Premium

O włos od katastrofy. Kontroler był sam, pozwolił na lądowanie na zajętym pasie

Pracujący samodzielnie kontroler wydał zgodę na lądowanie na pasie lotniska w Pyrzowicach zajętym przez robotników i samochód firmy remontowej - wynika z dokumentu, do którego dotarł tvn24.pl. "Utrata świadomości sytuacyjnej" kontrolera to, jak czytamy w raporcie, skutek pracy w systemie jednoosobowym, który został wprowadzony poza procedurami i bez odpowiednich szkoleń.

Lotnisko w Pyrzowicach pod Katowicami, 23 czerwca 2020 roku. Załoga airbusa węgierskich linii Wizzair krótko po starcie zgłasza problem z podwoziem. Musi wracać do portu.

Pracujący samodzielnie kontroler wydaje zgodę na lądowanie przy użyciu komendy "clear to land". Oznacza ona, że pas startowy jest pusty. Samolot zniża lot. Tymczasem na pasie są robotnicy i samochód firmy remontowej. Piloci tego nie wiedzą. Maszyna jest na wysokości 150 metrów, w pełni gotowa do lądowania, gdy kontroler odzywa się ponownie.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo