Starszy z braci ma 14 lat. Młodszy sześć. Mimo to nie potrafią chodzić i mówić. Mają wszy i choroby skóry. Dwaj bracia z Ukrainy całe życie spędzili w małym zapuszczonym pokoju, bo ich rodzice - choć to chyba złe słowo - nie wypuszczali ich na zewnątrz. Prokuratura we Lwowie prowadzi postępowanie w sprawie poważnego zaniedbania obowiązków rodzicielskich. A my pytamy gdzie przez tyle lat byli sąsiedzi, lekarze i opieka społeczna.