Prokuratura Okręgowa w Suwałkach poinformowała w poniedziałek, że podległa jej augustowska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu sześciomiesięcznego dziecka, do którego doszło w jednej z miejscowości powiatu augustowskiego.
- 10 czerwca 27-letni ojciec dziecka rzucił nim o podłogę. Matka dziecka wezwała pogotowie ratunkowe, a poszkodowane niemowlę w ciężkim stanie zostało przetransportowane do szpitala - powiedział rzecznik prokuratury Wojciech Piktel.
Dodał, że niemowlę do tej pory przebywa w szpitalu.
Matka przesłuchana jako świadek
Prokuratura poinformowała, że policjanci zatrzymali oboje rodziców. Matka dziecka została przesłuchana w charakterze świadka i zwolniona.
Ojcu prokurator przedstawił zarzut usiłowania zabójstwa połączonego ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
- Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jego intencja nie jest dla nas zrozumiała. Tłumaczył, że poszedł uspokoić dziecko, ponieważ płakało i wtedy doszło do tej sytuacji. Rzucił dzieckiem, matka wezwała pogotowie - przekazał Sebastian Piekarski, prokurator rejonowy w Augustowie.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Augustowie zgodził się na aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi kara od 10 do 30 lat więzienia lub dożywotniego pozbawienia wolności.
Dziecko przeszło operację, medycy walczą o jego życie
Dziecko najpierw trafiło do szpitala w Suwałkach, skąd 11 czerwca zostało przetransportowane do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Jak powiedziała przed kamerą TVN24 Aneta Łukowska, rzeczniczka UDSK, dziecko było w trybie pilnym operowane. Najpierw przebywało na OIOM, gdzie było wprowadzone w stan śpiączki farmakologicznej. Później zostało przetransportowane na oddział kliniki chirurgii i urologii, gdzie przebywa obecnie. Jest już wybudzone ze śpiączki.
- Przy dziecku cały czas czuwa ekipa reanimacyjna - zaznacza Łukowska, dodając, że medycy ciągle walczą o życie dziecka.