Tragiczna śmierć 37-letniej Anity poruszyła wiele osób. Kobieta chętnie angażowała się w różne społeczne inicjatywy. Współpracowała z Fundacją Etcetera, była też wolontariuszką Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Ostrowie Wielkopolskim. Zginęła pod kołami auta prowadzonego przez pijanego kierowcę.
15 lat więzienia dla kierowcy
Przed Sądem Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim we wtorek zakończył się proces w sprawie tego wypadku. Na ławie oskarżonych zasiadł 26-letni kierowca oraz towarzysząca mu w chwili zdarzenia 26-letnia kobieta.
Sąd skazał Daniela Z. łącznie na 15 lat pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie wypadku że skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia. Orzekł również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Sąd stwierdził, że zarówno kierowca, jak i pasażerka nie popełnili to przestępstwa dotyczącego nieudzielenia pomocy poszkodowanej - uzasadniając to tym, że poszkodowana zginęła na miejscu. Na 26-letnią Małgorzatę P. nałożył grzywnę w wysokości trzech tysiące złotych.
- Sąd zmienił kwalifikację tego czynu i stwierdził, że oskarżona się go nie dopuściła. Uznano ją za to winną popełnienia wykroczenia. My się z tym kategorycznie nie zgadzamy. Będę to konsultować z mocodawcami, ale podejrzewam, że będziemy w tym zakresie wnosić apelację - powiedział pełnomocnik rodziny poszkodowanej.
"Oskarżony wyrażał skruchę"
- Przyjmujemy ten wyrok z pokorą. Co do wymiaru kary, to nie chciałabym na razie go komentować. Po zapoznaniu się z pisemnymi motywami rozstrzygnięcia będziemy się zastanawiać z klientem, czy będzie wywiedziona apelacja czy nie - powiedziała obrończyni Daniela Z. mecenas Marlena Kazimierczak-Muślewska. Prawniczka podkreśliła również, że oskarżony wyrażał skruchę na każdym etapie postępowania przygotowawczego i sądowego.
Kierowcy groziło od pięciu do 20 lat więzienia, a pasażerce do trzech.
Wyrok nie jest prawomocny.
Wypili prawie litr wódki i ruszyli autem w drogę
Prokuratura przygotowała akt oskarżenia w trzy miesiące. Podczas śledztwa ustalono, że mężczyzna i kobieta spędzili noc sylwestrową na imprezie w lokalu przy rynku w Ostrowie Wielkopolskim. Wypili prawie litr wódki, a około godziny 4 wsiedli do auta i ruszyli w drogę do domu.
- W rejonie skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Wysockiej, na łuku drogi, kierujący pojazdem 26-letni mężczyzna stracił nad nim panowanie. Zjechał na drogę pieszo-rowerową i potrącił pieszą, która szła tamtędy ze swoim partnerem. Kierujący nie zatrzymał się, żeby udzielić pomocy i z dużą prędkością oddalił się z miejsca zdarzenia - informował Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
37-latki nie udało się uratować. Partner kobiety nie ucierpiał w wypadku.
Na miejscu policjanci znaleźli tablicę rejestracyjną auta. Zabezpieczono też nagrania z monitoringu. Kierowcę i pasażerkę zatrzymano po godzinie 5 w Przygodzicach.
- Biegły z dziedziny rekonstrukcji wypadków drogowych wskazał, że do zaistnienia zdarzenia przyczynił się wyłącznie kierujący pojazdem marki BMW. Był pijany i miał już zakaz prowadzenia pojazdów - powiedział prokurator.