Pomorze

Pomorze

Porsche na niemieckich numerach rejestracyjnych wjechało w przystanek autobusowy na ulicy Myśliwskiej w Gdańsku. Jedna osoba znajdująca się w tym czasie na przystanku została ranna. Kierowca i pasażer samochodu zbiegli z miejsca zdarzenia - poinformowała w sobotę rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku starsza aspirant Karina Kamińska.

Przy Nabrzeżu Miejskim w Gryfinie (Zachodniopomorskie) zatonęła barka z 600 litrami paliwa. - W tej chwili nie ma zagrożenia i nie ma wycieków. Zbiorniki są szczelne, ale dla bezpieczeństwa są założone dookoła zapory - mówi mł. kpt. Tomasz Kubiak ze szczecińskiej straży pożarnej. Wszystko nagrały kamery monitoringu.

Aleksandra Dulkiewicz dostała wiadomość e-mail z jej przerobionym zdjęciem. Widać na nim prezydent Gdańska w hełmie niemieckim SS na tle flagi III Rzeszy Niemieckiej. Prokuratura umorzyła dochodzenie w tej sprawie. Jak czytamy w uzasadnieniu, celem osoby, która wysłała wiadomość nie było propagowanie ustroju faszystowskiego, a "wyrażenie sprzeciwu wobec polityki prezydent". Nie doszło też do znieważenia funkcjonariusza publicznego, bo, chociaż wiadomość przyszła na oficjalną pocztę prezydent, to została wysłana "w porze wieczornej". 

Rok po tragicznej śmierci prezydenta Pawła Adamowicza przedstawiciele miast Unii Metropolii Polskich spotkali się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, aby uczcić pamięć samorządowca. Podczas konferencji po zakończeniu spotkania oświadczenie złożył między innymi Piotr Adamowicz, brat zamordowanego. - W ostatnich dniach wielokrotnie pytano mnie, czy jego śmierć zmieniła coś w życiu publicznym. Nic nie zmieniła - powiedział.

Ta tablica upamiętnia pozbawioną sensu i wyjątkowo okrutną śmierć Pawła Adamowicza, mojego ukochanego męża, wspaniałego ojca naszych córek, prezydenta Gdańska: miasta wolności, solidarności i odwagi - mówiła w poniedziałkowy wieczór Magdalena Adamowicz. W Gdańsku została odsłonięta tablica upamiętniająca wieloletniego prezydenta miasta.

Prokuratura postawiła 61-latkowi zarzut zabójstwa 93-latka i spowodowania obrażeń ciała u pielęgniarki. Krzysztof Sz. miał zaatakować w nocy z czwartku na piątek w szpitalu na gdańskiej Zaspie. Katarzyna Brożek, rzeczniczka szpitali Copernicus przyznała, że dzień wcześniej mężczyzna był pobudzony i dostał środki uspokajające. Mężczyzna trafi na razie na trzy miesiące do aresztu.

Na gdańskiej scenie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy chór Sound and Grace i zespół Audiofeels zaśpiewali "Sound of Silence" - utwór, który przed rokiem stał się symbolem żałoby po śmierci Pawła Adamowicza.