Miałam raz burkę na sobie. Koleżanka przywiozła z misji w Afganistanie, a ja wyciągnęłam nikab sprezentowany mi w Dubaju. Ubrałyśmy się, trochę ze śmiechem, trochę ze strachem. Gdy moje oczy zniknęły za błękitną kratką burki, poczułam dreszcz. Nie widziałam nic z boku, musiałam odwrócić całe ciało, żeby zobaczyć koleżankę pokrytą czarnym bistorem nikabu. Byłyśmy przerażone. Byłyśmy w więzieniu. Przestałyśmy być sobą, stałyśmy się bezkształtnymi stożkami z mrugającymi, otwartymi oczami…
Pozostało 90% artykułu