- Jesteśmy w tej chwili na etapie rozpoznawczym. Kto przedstawi najatrakcyjniejszą ofertę, ten oczywiście zostanie naszym partnerem, jeśli chodzi o budowę drugiej elektrowni jądrowej - powiedział Tusk podczas wspólnej z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem konferencji prasowej w Gdańsku.
"Zaufanie w pewnym sensie ponadczasowe"
Premier potwierdził, że francuski EDF jest jednym z oferentów. Dodał, że rozmowy dotyczyły nie tylko kwestii technicznych, ale także zaufania.
- Potrzebujemy partnerów, do których będziemy mieć zaufanie w pewnym sensie ponadczasowe. I dlatego Francja będzie traktowana jako jeden z najpoważniejszych partnerów we wszystkich najważniejszych projektach - powiedział premier.
Macron podkreślił, że wybór dostawcy technologii to suwerenna decyzja polskiego rządu. Ponieważ jednak francuski koncern EDF dysponuje szerokim zakresem usług i produktów związanych z tą technologią, to nawet jeśli Polska wybierze innego partnera, Francja może uczestniczyć w budowie.
- Nie proponujemy oferty firm, których finanse są nieznane. EDF należy w 100 procent do państwa, więc jest to partner godny zaufania - powiedział prezydent Francji.
Energetyka jądrowa w Polsce
W 2025 r. Ministerstwo Przemysłu rozpoczęło wstępny dialog z dostawcami technologii reaktora dla drugiej elektrowni jądrowej w Polsce. Jako potencjalne lokalizacje drugiej elektrowni wskazano Bełchatów, Kozienice, Połaniec i Konin. Badania w Bełchatowie i Koninie pod kątem przyszłej budowy elektrowni prowadzi Polska Grupa Energetyczna.
Za budowę pierwszej elektrowni, w gminie Choczewo na Pomorzu, odpowiada spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, a wykonawcą jest konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel. Pierwszy reaktor tej elektrowni ma rozpocząć pracę w 2036 r. a kolejne - w 2037 i 2038 r.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Andrzej Jackowski