Pomorze

Pomorze

Do Sądu Okręgowego w Gorzowie wpłynął akt oskarżenia przeciwko czterem mężczyznom, którzy mieli w okrutny sposób torturować, a potem zabić nieznanego im człowieka. Po wszystkim, jak podaje w akcie oskarżenia prokuratura, mieli zbezcześcić zwłoki i "dopuścić się aktu kanibalizmu". Śledczym nie udało się ustalić tożsamości ofiary, motywu zabójstwa ani kiedy doszło do przestępstwa.

Policjanci dostali zgłoszenie, że w jednym z lokali na sopockim "monciaku" jest głośna impreza. Kiedy pojechali na miejsce, zobaczyli kilkadziesiąt osób. Część tańczyła na parkiecie, nie mieli maseczek i nie zachowywali dystansu. Policja i prokuratura wszczęła już postępowanie. Sprawa została też zgłoszona do sanepidu, który może nałożyć nawet 30 tysięcy złotych kary.

- W medykach przestano już widzieć bohaterów. Okazali się leniami, którym nie chce się pracować, a placówkom medycznym zaczęto zarzucać "robienie interesów na covidzie". Tak, proszę Państwa, takie głosy do nas dochodziły - piszą z żalem pracownicy szpitala w Pucku (Pomorskie). W mediach społecznościowych opublikowali film, na którym pokazali pracę w szpitalu. - Otwieramy drzwi! Chcąc ukrócić wszelkie spekulacje - stwierdzili.