W ubiegłym tygodniu Karol Nawrocki odebrał ślubowania jedynie od dwojga sędziów TK. W czwartek sześcioro wybranych w marcu sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowanie w Sejmie. W uroczystości wzięli udział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i byli prezesi TK. Nawrocki, mimo zaproszenia, nie przyszedł, ale sędziowie w czasie ślubowania zwracali się do prezydenta.
Ślubowanie sędziów TK - relacja na żywo >>>
Bogucki: nie można uznać, że złożone zostało ślubowanie wobec prezydenta
Bogucki porównał ślubowanie sędziów złożone przed parlamentem do hipotetycznej sytuacji zaprzysiężenia prezydenta Nawrockiego bez obecności Zgromadzenia Narodowego.
- Czy wyobrażacie państwo sobie taką oto sytuację, że prezydent nie złożyłby ślubowania wobec Zgromadzenia Narodowego? Nie przyszedłby do Sejmu, w którym są posłowie, senatorowie, tylko przed notariuszem złożył tego rodzaju ślubowanie? Czy dzisiaj rządzący, czy ci wszyscy prawnicy, eksperci, niektórzy z tytułami profesorskimi uznaliby, że prezydent Rzeczypospolitej objął urząd? - pytał retorycznie.
- Dzisiaj nie można uznać, że złożone zostało ślubowanie wobec prezydenta. Prezydenta tam nie było. Prezydent musiałby być obecny. To prezydent zaprasza. Dzisiaj złożone zostało pewne oświadczenie przez osoby wybrane na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego wobec notariusza. Takie są fakty - podkreślił.
- Prezydent zgodnie z polskim porządkiem konstytucyjnym tę sprawę złoży do rozpoznania, skieruje do rozpoznania do Trybunału Konstytucyjnego w trybie artykułu 189 konstytucji. Bo pan prezydent Nawrocki postępuje ścieżką konstytucyjną, a nie ścieżką bezprawia, którą prezentuje dzisiejsza większość rządowa - ogłosił Bogucki.
Dodał, że "każdy może oceniać zgodność działania z konstytucją", ale "w sposób konstruktywny" i "zgodny z prawem" może to robić tylko Trybunał Konstytucyjny".
Bogucki o terminach. Były prezes TK komentuje
Bogucki odniósł się też do ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. - Ustawa nie używa terminu "niezwłocznie" ani nie używa terminu wyrażonego w dniach, tygodniach czy miesiącach. To jest wyłączna kompetencja prezydenta, jak stanowił w uzasadnieniu wyroku z grudnia 2015 roku Trybunał Konstytucyjny - ocenił.
Dodał też, że "są takie sytuacje", w których "prezydent po prostu ma wątpliwości co do procedury powoływania sędziów".
Tezę Boguckiego na temat terminów skomentował w TVN24 Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. - Zacznijmy od sprostowania pewnej nieścisłości, a właściwie nieprawdy, którą usłyszeliśmy z ust pana ministra. On mówi, że nie ma terminu, który by wiązał prezydenta w związku ze ślubowaniem. Otóż jest taki termin - powiedział w programie "Tak jest". - Student pierwszego roku prawa wie, że jeśli ustawa nie wskazuje konkretnego terminu, to znaczy, że ta czynność musi być dokonana niezwłocznie, bez zbędnej zwłoki - podkreślił.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Radek Pietruszka