Pseudokibice zaatakowali rodziny z dziećmi. Zatrzymano dwie osoby

Do zdarzenia doszło w sobotę
Do zdarzenia doszło w sobotę
Źródło: Sparta Szamotuły/Facebook

Dwóch mężczyzn w wieku 25 i 33 lat zostało zatrzymanych w związku z atakiem na rodziny z dziećmi oraz partnerki przyjezdnych piłkarzy podczas meczu piątej ligi pomiędzy drużynami Naszej Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski a Sparty Szamotuły. Napastnicy byli zamaskowani, ucierpieć miała jedna kobieta i dwóch mężczyzn. Zdarzenie widać na krótkim nagraniu, które klub przyjezdnych zamieścił w mediach społecznościowych.

Mecz został rozegrany w sobotę, 16 marca, w ramach rozgrywek piątej ligi piłkarskiej (to szósta klasa rozgrywkowa w Polsce - łącznie jest ich dziewięć). Jak czytamy we wpisie opublikowanym przez klub Sparta Szamotuły, w doliczonym czasie gry drugiej połowy grupa miejscowych pseudokibiców zaatakowała kibiców gości.

Czytaj też: Koktajle Mołotowa były przygotowane do obrzucenia pociągu. Zatrzymane dwie osoby

"Zaznaczamy, że nie było żadnej zorganizowanej grupy kibicowskiej z Szamotuł. Głównym celem pseudokibiców były rodziny z dziećmi oraz partnerki naszych zawodników. Jesteśmy zbulwersowani tym, co się wydarzyło" - pisze klub z Szamotuł. Do wpisu załączone zostało krótkie nagranie wideo, na którym widać zamaskowanych mężczyzn, którzy uczestniczą w przepychance. Na nagraniu widać też, że ktoś leży na ziemi i jest szarpany przez agresywnych pseudokibiców. W tle słychać krzyki "zostaw go".

Można też zobaczyć, jak mężczyzna w kominiarce podchodzi do młodej kobiety i wyrywa jej szalik.

"Na nagraniu wideo z incydentu widać jednoznacznie jak agresywni kibice Grodziska rzucają się na rodziny z dziećmi i bliskich naszych zawodników, którzy jak zawsze wspierają nas na każdym meczu" - komentują przedstawiciele klubu z Szamotuł.

Apel do poszkodowanych

Przedstawiciele Sparty Szamotuły podkreślają, że zachowania, do których doszło w sobotę na meczu, są "absolutnie niedopuszczalne i zasługują na stanowcze potępienie".

Czytaj też: Byli poszukiwani za porwanie dwóch Belgów. Przez kilka miesięcy ukrywali się na Mazowszu

"Mamy nadzieję, że ten post wywoła oburzenie w całym piłkarskim środowisku (...) Sport powinien być miejscem wspólnej pasji i rywalizacji, a nie przemocy i agresji. Mamy nadzieję, że odpowiednie służby podejmą działania w celu ukarania winnych oraz incydent ten będzie przestrogą dla innych, którzy mogliby myśleć o podobnych zachowaniu" - podkreślono we wpisie.

Klub zaapelował też do poszkodowanych w zdarzeniu o kontakt. "Prosimy również o kontakt pobitą dziewczynę, która na załączonym wideo straciła szalik naszego klubu. Jako Klub staniemy na wysokości zadania, aby zrekompensować Wam tę okrutną sytuację" - zapowiadają przedstawiciele klubu.

"Jest nam okropnie wstyd, zawiedliśmy"

W niedzielę do zdarzenia odnieśli się przedstawiciele klubu Nasza Dyskobolia. W opublikowanym w mediach społecznościowych komunikacie klub przyznaje, że sympatycy gości przyjechali do Grodziska nie jako zorganizowana grupa kibiców, tylko jako rodziny, znajomi i sympatycy klubu.

"Od samego początku meczu, aż do jego zakończenia organizatorzy meczu i osoby funkcyjnie nie stwierdziły jakichkolwiek oznak 'prowokacji' ze strony kibiców i sympatyków Sparty Szamotuły" - przyznają przedstawiciele klubu z Grodziska.

Klub przekazuje, że cała odpowiedzialność za sobotni skandal spada na ich barki. Nasza Dyskobolia przekazuje, że nad bezpieczeństwem w czasie meczu miało czuwać siedem osób. "Nie byli to wykwalifikowani pracownicy firmy ochroniarskiej, a działający na zasadach wolontariatu członkowie zarządu KS Nasza Dyskobolia" - czytamy w oświadczeniu.

Klub z Grodziska stwierdził, że w czasie sobotniego incydentu ucierpiały trzy osoby: dwóch mężczyzn oraz kobieta. W oświadczeniu gospodarze stwierdzili, że błędem było niezaangażowanie policji w zabezpieczanie meczu.

"Jest nam okropnie wstyd, zawiedliśmy (...). Przepraszamy kibiców i sympatyków Sparty za nieodpowiedzialne zachowanie i zbyt małą dbałość o kwestie bezpieczeństwa. Przepraszamy za wszelkie nieprzyjemne emocje związane z bandyckim zachowaniem grupy ludzi ośmielających nazywać siebie samych kibicami Naszego Klubu. Pozostajemy w pełnej dyspozycji dla zarządu klubu, Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej oraz policji" - przekazuje klub.

Dwie osoby zatrzymane

W niedzielę policja poinformowała, że otrzymała wiele sygnałów dotyczących zajścia i wszczęte zostały czynności wyjaśniające.

- Prowadzimy czynności, które mają na celu ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia oraz jego uczestników - przekazywała starszy sierżant Aleksandra Hoffmann z policji w Grodzisku Wielkopolskim

W poniedziałek rzecznik wielkopolskiej policji młodszy inspektor Andrzej Borowiak poinformował, że zatrzymano dwóch mężczyzn.

- Policjanci ustalili dwóch najbardziej krewkich zamaskowanych pseudokibiców - jeden, 25-latek, został zatrzymany w niedzielę, drugi, 33-latek dzisiaj rano. Obaj usłyszą zarzuty rozboju, za co grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności - przekazał policjant.

Policjanci cały czas docierają do świadków i wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: