Rozmowy polsko-niepolskie

Rozmowy polsko-niepolskie

Moim zdaniem miałby ciężko, żeby wygrać. Jego notowania konsekwentnie spadały - mówi o Wołodymyrze Zełenskim Ołeh Biłecki, dziennikarz telewizji Ukraina24 w "Rozmowach polsko-niepolskich". - Ale rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę. Ona wszystko zmieniła - dodaje.

Bez Putina do tej wojny by nie doszło. I z tego powodu jest to jego wojna - tłumaczy prof. Marci Shore, wykładowczyni na Uniwersytecie Yale, autorka książek historycznych, żona profesora Timothy’ego Snydera w "Rozmowach polsko-niepolskich". Dodaje jednak, że to także wojna zwykłych Rosjan: - To nie Putin zabija Ukraińców. To nie on do nich strzela. To nie on maszeruje ulicami rosyjskich miast i wspiera bombardowania Ukrainy. To robią zwykli Rosjanie.

Ci, którzy tu się urodzili i nie znali wojny Hitlera, nie potrafili i nie chcieli słuchać opowieści tych, którzy przeszli przez piekło Auschwitz i innych obozów koncentracyjnych. Może z poczucia winy? - zastanawia się pisarka i ilustratorka książek polsko-żydowskiego pochodzenia Alona Frankel w "Rozmowach polsko-niepolskich" Jacka Tacika.

Dlaczego młodzi Izraelczycy odwiedzają Polskę? Zdaniem Jana Kirschenbauma, historyka i licencjonowanego przewodnika po Izraelu, są dwa powody. - Zakupy, bo jest tanio i jedzenie, bo jest wyśmienite - tłumaczy w "Rozmowach polsko-niepolskich" Jacka Tacika. Czy mu to się podoba? - Wzruszam ramionami, ale w duchu się cieszę, bo to jest sposób na przełamywanie barier - przyznaje.

- Potrafię sobie wyobrazić, że gdyby doszło do użycia Pegasusa przeciw opozycji parlamentarnej w Wielkiej Brytanii, to… też niewiele by się zadziało. A na pewno nie od razu - mówi Ben Stanley w rozmowie z Jackiem Tacikiem o standardach w polityce i mediach. Oraz o tym, czy widzi w Polsce Farage'a, który byłby w stanie wyprowadzić kraj z Unii Europejskiej.

Jest takie zmęczenie "tymi maruderami ze Wschodu", którzy dotarli do końca komuny, wpisali wspaniałą kartę "Solidarności" do historii, weszli do NATO i Unii Europejskiej, wzięli z niej miliardy euro - i dobrze, bo służą w końcu całej Europie - a teraz nagle zaczynają się wycofywać z Zachodu - mówi Ekke Overbeek, korespondent holenderskich mediów w Polsce, który w naszym kraju mieszka i pisze o nim od dwudziestu lat. 

Niemcy chcieli, żeby ludność miejscowa wzięła część winy na siebie. I ona to robiła. Działki, nieruchomości, firmy, a nawet rzeczy osobiste - takie jak ubrania czy meble - należące do Żydów trafiały w polskie ręce - mówi Goetz Aly, niemiecki historyk, autor książki "Europa przeciwko Żydom. 1880–1945". I podkreśla: "bez zawziętości i nienawiści Niemców, na pewno by do Holokaustu nie doszło".

- Europa zdecydowała się na outsourcing problemu migracyjnego. Zajmuje się nim Turcja. Tylko to kosztuje, więc Bruksela płaci. Może faktycznie Łukaszenka zobaczył, że to działa? Ale moim zdaniem w jego przypadku nie przyniesie to żadnych korzyści - opowiada Piotr Zalewski, korespondent prestiżowego tygodnika "The Economist" w Turcji, w "Rozmowach polsko-niepolskich" Jacka Tacika.

Jeśli na chwilę zapomnimy o Kaczyńskim, to zobaczymy nowoczesne społeczeństwo, otwartych młodych ludzi, dobrze działającą gospodarkę, modernizujące się miasta - przekonuje Jas Gawronski, były dziennikarz, polityk włoski, w "Rozmowach polsko-niepolskich" Jacka Tacika.

- Conrad robiłby wszystko, żeby przekonać Brytyjczyków do pozostania w Unii Europejskiej. Różnorodność wzbogaca, a on sam i jego książki są tego najlepszym dowodem - przekonuje Maya Jasanoff, autorka biografii "Joseph Conrad i narodziny globalnego świata" w "Rozmowach polsko-niepolskich" Jacka Tacika.

Turów to sprawa lokalna, która dotyczy kilku gmin na północy Czech. Jest przykra, bo dotyczy środowiska, wody - mówi w "Rozmowach polsko-niepolskich" Filip Harzer, dziennikarz czeskiego portalu seznamzpravy.cz i dodaje: - Może pan mi nie uwierzy, ale premier Andriej Babisz nie za bardzo interesuje się sprawą kopalni Turów.

- Źródło popularności partii Kaczyńskiego opiera się na poczuciu dumy tych, którym tej dumy odmawiano: mieszkańcom małych miasteczek i wsi. No bo Polacy w tych regionach na ogół są konserwatywni. Religia jest dla nich ważna. Życie wokół parafii pomaga im się odnaleźć w rzeczywistości. I PiS to zrozumiał - przekonuje Stanley Bill, szef katedry studiów polskich na Uniwersytecie w Cambridge w Wielkiej Brytanii, w "Rozmowach polsko-niepolskich" Jacka Tacika.