapowiedział w zeszłym tygodniu, że ponad 20 niemieckich dyplomatów "będzie musiało się spakować". Stało się to w odpowiedzi na wydalenie rosyjskich dyplomatów z Berlina.Rząd federalny w ostatnich tygodniach kontaktował się ze stroną rosyjską w celu ograniczenia obecności rosyjskich służb wywiadowczych w Niemczech. W rezultacie pracownicy rosyjskich przedstawicielstw w Niemczech wyjechali w połowie miesiąca."W przeszłości w trakcie poważnych napięć Niemcy i Rosja wielokrotnie wydalały wzajemnie swoich dyplomatów" – przypomina dpa, dodając, że przedstawicielstwa dyplomatyczne zostały już mocno "przerzedzone" personalnie, w związku z czym załatwianie spraw obywateli niemieckich "jest znacznie ograniczone lub wiąże się z dłuższym czasem oczekiwania np. na wydanie dokumentów".Sytuacja ta uległa dalszemu pogorszeniu wraz z rozpoczęciem przez Rosję wojny przeciwko Ukrainie.
Fińscy celnicy odnotowali na wschodniej granicy wiele prób przemytu różnego rodzaju towarów objętych międzynarodowymi sankcjami nałożonymi na Rosję. W ubiegłym roku dochodzenie wszczęto w ponad 300 przypadkach. W poprzednich latach takich spraw było po kilka na rok – wynika z okresowego raportu służby celnej.W 2022 roku celnicy skontrolowali około 20 tysięcy transportów do Rosji. Koncentrowali się na przewozie elektroniki, w tym sprzętu komputerowego, telefonów komórkowych, dronów a także sprzętów i akcesoriów potrzebnych do transportu morskiego, w tym w szczególności sprzętu podwójnego zastosowania, czyli służącego do celów cywilnych oraz wojskowych – wskazano w rocznym raporcie służby celnej (Tulli).Do szczegółowej kontroli wytypowano ok. 1,2 tys. przewozów. Dochodzenie wszczęto w 306 przypadkach. W poprzednich latach rocznie było ich poniżej pięciu. Sankcje próbowano obchodzić na wiele różnych sposobów – podkreślono w zestawieniu.
Liczba rannych w wyniku nocnego ostrzału Pawłohradu w obwodzie dniepropietrowskim Ukrainy wzrosła do 34 – powiadomiły władze lokalne.
Ranne są 34 osoby, w tym pięcioro dzieci – taki bilans przekazały władze obwodu dniepropietrowskiego w poniedziałek po nocnym ostrzale rakietowym, przeprowadzonym przez armię rosyjską. Początkowo informowano o 25 rannych.W Pawłohradzie siły rosyjskie zaatakowały obiekt przemysłowy – w efekcie doszło do pożaru. W dzielnicach mieszkaniowych zniszczenia dotknęły 19 bloków wielopiętrowych, 25 domów prywatnych, sześć placówek szkolnych, pięć sklepów. W wyniku ostrzału ucierpiały obiekty cywilne w miejscowościach powiatu pawłohradzkiego.
Rzecznik Wschodniego Zgrupowania Sil Zbrojnych Ukrainy pułkownik Serhij Czerewaty, w wypowiedzi dla portalu RBK-Ukraina, podał dziś, że na kierunku bachmuckim walczy przeciwko Ukrainie 25,6 tys. żołnierzy, 65 czołgów, 450 transporterów opancerzonych, 154 armaty i 56 systemów rakietowych. To więcej, niż liczy armia Czech czy Węgier.
Czerewaty przekazał, że każdego dnia rosyjscy okupanci tracą w Bachmucie i okolicach około 100 zabitych żołnierzy.
"Regularne zmiany w dowództwie doprowadziły do narastania podziałów frakcyjnych w rosyjskiej armii i dezorganizacji struktur dowódczych, co zmniejsza zdolności do prowadzenia spójnej kampanii na Ukrainie" - ocenia w najnowszej analizie Instytut Badań nad Wojną (ISW).
Analitycy zaznaczają, że "decyzja Putina, by napaść na Ukrainę bez jasnej i określonej struktury dowódczej oraz niechęć do powołania dowódcy odpowiadającego za cały teatr działań na Ukrainie (w pierwszych miesiącach wojny) miały długofalowy wpływ na strukturę dowodzenia (w wojnie)".
Do rosyjskiego obozu polowego w okupowanej części obwodu zaporoskiego Ukrainy przywieziono 400 więźniów zwerbowanych przez najemniczą Grupę Wagnera – powiadomił Sztab Generalny ukraińskiej armii w poniedziałek."Przeciwnik w dalszym ciągu próbuje uzupełniać straty w sile żywej więźniami. Niedawno odnotowano przybycie ok. 400 takich osób, zwerbowanych przez prywatną armię Wagnera do jednego z obozów polowych okupantów w rejonie berdiańskim w obwodzie zaporoskim" - poinformował sztab w komunikacie.
Rozbudowywane rzez Rosję na wielką skalę umocnienia obronne, także w głębi jej terytorium, podkreślają obawy rosyjskich przywódców, że ukraińskie wojska mogą dokonać poważnego przełomu - podało brytyjskie ministerstwo obrony.
Jak dodano, zdjęcia pokazują, że Rosja podjęła szczególny wysiłek, aby ufortyfikować północną granicę okupowanego Krymu, w tym za pomocą wielowarstwowej strefy obronnej w pobliżu wsi Medwediwka. Rosja wykopała również setki kilometrów okopów na terenie uznawanego przez społeczność międzynarodową własnego terytorium, w tym w regionie Biełgorodu i Kurska."Umocnienia obronne podkreślają głębokie obawy rosyjskich przywódców, że Ukraina może dokonać poważnego przełomu. Jednak niektóre prace zostały prawdopodobnie zlecone przez lokalnych dowódców i przywódców cywilnych w ramach prób promowania oficjalnej narracji, że Rosja jest 'zagrożona' przez Ukrainę i NATO" - oceniło brytyjskie ministerstwo obrony.
