Premium

"Polska - przez Kaczyńskiego - znalazła się na totalnym marginesie Europy. I nic w niej nie znaczy"

Jest takie zmęczenie "tymi maruderami ze Wschodu", którzy dotarli do końca komuny, wpisali wspaniałą kartę "Solidarności" do historii, weszli do NATO i Unii Europejskiej, wzięli z niej miliardy euro - i dobrze, bo służą w końcu całej Europie - a teraz nagle zaczynają się wycofywać z Zachodu - mówi Ekke Overbeek, korespondent holenderskich mediów w Polsce, który w naszym kraju mieszka i pisze o nim od dwudziestu lat. 

Z dziennikarzem, jeszcze przed piątkowym przyjęciem przez Sejm lex TVN, spotkał się w ramach "Rozmów polsko-niepolskich" Jacek Tacik.

Jacek Tacik: Przed chwilą przeczytałem, że dwóch Holendrów uwzięło się na Polskę i Polaków. Frans Timmermans i Mark Rutte.

Ekke Overbeek: Gdzie pan to znalazł?

Na jednym z prawicowych portali, finansowanym między innymi przez rząd PiS. Nie chciałbym robić reklamy.

Jeżeli Timmermans uwziął się na kogoś, to nie na Polskę i Polaków, a na autokratyczne tendencje i skłonności rządu PiS. Były unijny komisarz do spraw rządów prawa zna Polskę i zależy mu na niej. To tak jak w relacjach międzyludzkich. Jeżeli ktoś jest ci obojętny, nie obchodzi cię to i - nawet jeżeli widzisz, że popełnia błędy - nie zwrócisz mu uwagi. Jeżeli ci na nim zależy, będziesz szczery do bólu, żeby mu pomóc.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo