TVN24 | Świat

Alec Baldwin śmiertelnie postrzelił operatorkę kamery. Przebieg zdarzeń na planie filmu "Rust"

TVN24 | Świat

Autor:
ft/kab
Źródło:
CNN, PAP

Na planie filmu "Rust" amerykański aktor Alec Baldwin postrzelił dwie osoby, z których jedną - kierowniczkę zdjęć Halynę Hutchins - śmiertelnie. Wydarzenia na ranczu Bonanza Creek w Nowym Meksyku bada obecnie prokuratura hrabstwa Santa Fe. CNN, opierając się na pierwszych ustaleniach służb oraz zapisach połączeń z numerem alarmowym, opisuje, jak wyglądał tragiczny dzień na planie.

W czwartek na planie zdjęciowym westernu "Rust" w okolicach Santa Fe w Nowym Meksyku amerykański aktor Alec Baldwin postrzelił ze służącej jako rekwizyt broni palnej 42-letnią operatorkę Halynę Hutchins. Kobietę przetransportowano śmigłowcem do szpitala, w którym stwierdzono jej zgon. Ranny został również reżyser Joel Souza. Grająca w filmie aktorka Frances Fisher poinformowała w piątek na Twitterze, że Souza opuścił już szpital.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Portal amerykańskiego nadawcy CNN, opierając się na pierwszych ustaleniach policji oraz zapisach z połączeń z numerem alarmowym, które wykonywano z planu filmowego, opisał chronologię wydarzeń z tragicznego dnia na Bonanza Creek Ranch w Nowym Meksyku.

Co stało się na planie filmu "Rust"?

Dzień zdjęciowy na planie filmu "Rust" rozpoczynał się zwykle od śniadania o godzinie 6.30. Tego dnia doszło jednak do opóźnienia, ponieważ sześciu operatorów kamer opuściło wcześniej ranczo w proteście przeciwko warunkom pracy i niedostatecznym wynagrodzeniom. Producenci byli zmuszeni do ściągnięcia na plan nowych filmowców. Mimo tych zawirowań wszystko wydawało się iść gładko - napisał CNN, cytując treść zeznań reżysera Joela Souzy, które ten złożył w biurze szeryfa hrabstwa Santa Fe. Alec Baldwin i inni członkowie ekipy filmowej w drewnianym kościele rozpoczęli próby, które przerwali dopiero na obiad.

Po posiłku ekipa wróciła na plan. Baldwin, któremu towarzyszyli reżyser filmu, autorka zdjęć Halyna Hutchins oraz kilka innych osób z ekipy, stłoczyli się w ciasnej, drewnianej przestrzeni, w której ustawiono jedną kamerę. Próba nie była rejestrowana.

Na wózku stojącym przed kościołem zbrojmistrzyni Hannah Gutierrez umieściła trzy sztuki broni. Asystent reżysera Dave Halls wziął jedną z nich i krzyknął "zimna broń", co na planie filmowym zwykle odnosi się do broni, która nie jest naładowana. Halls wręczył ją Baldwinowi, który siedział w kościelnej ławie, zwrócony twarzą do kamery i ekipy filmowej. Aktor miał odegrać tzw. cross draw, czyli sposób wydobywania broni z kabury zawieszonej po przeciwnej stronie niż ręka, którą strzelec ma ją chwycić. Następnie miał skierować lufę w kierunku kamery.

Do tragedii doszło około godziny 13.50 czasu lokalnego. Souza relacjonował, że oglądał scenę przez kamerę i na ustawionych przy jego stanowisku monitorach. W pewnym momencie usłyszał coś, co "brzmiało jak strzał i głośny trzask".

Halyna Hutchins osunęła się na ziemię. Trzymała się za brzuch i powtarzała, że "nie czuje nóg". Souza, który stał obok niej, zauważył, że po jego ramieniu spływa krew.

Połączenie z numerem alarmowym

Na planie filmowym zapanował chaos. Medyk, który znajdował się na miejscu, starał się zatamować krwawienie Hutchins. Inni rozpaczliwie wykręcali numer alarmowy.

Amerykańskie media opublikowały treść rozmowy kierowniczki planu z dyspozytorem numeru alarmowego. - Bonanza Creek Ranch. Mamy dwie osoby przypadkowo postrzelone na planie filmowym przez rekwizytową broń - powiedziała dzwoniąca. - Potrzebujemy natychmiastowej pomocy - dodała. Kobieta poinformowała, że postrzelone osoby to "reżyser" i "operatorka". Powiedziała, że nie wie, czy broń była załadowana ostrą amunicją. - Mamy dwóch rannych w wyniku postrzału z broni filmowej - powtórzyła.

- Ci cholerni AD (prawdopodobnie asystenci reżysera - red.), darli się na mnie podczas lunchu (...). Ci skur**syni... Widziałeś, jak podszedł do mojego biurka i zaczął się na mnie wydzierać? To on powinien sprawdzić tę broń. On jest odpowiedzialny za to, co się stało - mówi na nagraniu wyraźnie zdenerwowana kobieta. Nie wiadomo, do kogo zwracała się, wypowiadając te słowa.

Dzwoniąca poinformowała następnie operatora, że do wypadku doszło podczas próby na planie filmowym w Nowym Meksyku. Nie potrafiła powiedzieć, czy ofiary "poważnie krwawią". W tym momencie kobieta przekazała telefon mężczyźnie, który powiedział, że obie postrzelone osoby mają po jednej ranie. Dodał, że Hutchins i Souza są pod opieką medyka, który znajdował się na planie. Potem poinstruował operatora, jak trafić na ranczo, na którym doszło do wypadku. Wtedy rozmowa została zakończona.

Prokuratura: wszystkie opcje są na stole

Chwilę później na miejsce zdarzenia przybyli funkcjonariusze policji. 42-letnia Halyna Hutchins została przetransportowana do szpitala w oddalonym o około 90 kilometrów Albuquerque, gdzie lekarze stwierdzili jej zgon. 48-letni Joel Souza został postrzelony w prawe ramię. Trafił do szpitala.

Baldwin przebrał się w codzienne ubrania i przekazał śledczym swój zakrwawiony kostium filmowy. Detektywi zabezpieczyli także łuskę po naboju, dwa inne rekwizyty, pas na broń oraz amunicję.

Sprawę śmierci operatorki filmowej bada obecnie prokuratura hrabstwa Santa Fe. - Niczego nie wykluczamy - powiedziała w rozmowie z gazetą "New York Times" prokurator okręgowa Mary Carmack-Altwies. - W tym momencie wszystkie opcje, w tym zarzuty karne, są na stole - dodała. Wyjaśniła, że śledztwo obecnie skupia się na aspekcie balistycznym tragicznego wydarzenia - śledczy próbują ustalić, jaki rodzaj pocisku był w broni, która zabiła autorkę zdjęć Halynę Hutchins, i kto umieścił tam amunicję.

Producenci filmu "Rust" poinformowali w mailu do całej ekipy, że prace nad filmem zostały zawieszone przynajmniej na czas policyjnego śledztwa. "Choć łamie nam to serca i ciężko cokolwiek przewidzieć, teraz, w tym momencie, robimy pauzę, a nie kończymy (produkcję)" - napisali. Kierownictwo filmu przekazało, że ekipa filmowa współpracuje ze służbami, a także sama prowadzi przegląd bezpieczeństwa na planie. Producenci oświadczyli, że służą członkom ekipy wsparciem w żałobie.

Autor:ft/kab

Źródło: CNN, PAP

Pozostałe wiadomości