Ukraińska armia wyparła Rosjan z kilku pozycji w oblężonym Bachmucie, ale sytuacja cały czas jest "trudna" - przekazał Ołeksandr Syrski, dowódca wojsk lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy.
Nad obwodem dniepropietrowskim zestrzelono siedem rakiet, jednak pociski uderzyły w Pawłohrad i okolice tego miasta.
Według wstępnych ustaleń ucierpiało 25 osób. Wśród nich troje dzieci - powiadomił szef władz regionu Serhij Łysak.
Jak przekazał korespondent TVN24 w Ukrainie Tomasz Kanik, w wyniku porannego ostarzału w obwodzie dniepropietrowskich zostało rannych ponad 20 cywilów.
Sztab generalny ukraińskiej armii poinformował o stratach po stronie nieprzyjaciela. W ciągu ostatniej doby zginęło 450 rosyjskich żołnierzy, zniszczone zostały między innymi trzy pojazdy opancerzone, siedem systemów artylerii i czołg.
Nad Ukrainą zestrzelono 15 z 18 rakiet. Wróg atakował pociskami manewrującymi z regionu obwodu murmańskiego i znad Morza Kaspijskiego - przekazał generał Walerij Załużny, dowódca naczelny Sił Zbrojnych Ukrainy, informując o przeprowadzonym w nocy z niedzieli na poniedziałek rosyjskim nalocie.
Rosyjskie wojska próbują zająć Bachmut w obwodzie donieckim od sierpnia 2022 roku. Prowadzone tam są obecnie najcięższe i najkrwawsze walki w wojnie Rosji z Ukrainą. Mimo prognoz, że dowództwo w Kijowie może podjąć decyzję o wycofaniu się z miasta, oddziały ukraińskie kontynuują obronę Bachmutu.
ISW pokazał na mapie sytuację na froncie w Bachmucie.
Alarmy przeciwlotnicze zostały zniesione w większości obwódów Ukrainy. Pozostają w mocy w okupowanych przez Rosję obwodach ługańskim, donieckim i na Krymie.
Hotel, w którym stacjonowała rosyjskie wojsko w okupowanym Melitopolu, został trafiony pociskiem - poinfromował Petro Andruszczenko, doradca mera Mariupola.
Jak podał sztab generalny ukraińskiej armii w niedzielę Rosjanie przprowadzili 27 ataków lotniczych i 45 bombardowań pozycji ukraińskich wojsk. Przeprowadzono też pięć ataków na miasta - Kramatorsk, Konstantyniwka i Pawłohrad. Są ranni i zabici wśród cywilów.
Sztab poinformował, że wróg nadal skupia główne wysiłki na ofensywie w kierunkach Bachmutu i Awdijiwki.
"Zagrożenie atakami powietrznymi! Pozostańcie w schronach" - ostrzega administracja Kijowa.
Kijowskie metro wypełnione jest ludźmi. Sytuacja ma przypominać tę z 24 lutego 2022 roku, kiedy rozpoczęła się rosyjska inwazja.
Jak podaje "The Kyiv Independent", w Kijowie zarejestrowano eksplozje. Szef biura prezydenta Andrij Jermak, za pośrednictwem "Telegrama" zapewnił, że obrona powietrzna działa. Mieszkańcy zostali wezwani do pozostania w schronach.
Obrona powietrzna zestrzeliwuje cele nad stolicą Ukrainy, Kijowem, gdzie ogłoszono alarm powietrzny przez wysoką aktywność rosyjskiego lotnictwa. Pojawiają się doniesienia o eksplozjach w obwodach dniepropietrowskim i sumskim.
Przed godziną 5 czasu lokalnego (4 w Polsce) korespondent PAP widział w niebie nad Kijowem rozbłyski oraz słyszał serię dźwięków, które mogły być efektem działania obrony powietrznej.Alarm powietrzny ogłoszono na wschodzie i w centrum kraju przed godziną 4 czasu lokalnego (3 czasu polskiego). W zachodnich obwodach Ukrainy syreny zawyły około pół godziny później.
Władze Ukrainy ogłosiły w poniedziałek nad ranem alarm przeciwlotniczy we wszystkich regionach w obawie przed zmasowanym atakiem rakietowym Rosji. W Kijowie syreny zawyły o godzinie 3.41 (2.41 w Polsce).
Na odbudowę ze zniszczeń wojennych Charkowa, na północnym wschodzie Ukrainy, potrzebne będzie 9,5 mld dolarów – oświadczył w niedzielę mer tego miasta Ihor Terechow. Wskazał, że oszacowanie wszystkich szkód jest utrudnione, gdyż Rosja cały czas ostrzeliwuje Charków.
W niedzielę zginął strzelec przeciwlotniczy Sił Zbrojnych Ukrainy Andrij Liniiczuk. Miał 25 lat.
Mer Pawłohradu Anatolij Wierszyna przekazał w niedzielę wieczorem, że w mieście były słyszalne eksplozje - podał portal The Kyiv Independent.Na stronie miasta na Facebooku ostrzeżono mieszkańców, by pozostali w bezpiecznych miejscach do czasu, gdy alarm zostanie odwołany."Zadbajcie o własne bezpieczeństwo" - napisano w komunikacie.