Listę zabitych w starciach w Kijowie zamieściły w internecie służby prasowe Majdanu. Według stanu informacji na piątkowy wieczór, jest to 77 osób, w tym 11 milicjantów. Większość z zabitych demonstrantów pochodziła z zachodu Ukrainy, ale nie brak również mieszkańców Kijowa (przede wszystkim) oraz wschodu i południa kraju.

Liderka pomarańczowej rewolucji, była premier, przeciwniczka prezydenta Wiktora Janukowycza - m.in. w taki sposób Julia Tymoszenko zapisała się w najnowszej historii Ukrainy. W sobotę opuściła więzienie, gdzie trafła w 2011 r., skazana na siedem lat pozbawienia wolności.

Delegaci trwającego w Charkowie zjazdu deputowanych (radnych) wszystkich szczebli z południowo-wschodnich regionów Ukrainy ogłosili w sobotę, że gotowi są do przejęcia odpowiedzialności za pełnię władzy na tej części terytorium Ukrainy. Znany z prorosyjskich poglądów deputowany Partii Regionów Wadym Kołesniczenko wykrzykiwał: - Za przyjaźń z Rosją! Gospodarczą! Duchową! Wyznaniową! Na zjeździe pojawili się też goście z Kremla i niektórych obwodów Rosji.

Parlament Ukrainy przyjął w sobotę rezolucję o natychmiastowym uwolnieniu z więzienia byłej premier Julii Tymoszenko. Decyzję tę poparło w głosowaniu 322 na 331 deputowanych. Obecna w parlamencie córka opozycjonistki, Jewhenija, słysząc o tej decyzji, rozpłakała się.

Polski minister spraw zagranicznych przyczynił się do uniknięcia wojny domowej na Ukrainie, co podwaja jego szanse zastąpienia Catherine Ashton na stanowisku szefa unijnej dyplomacji - pisze w sobotnim wydaniu belgijski dziennik "Le Soir". Zagraniczna prasa chwali Radosława Sikorskiego, ale jednocześnie krytykuje UE za zwlekanie z reakcją na kryzys w Kijowie.

W ukraińskich mediach pojawia się coraz więcej informacji ukazujących kulisy ostatnich krwawych wydarzeń w Kijowie. Jedna z dziennikarek była świadkiem awantury między dwoma oligarchami z dwóch stron barykady. Petro Poroszenko i Wadim Nowinskij to jedni z najbogatszych ludzi na Ukrainie, ale język, którego używali, pokazuje, jak nerwowo było także w parlamencie.

Wyzwaniem po podpisaniu piątkowego porozumienia liderów opozycji z Wiktorem Janukowyczem, jest teraz przekonanie Prawego Sektora do zawartego kompromisu - mówił na antenie TVN24 Adam Balcer ze Studium Europy Wschodniej UW. Jak podkreślał, dla wielu ludzi dla Majdanie, ze względów moralnych i etycznych, sytuacja na Ukrainie jest biało-czarna i trudno będzie przekonać ich, by poszli na jakiekolwiek ustępstwa z władzą. - Dla nich to walka dobra ze złem - ocenił Balcer.

Pomagała rannym na pierwszej linii frontu, kiedy wycelował do niej snajper. 21-letnia sanitariuszka Olesia Żukowska została ranna w szyję w czwartkowych zamieszkach na ulicach Kijowa. Ostatnia wiadomość zamieszczona przez nią na portalach społecznościowych brzmiała: "Umieram". Potem ślad po niej zaginął, a na Twitterze protestujący przesyłali zdjęcie, na którym dziewczyna krwawi z dopiskiem, że nie żyje. Olesia trafiła jednak do kijowskiego szpitala, gdzie przeszła operację i ma się coraz lepiej.

Desygnowany na premiera Włoch Matteo Renzi poinformował w piątek prezydenta Giorgio Napolitano o utworzeniu rządu. Połowę jego składu stanowić będą kobiety. 39-letni Renzi to najmłodszy premier w historii kraju i obecnie w całej Unii Europejskiej.

Zanim sytuacja na Ukrainie uspokoiła się, do opozycjonistów w centrum Kijowa mierzyli snajperzy. To od ich kul zginęło wczoraj najwięcej ludzi. - Szykujemy broń i do roboty - takie słowa padały znad karabinów. Dialogi, które nie miały ujrzeć światła dziennego, właśnie wyciekły do Internetu. Rozmowy snajperów podsłuchał, zarejestrował i udostępnił radioamator przedstawiający się jako Dmytro Kruszkow.

Powrót do konstytucji z 2004 roku, zwolnienie z odpowiedzialności karnej uczestników protestów, odsunięcie od wykonywania obowiązków służbowych p.o. szefa MSW i ustawa umożliwiająca uwolnienie więzionej byłej premier Julii Tymoszenko - to akty przyjęte w piątek przez ukraiński parlament. Rada Najwyższa już w trzy godziny po podpisaniu porozumienia pomiędzy przedstawicielami opozycji a prezydentem zabrała się za zmianę prawa.

Bundestag uchwalił w piątek 10-procentową podwyżkę dla posłów. Od przyszłego roku będą zarabiali 9082 euro miesięcznie. Parlament zaostrzył równocześnie kary za korupcję. Sprzedajnym parlamentarzystom grożą kary pozbawienia wolności do pięciu lat.