"Król" jest tylko jeden. Znów "upolował" Jastrzębie na ich parkiecie

TVN24


LeBron James po raz kolejny pokazał, że jest jednym z najlepszcyh koszykarzy na świecie. Poprowadził Cleveland Cavaliers do pewnego zwycięstwa na parkiecie Atlanta Hawks, tym razem 94:82. Kawalerzyści prowadzą w serii do czterech zwycięstw 2:0.

W pierwszym meczu finału Konferencji Wschodniej James też zagrał znakomicie (31 pkt., 8 zb., 6 as.), ale tym razem musiał radzić sobie bez narzekającego na uraz kolana rozgrywającego Kyrie'ego Irvinga. Nie miało to jednak znaczenia. LeBron bez problemu podawał i rzucał nad głowami Jastrzębi - do 30 punktów dołożył 11 asyst, a do triple-double zabrakło mu jednej zbiórki.

Twarda obrona

Jednak kluczem do zwycięstwa nad Hawks była twarda i skuteczna obrona osłabionych zresztą Kawalerzystów (na początku play-offów kontuzji barku doznał Kevin Love). W pierwszym spotkaniu tej serii, również na parkiecie w Atlancie, gospodarze zdobyli ledwie 89 "oczek", tym razem udało im się jeszcze mniej - 82.

A trzeba zaznaczyć, że zwłaszcza pod względem gry w ofensywie Jastrzębie imponowały w sezonie regularnym - w końcu były najlepszą ekipą na Wschodzie, a druga w całej NBA (po Golden State Warriors). W rozgrywkach posezonowych prowadzona z ławki przez Davida Blatta, a z boiska przez LeBrona, drużyna Cavs ma najszczelniejszą defensywę ze wszystkich 16 zespołów, które dostały się do play-offów - pozwalają rywalom zdobyć zaledwie 91,4 pkt. na mecz (drudzy pod tym względem Chicago Bulls mają 92,6). Spośród zespołów jeszcze grających tuż za nimi są Wojownicy, ale są o ponad trzy punkty gorsi (95,5).

Hawks czekają na cud

Po dwóch wygranych w Atlancie koszykarze Cavaliers rozegrają teraz kolejne dwa spotkania w Cleveland i jeżeli nie zdarzy się cud, już we wtorek będą mogli świętować awans do finałów NBA. Zwłaszcza, że Jastrzębie również dopadła plaga kontuzji - oprócz DeMarre'a Carrolla (który pomimo zwichnięcia kolana zagrał w piątek), na urazy po narzekają jeszcze Kyle Korver, który skręcił kostkę oraz Al Horford, który zbił kolano w jednym ze starć.

W Konferencji Zachodniej pierwsze dwa mecze też padły łupem jednej z drużyn, tyle że Warriors pokonali Houston Rockets na swoim terenie i na rewanże wybierają się teraz do Teksasu.

Wyniki drugiego meczu finału Konferencji Wschodniej:

Atlanta Hawks - Cleveland Cavaliers 82:94 (w serii do czterech zwycięstw jest 2:0 dla Cavs)

Autor: Krzysztof Krzykowski / Źródło: sport.tvn24.pl