Agenci CIA sprawdzali, czy istnieje tunel łączący Poznań z Berlinem

Autor:
FC/gp
Źródło:
TVN 24 Poznań
Jak budowlańcy wywołali dyplomatyczny skandal
Jak budowlańcy wywołali dyplomatyczny skandalAdrian Półrolniczak, montaż: Filip Czekała | TVN 24 Poznań
wideo 2/6
Adrian Półrolniczak, montaż: Filip Czekała | TVN 24 PoznańJak budowlańcy wywołali dyplomatyczny skandal

Cztery lata po zakończeniu II wojny światowej CIA sprawdzała, czy stolicę Niemiec łączy tunel z Poznaniem. Odkrywców i poszukiwaczy skarbów odtajnione ustalenia amerykańskich agentów na pewno rozczarują.

Dokument, który potwierdza, że taką akcję przeprowadzono w 1949 roku, można znaleźć na stronie CIA.

"Można z całą pewnością przyjąć, że nie ma tunelu z okolic Berlina do Poznania w Polsce (około 150 mil w linii prostej)" - czytamy we wnioskach amerykańskiej agencji.

Dokument można znaleźć na stronach CIAcia.gov

- Takie odkrycia przyciągają uwagę. Kryją w sobie tajemnicę, choć także powodują rozbawienie. Zapewne jest grupa osób, która dzięki takim ciekawostkom zainteresuje się Poznaniem i go odwiedzi, gdy to będzie możliwe - autostradą, a może tunelem - mówi z uśmiechem Wojciech Mania z Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, który także podzielił się dokumentem CIA na swoim Facebooku. Jak podkreśla, dokument jest publicznie dostępny, a sam zobaczył go na portalu tytus.edu.pl.

Archiwalny dokument zamieścił w artykule "Historia Poznania w zachodnich archiwach online" Łukasz Męczykowski. "Interesujący dokument z 1949 roku. Niestety, CIA ma rację, tunel wiodący z Berlina do Poznania nigdy nie istniał i nie istnieje, choć idea jego wybudowania zapewne znalazłaby wielu zwolenników" - czytamy w podpisie zdjęcia przedstawiającego dokument CIA.

Nazistowska fabryka broni, raport CIA i wzmianka o podziemiach. "Może to być coś na miarę złotego pociągu".

Poznań a III wojna światowa

To niejedyny ciekawy dokument dotyczący Poznania z czasów PRL. W 2014 r. poznański nauczyciel Jarosław Burkhardt, który poszukiwał w poznańskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej materiałów dotyczących obrony przeciwlotniczej PRL, znalazł dokumenty z 1974 r., które wskazywały, że gdyby wówczas wybuchła III wojna światowa, jednym z pierwszych celów ataku wojsk NATO mógłby być Poznań.

Dokumenty znajdowały się w opatrzonej klauzulą tajności teczce "Rozpoznanie w wojskach OPK". Według planów z 1974 roku, które zostały odtajnione w 2013 roku, Poznań zaatakowany zostałby z trzech stron - od północy, zachodu i południa.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

Była za to "gorąca linia"

Tunel z Poznania do Berlina (niestety) nie istniał. Istniała za to na pewno tak zwana "gorąca linia" telefoniczna łącząca Berlin z Moskwą, która przebiegała przez Poznań. Natknęli się na nią budowlani podczas kładzenia fundamentów pod wieżowiec numer 5 na osiedlu Kosmonautów.

Gdy okazało się, że nieuwzględnionego w planach grubego kabla za żadne skarby nie można ruszać, prace stanęły.

- Doszliśmy do wniosku, że trzeba będzie przeprojektować budynek. Pamiętam, że Kołodziejczak (Jan Kołodziejczak – zastępca dyrektora Inwestprojektu, wykonawcy prac – red.) powiedział: Niech pan nie dopuści do przerwania kabla, bo za parę minut będzie miał pan na karku Służbę Bezpieczeństwa – wspominał w książce "Projekt – miasto" Edmund Pawłowicz, zastępca dyrektora ds. realizacji osiedli Winogrady.

Problem udało się rozwiązać, umieszczając kabel w stalowej rurze, którą przecięto na pół i ściągnięto obejmami.

Ale ten sam kabel przerwano w innym miejscu, mimo że ekipa, która wykonywała prace, kabel miała już wyrysowany na planach. - Jak budowali wieżowce 1, 2 i 3 i trzeba było połączyć z "czwórką" instalację ogrzewania i ciepłej wody, na drodze między tymi budynkami natrafiono na ten przewód – wspominał Jacek Błaszczyk, jeden z budowniczych Winograd.

Jak budowlańcy wywołali dyplomatyczny skandal
Jak budowlańcy wywołali dyplomatyczny skandal27.05. | Jacek Błaszczyk, jeden z bohaterów książki "Miasto nie do Poznania", to człowiek od blisko 50 lat związany z osiedlami na Winogradach. Najpierw je budował, potem działał w spółdzielni, wreszcie sam na nich mieszkał. Chyba nikt inny nie zna tylu ciekawostek i anegdot z życia tych osiedli, co on.Adrian Półrolniczak, montaż: Filip Czekała | TVN 24 Poznań

Koparki wybierały ziemię wokół kabla, a bezpośrednio wokół kabla kopali łopatami robotnicy. I wszystko byłoby dobrze, gdyby plany były dokładne…

- Na rysunku była zaznaczona prosta linia, a w tym miejscu była akurat pętla. Koparka zahaczyła o tę pętlę i gruby kabel, przekroju jakieś 10-15 centymetrów, został uszkodzony. Za parę minut ulica została zamknięta, przyjechało dużo wojska, generalicja polska i radziecka, i usuwali tę awarię. Jak byłem w wojsku, nie widziałem tylu generałów w jednym miejscu! – opowiadał pan Jacek.

Usuwanie awarii trwało półtorej doby. - Ale samą łączność przywrócono bardzo szybko, nie mogło być inaczej! Tylko potem trzeba było to odpowiednio zabezpieczyć, założyć kołnierze… To zajęło tyle czasu – mówił Błaszczyk.

HISTORIA POZNAŃSKICH TELEFONÓW - Luksus "króla musztardy" i zerwane kontakty Breżniewa z Berlinem

Google Maps

Autor:FC/gp

Źródło: TVN 24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: cia.gov

Pozostałe wiadomości