Wypadek na strzelnicy. Żołnierz postrzelił funkcjonariusza Służby Więziennej

Wypadek na strzelnicy (zdj. ilustracyjne)
Siedlce (Mazowieckie)
Źródło: Google Earth
W środę na strzelnicy w Siedlcach (Mazowieckie) doszło do poważnego wypadku. Żołnierz Wojska Polskiego postrzelił podczas ćwiczeń funkcjonariusza Służby Więziennej.

Pierwszą informację o wypadku w Siedlcach otrzymaliśmy na Kontakt24. Z redakcją skontaktował się czytelnik, który poinformował, że na strzelnicy doszło do postrzelenia funkcjonariusza Zakładu Karnego w Siedlcach przez wojskowego jednostki w tym mieście. Według naszego informatora postrzelony mężczyzna miał "przez nieuwagę wejść na linię ognia".

Ranny otrzymał pomoc

Informację o wypadku potwierdził nam rzecznik Żandarmerii Wojskowej ppłk. Dariusz Rozkosz.

- W dniu wczorajszym [w środę - red.] doszło do incydentu. Na strzelnicy w Siedlcach odbywały się zajęcia funkcjonariuszy Służby Więziennej. Na tej strzelnicy trenował również żołnierz. Z nieznanych na chwilę obecną powodów postrzelił funkcjonariusza służby więziennej - przekazał rzecznik ŻW.

Podpułkownik Rozkosz wyjaśnił, że rannemu funkcjonariuszowi natychmiast udzielono pomocy. - Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - powiedział.

Ppłk. Dariusz Rozkosz dodał, że na miejsce została skierowana grupa dochodzeniowo-śledcza. - Zabezpieczono ślady i monitoring z miejsca zdarzenia. Prowadzimy postępowanie karne pod nadzorem prokuratora - podsumował.

Postrzelony w udo

Do sprawy odniosła się również Służba Więzienna.

"15 kwietnia 2026 roku na strzelnicy cywilnej w Siedlcach doszło do nieszczęśliwego wypadku, w wyniku którego postrzelony w udo został funkcjonariusz Służby Więziennej. Uszkodzenie ciała nie zagraża jego życiu i zdrowiu. Na miejsce przybyli funkcjonariusze policji. Po ustaleniu, iż jednym z uczestnikiem zdarzenia był żołnierz, policja poinformowała o przejęciu postępowania przez Żandarmerię Wojskową. Równolegle swoje czynności wyjaśniające zdarzenie prowadzi Służba Więzienna" - przekazał rzecznik tej formacji starszy kapral Aleksander Piwko.

"O zdarzeniu powiadomiono również Prokuratora Działu do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Do czasu ukończenia czynności nie udzielamy szerszych informacji" - dodał rzecznik SW.

Czytaj także: