Podnoszą wykolejony pociąg

26 1640 foty przybylski-0047
Podnoszenie rozbitego pociągu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Trwa usuwanie skutków wypadku kolejowego, do którego doszło w poniedziałek w miejscowości Garbatka (Wielkopolskie). Na miejscu pracuje dźwig, który podniósł pierwszy wagon wykolejonego szynobusa. To jednak nie koniec działań służb.

Jak relacjonuje reporter TVN24 Aleksander Przybylski, akcja podnoszenia pojazdu jest trudna. Wagon został podniesiony z pola, na którym zalegał.

- To próba manewrowania tą wielką, kilkunastotonową masą, żeby osiadła bezpiecznie na szynach. Kiedy to się wydarzy, trzeba będzie włożyć jeszcze trochę pracy, żeby wszystko wyrównać i wyprostować, spiąć ten skład i przepchnąć go do Poznania - wyjaśniał Przybylski.

Kiedy skład zostanie usunięty z miejsca wypadku, służby przejdą do naprawiania zerwanej trakcji i inspekcji szyn, które mogły zostać wygięte podczas zdarzenia. Dopiero, gdy wszystkie uszkodzenia zostaną usunięte, ruch na odcinku Poznań-Piła będzie mógł zostać przywrócony.

Działania służb na miejscu trwają już ponad dobę. Nie wiadomo, kiedy się zakończą.

Wypadek w Garbatce

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek w miejscowości Garbatka w gminie Rogoźno. Pociąg relacji Rogoźno - Poznań zderzył się z ciężarówką na niestrzeżonym przejeździe.

W wyniku zdarzenia pojazd ciężarowy stanął w ogniu. Zginęła jedna osoba - kierowca ciężarówki.

- Pasażerowie pociągu, 17 osób w różnym wieku, zostało objętych opieką medyczną, ale mamy informację, że obrażenia, których doznali, są niegroźne - poinformował młodszy inspektor Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Do szpitala trafiła jedna osoba - nastolatek. Inni nie wymagali hospitalizacji.

Linia zablokowana

Trasa, na której doszło do wypadku, jest częścią linii łączącej Poznań i Piłę. Pociągi dalekobieżne skierowano na objazdy, a dla połączeń lokalnych wprowadzono autobusową komunikację zastępczą.

Pociąg zderzył się z ciężarówką w miejscowości Garbatka (Wielopolskie)
Źródło: Kontakt24 / Adamecki
Źródło: TVN24, tvn24.pl, PAP
Czytaj także: