Kobieta zginęła od ciosów nożem, domniemany sprawca w szpitalu

TVN24 | Poznań

Aktualizacja:
Autor:
akr//now
Źródło:
PAP, TVN24
Zabójstwo w KopydłówkuTVN24
wideo 2/2
TVN24Zabójstwo w Kopydłówku

Prokuratura i policja wyjaśniają okoliczności śmiertelnego dźgnięcia nożem 28-letniej kobiety, do którego doszło w środę na lokalnej drodze w okolicach Kopydłówka (Wielkopolskie). Jak przekazała rzeczniczka konińskiej prokuratury okręgowej, domniemanym sprawcą ma być 29-latek, który po zdarzeniu miał zadać sobie rany kłute i trafił do szpitala. - W sprawie ustalono też dwóch świadków, z którymi przeprowadzono czynności procesowe - dodała.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie prokurator Aleksandra Marańda poinformowała w środę, iż "z poczynionych na obecnym etapie postepowania ustaleń wynika, że 29-letni mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego pozbawił życia 28-letnią kobietę, mieszkankę tego samego województwa".

Mężczyzna miał zajechać kobiecie drogę, a potem zaatakować ją nożem kuchennym.

- Sprawca zadał pokrzywdzonej rany nożem, następnie próbował pozbawić się życia w ten sam sposób. Z ranami kłutymi został przewieziony do szpitala - podała prokurator Marańda. W rozmowie z TVN24 dodała, że do zdarzenia doszło w miejscowości Kopydłówek, w wielkopolskiej gminie Wilczyn.

Do zdarzenia doszło na lokalnej drodze w okolicach Kopydłówka TVN24

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

"W sprawie ustalono też dwóch świadków"

Rzeczniczka dodała, że prawdopodobnie w czwartek zostanie wszczęte śledztwo w tej sprawie. Czynności prowadzone są w kierunku popełnienia zbrodni zabójstwa. - Stan mężczyzny jest na razie na tyle poważny, że nie ma możliwości, by przeprowadzić z nim czynności - powiedziała prokurator.

Marańda poinformowała także, że "przeprowadzono drobiazgowe i szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczono ślady i dowody przestępstwa". - W sprawie ustalono też dwóch świadków, z którymi przeprowadzono czynności procesowe - poinformowała.

Google Maps

Miała podróżować z dzieckiem

Jak się dowiedzieliśmy, zamordowana kobieta jechała samochodem ze swoją 2-letnią córką.

Oficer prasowy konińskiej policji młodszy aspirant Sebastian Wiśniewski potwierdził, że dziecku nic się nie stało. Dziewczynka została przetransportowana jednak do szpitala na oddział dziecięcy - dowiedział się reporter TVN24,

Nieznany jest motyw sprawcyTVN24

Autor:akr//now

Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24