Mieli interweniować w sprawie nocnego hałasu. Przed hotelem leżało ciało

Ciało mężczyzny zostało znalezione przy ulicy Białogórskiej w Sanoku
Sanok
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Martyna Sokołowska/tvn24.pl
Ciało 37-letniego obywatela Ukrainy znaleziono przed jednym z hoteli w Sanoku (woj. podkarpackie). Mężczyzna miał obrażenia głowy. Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności jego śmierci, a jedną z badanych hipotez jest upadek z drugiego piętra budynku. 

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 2 sierpnia, w Sanoku. Jak przekazała tvn24.pl sierżant Arletta Gefert z sanockiej policji, o godzinie 4.23 dyżurny otrzymał zgłoszenie dotyczące zakłócania porządku i ciszy nocnej w rejonie hotelu Bona.

Policjanci znaleźli na zewnątrz budynku ciało mężczyzny z widocznymi obrażeniami głowy. - Pod nadzorem prokuratora przeprowadzono oględziny, zabezpieczono ślady oraz nagrania z monitoringu. Na obecnym etapie jest zbyt wcześnie, by określić przebieg zdarzenia - poinformowała sierżant Arletta Gefert.

Policjanci ustalili, że zmarły to 37-letni obywatel Ukrainy.

Jak dodała policjantka, okoliczności i przyczyna jego śmierci są przedmiotem śledztwa.

- Jedną z weryfikowanych okoliczności jest możliwość upadku mężczyzny z wysokości drugiego piętra hotelu, jednak na obecnym etapie nie jest to potwierdzone - zaznaczyła.

Ciało mężczyzny zostało znalezione przy ulicy Białogórskiej w Sanoku
Ciało mężczyzny zostało znalezione przy ulicy Białogórskiej w Sanoku
Źródło zdjęcia: Martyna Sokołowska/tvn24.pl

Tajemnicza śmierć przed hotelem

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sanoku. Jak przekazała w rozmowie z tvn24.pl jej szefowa, prokurator Izabela Jurkowska-Hanus, postępowanie wszczęto w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, czyli czynu z artykułu 155 Kodeksu karnego. To standardowa kwalifikacja stosowana, gdy okoliczności zgonu nie zostały jeszcze w pełni wyjaśnione.

- Ciało mężczyzny zabezpieczono do sekcji zwłok, która odbędzie się 5 sierpnia - poinformowała prokurator Jurkowska-Hanus. Dodała, że podczas wstępnych oględzin stwierdzono u zmarłego obrażenia głowy mogące wskazywać na upadek z wysokości.

Jak wynika z ustaleń śledczych, 37-latek miał nocować wspólnie z kobietą w pokoju hotelowym na drugim piętrze. Z pokoju tego dobiegały zakłócające innym gościom hotelowym spoczynek odgłosy, stąd wezwano policję. 

- Z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby zdarzenie miało podłoże narodowościowe - podkreśliła.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: