- W sobotę 28 lutego ministerstwo obrony Izraela podało, że rozpoczęło "prewencyjny" atak na Iran.
- Prezydent Donald Trump ogłosił później "dużą operację militarną USA w Iranie".
- Przywódca Iranu Ajatollah Ali Chamenei został ewakuowany z Teheranu.
- Po ataku irańskie rakiety poleciały w kierunku Izraela.
- W TVN24 i TVN24+ trwa wydanie specjalne. Wszystkie wydarzenia relacjonujemy również w tvn24.pl.
Na izraelsko-amerykański atak na Iran zareagował Reza Pahlavi, syn obalonego w 1979 roku ostatniego szaha Iranu Mohhameda Rezy Pahlaviego. Mieszkający obecnie w USA Pahlavi wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że przed krajem "decydujące chwile".
"Pomoc, którą obiecał Irańczykom prezydent USA Donald Trump, w końcu nadeszła. To interwencja humanitarna. Jej celem jest wyłącznie reżim, nie kraj, nie cywile" - powiedział w nagraniu opublikowanym na X po rozpoczęciu nalotów. Jak zaznaczył, "ostateczna wygrana powinna jednak nadejść dzięki nam. To my musimy stoczyć tę ostateczną bitwę. To czas ponownego wyjścia na ulice".
"Irańczycy, jak nigdy wcześniej, musicie się teraz skupić na naszym ostatecznym celu: odzyskaniu Iranu. Zostańcie w domach, bądźcie spokojni i bezpieczni. Ale bądźcie też gotowi i czujni, by w odpowiedniej chwili podjąć ostatnią akcję, wyjść na ulice - mówił.
"Islamski reżim upada" - mówił Pahlavi, zwracając się następnie do irańskich sił bezpieczeństwa, wzywając je do stanięcia po stronie narodu. "Obiecaliście chronić ludzi i Iran, nie Islamską Republikę. To wasz obowiązek - bronić narodu, a nie tych, którzy go ciemiężą. Dołączcie do ludzi i im pomóżcie. W innym wypadku będzie skończeni tak jak ten reżim" - ostrzegł.
Apel do Trumpa
Pahlavi zaapelował następnie do prezydenta USA Donalda Trumpa. "Naród irański, pomimo brutalnych represji i zabójstw dokonywanych przez ten reżim, dzielnie stał na straży przez prawie dwa miesiące. Zwracam się z prośbą o zachowanie wszelkiej możliwej ostrożności, aby ocalić życie cywilów i moich rodaków" - powiedział Pahlavi.
Izraelsko-amerykański atak na Iran
W sobotę rano wojska Izraela i Stanów Zjednoczonych rozpoczęły naloty na cele w Iranie. O ataku poinformował najpierw minister obrony Izraela Israel Kac, który powiedział, że ma on charakter "prewencyjny".
Niedługo później prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oznajmił, że USA rozpoczęły "dużą operację wojskową przeciwko Iranowi".
Głównym celem ataków jest stolica kraju Teheran, jednak nie tylko. Eksplozje miały miejsce również w innych miastach, w tym tych związanych z irańskim programem nuklearnym.
Opracował Mikołaj Gątkiewicz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: ABIR SULTAN/PAP/EPA