11 zostało, czterech uciekło. Kubańscy piłkarze w Kanadzie

Wyjeżdża i nie wraca, czyli reprezentant Kuby na wyjeździesxc.hu

Tylko 11 piłkarzy miał do swojej dyspozycji selekcjoner reprezentacji Kuby Alexander Gonzalez podczas meczu eliminacji MŚ w Brazylii z Kanadą. Na mecz do Toronto wyjechało co prawda 15 zawodników, ale czterech uciekło tuż po wyjściu z samolotu. Opuszczeni przez nich koledzy przegrali 0:3. Uciekinierzy do ojczyzny nie wracają.

Podczas pojedynku w grupie I strefy CONCACAF pomiędzy Kanadą a Kubą na ławce rezerwowych drużyny gospodarzy siedziało 10 piłkarzy. U Kubańczyków tylko sztab szkoleniowy. Jak przyznał na pomeczowej konferencji prasowej selekcjoner gości, z kraju zabrał ze sobą 15 zawodników. Czterech zdecydowało się jednak nie wracać do ojczyzny i opuściło kolegów tuż po przylocie do Toronto.

Alexander Gonzalez zauważył, że piłkarze nie są jedynymi kubańskimi sportowcami, którzy podejmują takie decyzje. - Gdy podróżują po całym świecie, to nieraz próbują spełnić wielki amerykański sen. Dlatego też bardzo trudno jest utrzymać całą ekipę - powiedział trener.

Ucieczka przez sport

Wspomniane zniknięcie to już drugi tego typu przypadek w tym roku dotyczący kubańskiej piłki nożnej, który wydarzył się w Toronto. W styczniu na rozgrywany w tym mieście ostatni mecz w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk strefy Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów nie stawiły się dwie reprezentacyjne zawodniczki - Yesenia Gallardo i Yisel Rodriguez.

Takiego samego wyboru dokonało wielu Kubańczyków, którzy nie chcieli przystosować się do komunistycznego reżimu. Szacuje się, że od 1959 do 2000 ojczyznę opuściło z powodów politycznych lub ekonomicznych około półtora miliona ludzi.

Autor: ŁOs\mtom / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu

Magazyny:
Raporty: