Bunt w Argentynie? "Zażądali zwolnienia trenera"

Nawałka: mieliśmy duże oczekiwania
Nawałka: mieliśmy duże oczekiwania
Źródło: tvn24

Trudna sytuacja Argentyny w mundialowej grupie D nie jest jedynym zmartwieniem selekcjonera. Okazuje się, że Jorge Sampaoli musi myśleć o swojej posadzie. Jak donoszą tamtejsze media, może stracić ją jeszcze przed wtorkowym meczem z Nigerią.

Sampaoli objął reprezentację Albicelestes na koniec eliminacji do mistrzostw świata, kiedy drużynie groził udział w barażu. Do Rosji udało się zakwalifikować bezpośrednio, ale o zażegnaniu kryzysu mowy być nie mogło.

Już na samym mundialu Argentyna zaczęła od falstartu. 1:1 z Islandią odebrano w Ameryce Południowej jako porażkę, a Sampaoli znalazł się w ogniu krytyki. Nie oszczędził go sam Diego Maradona.

W czwartek wicemistrzowie świata po raz kolejny się skompromitowali. Z kretesem polegli z Chorwacją (0:3), a przeciw selekcjonerowi mieli obrócić się już sami piłkarze kadry.

Simeone w kolejce

Ricardo Caruso Lombardi, były argentyński piłkarz, a obecnie trener i ekspert telewizyjny stwierdził w czwartek, że "ma wrażenie, że Leo Messi specjalnie grał źle, żeby zwolnić Sampaolego".

- Jeśli Messi stwierdzi, że nie chce Sampaolego, we wtorkowym meczu z Nigerią drużynę poprowadzi dyrektor reprezentacji Jorge Burruchaga. Od ludzi będących blisko kadry wiem, że jak Leo z niej odejdzie, reprezentację obejmie Diego Simeone - dodał w programie "Jesteśmy zmotywowani" w jednej z argentyńskich stacji telewizyjnych.

Dalej poszedł dziennikarz Sebastian Tempone z America TV, publicznej stacji transmitującej mundial w Argentynie. Za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował, że "po meczu z Chorwacją piłkarze skrzyknęli spotkanie. Zażądali zwolnienia trenera, nie chcą, by w meczu z Nigerią prowadził ich Sampaoli".

"Niech mówi, co chce"

Jak źle wyglądają relacje na linii selekcjoner - piłkarze, może świadczyć jeszcze jedno. To reakcja napastnika Sergio Aguero na jedno z pytań dziennikarzy. Napastnik Manchesteru City został poproszony o komentarz do słów trenera, który stwierdził, że piłkarze nie dostosowali się do jego planu.

- Niech sobie mówi, co chce - rzucił z wiele mówiącą miną.

Po dwóch meczach grupy D Argentyna ma ledwie punkt i jest o krok od pożegnania się z turniejem. By w nim pozostać, musi we wtorek wysoko pokonać Nigerię, a dodatkowo liczyć na korzystny wynik spotkania Islandia - Chorwacja.

Autor: pqv/twis / Źródło: sport.tvn24.pl, ole.com.ar

Czytaj także: