Po wyborach parlamentarnych na Węgrzech, wygranych przez opozycyjną partię Tisza, lider zwycięskiego ugrupowania Peter Magyar zapowiadał, że przebywający tam politycy PiS - były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz jego były zastępca w resorcie Marcin Romanowski - zostaną poddani ekstradycji do Polski.
Ziobro w piątek w rozmowie z reporterem TVN24 Maciejem Warsińskim unikał odpowiedzi na pytanie, czy zamierza wyjechać z Budapesztu i o to, gdzie ewentualnie by się udał. Mówił, że przygotowuje się do "batalii" przed węgierskim sądem.
Do tych słów odniósł się w poniedziałek w "Faktach po Faktach" w TVN24 europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Wawrykiewicz.
Wawrykiewicz: spodziewam się, że zostanie uchylony azyl wobec Ziobry
- Życzę mu sukcesu w tej batalii, natomiast sprawa z punktu widzenia prawnego jest dosyć jasna i klarowna - skomentował.
Ocenił, że "kiedy Peter Magyar stworzy rząd, nastąpi radykalna zmiana, jeśli chodzi o podejście do prawa europejskiego, do wykonywania traktatów". - I w tym momencie spodziewam się tego, co zapowiadał Peter Magyar, że zostanie uchylony ten azyl wobec pana Ziobry i pana Romanowskiego i będą mogli wrócić do Polski po to, aby stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości - powiedział.
- Współpraca pomiędzy rządem węgierskim i rządem polskim jako rządami krajów członkowskich Unii Europejskiej będzie przebiegać, jak spodziewam się, gładko i tak, jak to się dzieje w całej Unii Europejskiej, jeśli jest poszukiwany obywatel kraju członkowskiego, ma zarzuty o charakterze kryminalnym - dodał Wawrykiewicz.
Podkreślił, że sformułowane wobec Ziobry zarzuty są "poważne". - Przyszły premier Węgier ma tego świadomość i na pewno będzie stosował się do traktatów, w przeciwieństwie do tego, co robił Viktor Orban, który do traktatów się nie stosował i jako premier kraju członkowskiego stawał wbrew porządkowi prawnemu Unii Europejskiej - mówił europoseł.
Wójcik: to, jakie będą dalsze działania, zależy od Ziobry
- To, co mówi pan europoseł, jest dosyć zabawne, bo tak się składa, że to nie polityk decyduje o tym, czy ktoś może być wydany, czy nie. Tylko decyduje sąd - skomentował poseł PiS Michał Wójcik.
W ostatnim czasie Wójcik spotkał się z Ziobrą. Zapytany o dalsze plany byłego ministra sprawiedliwości, odparł, że "to, jakie będą dalsze działania, to oczywiście zależy od Zbigniewa Ziobry".
- Natomiast udzielił państwu wywiadu. Widziałem, że odpowiadał na państwa pytania - dodał. Na uwagę, że nie odpowiedział na przykład na pytanie, czy ma genewski paszport, Wójcik odparł, że "to jest jego decyzja, czy odpowiada na wszystko do końca w pełni, czy nie".
Sprawa Ziobry i Romanowskiego
Zarówno Ziobro, jak i Romanowski mają sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS.
Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, między innymi wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Romanowskiemu, który w latach 2019-2023 był wiceszefem resortu sprawiedliwości nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura jesienią 2024 roku zarzuciła 11 przestępstw, między innymi udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Supernak/PAP