Radość przerodziła się w dramat. Argentyński kibic zmarł na zawał

Pasja na ulicach Buenos Aires. "Jesteśmy wspaniałą drużyną i wspaniałym krajem"
Pasja na ulicach Buenos Aires. "Jesteśmy wspaniałą drużyną i wspaniałym krajem"
Źródło: tvn24

Szesnastoletni Argentyńczyk zmarł na zawał serca w czasie konkursu rzutów karnych w półfinale piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii, w którym jego ulubieńcy rywalizowali z Holendrami. Albicelestes zwyciężyli 4-2 i awansowali do finału.

Nastoletni fan futbolu oglądał z kolegami przebieg meczu na telebimie w Buenos Aires. Sam mecz nie dostarczył wielu emocji. Przez 120 minut piłkarzom nie udało się strzelić gola.

Padł na ziemię

Pełno dramaturgii przyniosły za to rzuty karne.

W momencie, kiedy argentyński bramkarz Sergio Romero obronił pierwszy strzał rywali w serii "jedenastek", kibic wyskoczył z radości do góry, po czym padł na ziemię.

Po przewiezieniu do szpitala lekarze stwierdzili zgon.

W niedzielę w finale Argentyna zmierzy się na słynnej Maracanie w Rio de Janeiro z Niemcami, którzy we wtorek wygrali z gospodarzami turnieju 7:1.

Autor: kris / Źródło: PAP

Czytaj także: