Politycy zamiast odpoczywać będą walczyć. Pod koniec czerwca dwie największe partie będą wybierać swoich liderów. W Prawie i Sprawiedliwości zaskoczenia być nie powinno, a w Platformie? - Było twardo, ale rzeczowo, celnie i czasem boleśnie - mówią jej politycy o rozmowach na partyjnym szczycie. i choć premier szuka konkurentów do wyborczego pojedynku, to szansa na zmianę u steru coraz bardziej dryfującej partii jest niemal żadna.