Tajne plany III wojny światowej. Poznań mógł być drugą Hiroszimą

TVN24

TVN 24 PoznańSzkice prognozowanego ataku

Gdyby 40 lat temu wybuchła III wojna światowa, pierwszym celem ataku wojsk NATO byłby Poznań - wynika z dokumentów jakie odnaleziono w poznańskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej. Dotarł do nich Jarosław Burchardt, nauczyciel historii w jednym z poznańskich liceów, który poszukiwał materiałów dotyczących obrony przeciwlotniczej PRL.

Dokumenty znajdowały się w opatrzonej klauzulą tajności teczce "Rozpoznanie w wojskach OPK". Według planów z 1974 roku, które zostały odtajnione w zeszłym roku, Poznań zaatakowany zostałby z trzech stron - od północy, zachodu i południa.

Poznań nieprzypadkowo

Dlaczego celem wojsk NATO miała być akurat stolica Wielkopolski?

- To nieprzypadkowy wybór - przekonuje Jarosław Burchardt, który znalazł dokumenty dotyczące prognozowanego ataku wojsk NATO w teczkach z materiałami dotyczącymi obrony przeciwlotniczej. - Przez teren Wielkopolski przechodziła główna arteria komunikacyjna lądowa: trasy kolejowe, drogi, którymi należało przerzucić drugi rzut. Planista prognozuje, że w przypadku transportu sił Układu Warszawskiego, uderzenie nastąpi właśnie w to miejsce - tłumaczy.

Dziura w ziemi zamiast Poznania

Na mapach jest prognozowany przez planistów wojsk obrony kraju, przypuszczany atak sił NATO. - Skąd, jakie siły. Nie jest powiedziane kiedy, nie są opisane straty. Planista wojsk obrony przewiduje atak na zachodnią część Polski - mówi Burchardt.

Przewidywano zarówno uderzenie przy użyciu broni konwencjonalnej, jak i atak nuklearny. Po tym drugim, Poznań mógłby zamienić się w pustynię.

- Stratedzy reprezentujący dowództwo obrony powietrznej kraju, zakładali, że w przypadku gdy na nasz kraj spadnie ileś bomb, rakiet, w pasie między Gdańskiem a Karpatami będzie dziura w ziemi. Badania te potwierdzają, że taki scenariusz był realny - przekonuje Burchardt.

Słuszne obawy Kuklińskiego

Dokumenty potwierdzają, że obawy jakie miał pułkownik Ryszard Kukliński, że nuklearny konflikt zmiecie z powierzchni ziemi Polskę, były uzasadnione. Co więcej, możliwym jest, że te plany i mapy przechodziły przez jego ręce.

- Polscy szpiedzy mieli wiedzę, gdzie znajdują się bazy NATO i w co są uzbrojone - kończy Burchardt.

Autor: FC/b / Źródło: TVN 24 Poznań