Zdradziły go nerwy, kłamstwo wyszło na jaw

Skradziony katalizator
On wycinał katalizator, ona stała na czatach
Źródło wideo: Policja Ochota
Źródło zdj. gł.: Policja Ochota
Policjanci zatrzymali parę, która rzekomo chciała przepchnąć niesprawny pojazd. Kłamstwo szybko wyszło na jaw. Okazało się, że 39-latek wyciął katalizator z zaparkowanego auta, a 38-latka stała na czatach.

Policjanci z patrolu zauważyli najpierw mężczyznę przy samochodzie. Przekonywał, że jedynie "pomaga koleżance" i chce przestawić niesprawny pojazd na jej prośbę.

"Od razu zauważyli, że mężczyzna jest zestresowany całą sytuacją i postanowili wszystko szczegółowo sprawdzić" - przekazuje w komunikacie aspirant Małgorzata Gębczyńska z policji na Ochocie. "Po sprawdzeniu wyszło jednak na jaw, że była to tylko wymówka i zmyślona historia. Mężczyzna wyciął katalizator z zaparkowanego auta" - dodaje.

Kobieta stała na czatach

Jak ustalili policjanci, kobieta wcale nie była właścicielką auta. Stała w pobliżu na czatach i obserwowała okolicę.

"Miała też przy sobie dowód osobisty należący do innej osoby. Oboje zostali zatrzymani" - informuje asp. Małgorzata Gębczyńska.

Zarzuty dla obojga

39-latek i jego 38-letnia koleżanka usłyszeli zarzuty. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, a kobieta - pomocnictwa i posiadania cudzego dokumentu tożsamości.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Ochota.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: