- Do zdarzenia doszło na ulicy Płockiej. Zderzyły się tam trzy samochody osobowe. Dwie osoby trafiły do szpitala, a jedna poniosła śmierć na miejscu. To dziecko - przekazał nam najpierw młodszy kapitan Wojciech Pietrzak z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku.
Później strażak doprecyzował, że w zdarzeniu brały udział jednak dwa auta: samochód osobowy i dostawczy, który przewoził bydło. Okazało się, że trzecie auto zlokalizowane w pobliżu wypadku brało udział w innym zdarzeniu z piątku i nie zostało dotąd zabrane z miejsca.
Kierowca i pasażerka z ciężkimi obrażeniami w szpitalu
Więcej szczegółów przekazała nam rzeczniczka płockiej policji podkomisarz Monika Jakubowska. Jak wskazała, do wypadku doszło około godziny 12.30.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 44-letni kierujący Toyotą na łuku drogi, z niewyjaśnionych na tę chwilę przyczyn, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z jadącym w przeciwnym kierunku Dafem, którym kierował 50-latek. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. Kierujący Toyotą oraz jego pasażerka z ciężkimi obrażeniami trafili do szpitala. W pojeździe podróżował również ośmioletni chłopiec. Niestety, pomimo podjętej reanimacji, jego życia nie udało się uratować - przekazała nam policjantka.
Droga krajowa numer 60 przez kilka godzin była całkowicie zablokowana. Policjanci na miejscu wykonali czynności pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady oraz sporządzili dokumentację celem wyjaśnienia przyczyn i okoliczności tragicznego wypadku.
Autorka/Autor: Katarzyna Kędra
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP Płock