Kogo boją się Austriacy?

 
Hickersberger o wadze meczu
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Obawiam się wszystkich zawodników odpowiedzialnych za ofensywę - wyjawia Josef Hickersberger - najbardziej boję się jednak Jacka Krzynówka i jego strzałów z dystansu - zdradza trener naszych najbliższych rywali na Mistrzostwach Europy 2008 Austriaków.
Obawiam się wszystkich zawodników odpowiedzialnych za ofensywę (...) najbardziej Jacka Krzynówka Josef Hickersberger

Hickersberger przyznaje również, że Polacy często zmieniają pozycje i trudno ich upilnować.

Chwali trenera

- Myślę, że Polacy już zapomnieli o spotkaniu w Klagenfurcie. - uważa Austriak. - Leo Beenhakker jest genialnym trenerem jeśli chodzi o psychologię i dlatego wasi piłkarze już myślą tylko o jutrzejszym meczu (Austria - Polska 20.45 w Wiedniu - przyp. red.) - zachwala Holendra kolega po fachu.

"Słodzi" obronie

Leo Beenhakker jest genialnym trenerem jeśli chodzi o psychologię Josef Hickersberger

- Polacy są mistrzami gry w defensywie - "słodzi" nam trener rywali - na tym właśnie polega cały problem, że musimy atakować, ale nie możemy zapomnieć o obronie. Bo jak znowu na początku spotkania stracimy gola, wówczas odrobić straty będzie jeszcze trudniej - przewiduje Hickersberger.

Wierzy, że ktoś z pary Austria-Polska awansuje do ćwierćfinału

Zapytany jaka jest szansa żeby któraś z drużyn - Austria lub Polska - wyszła z grupy, odpowiada - Bardzo duża - zaskakuje. Przecież wystarczy wygrać dwa mecze i juz planować spotkania w fazie pucharowej - jego zdaniem - nie ma nic prostszego.

Polacy są mistrzami gry w defensywie Josef Hickersberger

...a i tak w czwartkowym meczu będzie remis

Sęk w tym, że aby wyjść z grupy zarówno Austria, jak i Polska muszą w czwartek wygrać. A zdaniem Hickersbergera, najbardziej prawdopodobnym wynikiem jest remis. - Szanse na to, że po drugiej kolejce będziemy mieć po punkcie są spore. Znając życie, a jestem już starszym facetem ze sporym doświadczeniem, okaże się, że i my, i Polacy będziemy niezadowoleni z wyniku. - przewiduje.

O nastrojach przekonamy się jednak po meczu:Austria - Polska, czwartek 12 czerwca, godzina 20.45, Wiedeń

Źródło: "Przegląd Sportowy"

Czytaj także: