Jak relacjonuje reporter TVN24 Aleksander Przybylski, akcja podnoszenia pojazdu jest trudna. Wagon został podniesiony z pola, na którym zalegał.
- To próba manewrowania tą wielką, kilkunastotonową masą, żeby osiadła bezpiecznie na szynach. Kiedy to się wydarzy, trzeba będzie włożyć jeszcze trochę pracy, żeby wszystko wyrównać i wyprostować, spiąć ten skład i przepchnąć go do Poznania - wyjaśniał Przybylski.
Kiedy skład zostanie usunięty z miejsca wypadku, służby przejdą do naprawiania zerwanej trakcji i inspekcji szyn, które mogły zostać wygięte podczas zdarzenia. Dopiero, gdy wszystkie uszkodzenia zostaną usunięte, ruch na odcinku Poznań-Piła będzie mógł zostać przywrócony.
Działania służb na miejscu trwają już ponad dobę. Nie wiadomo, kiedy się zakończą.
Wypadek w Garbatce
Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek w miejscowości Garbatka w gminie Rogoźno. Pociąg relacji Rogoźno - Poznań zderzył się z ciężarówką na niestrzeżonym przejeździe.
W wyniku zdarzenia pojazd ciężarowy stanął w ogniu. Zginęła jedna osoba - kierowca ciężarówki.
- Pasażerowie pociągu, 17 osób w różnym wieku, zostało objętych opieką medyczną, ale mamy informację, że obrażenia, których doznali, są niegroźne - poinformował młodszy inspektor Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Do szpitala trafiła jedna osoba - nastolatek. Inni nie wymagali hospitalizacji.
Linia zablokowana
Trasa, na której doszło do wypadku, jest częścią linii łączącej Poznań i Piłę. Pociągi dalekobieżne skierowano na objazdy, a dla połączeń lokalnych wprowadzono autobusową komunikację zastępczą.