Zatrzymanie żołnierzy za strzały ostrzegawcze. Szef BBN o "patologicznej sytuacji"

Źródło:
TVN24, PAP
Szef BBN o "skandalicznej sytuacji" i braku przepisów
Szef BBN o "skandalicznej sytuacji" i braku przepisówTVN24
wideo 2/5
Szef BBN o "skandalicznej sytuacji" i braku przepisówTVN24

Znowu mamy do czynienia z karaniem żołnierzy zamiast wyciąganiem konsekwencji z niedoborów prawnych. Niedopuszczalna sytuacja - powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera o zdarzeniu na granicy polsko-białoruskiej, gdzie Żandarmeria Wojskowa zatrzymała trzech żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w czasie natarcia uchodźców przez polsko-białoruską granicę. Redakcja TVN24 skontaktowała się z Żandarmerią Wojskową i czeka na jej komentarz do sytuacji. 

Żandarmeria Wojskowa zatrzymała trzech żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w czasie natarcia uchodźców przez polsko-białoruską granicę. "Prokuratura oskarżyła dwóch z nich o przekroczenie uprawnień i narażenie życia innych osób" - podał Onet. Do zdarzenia miało dojść na przełomie marca i kwietnia - podaje portal.

"Zatrzymanie żołnierzy oddających strzały alarmowe w kierunku atakujących migrantów jest nie do przyjęcia. Działania Żandarmerii Wojskowej wobec zatrzymanych zostaną bezwzględnie wyjaśnione" - napisał na platformie X minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

"Żołnierze stojący na straży bezpieczeństwa państwa muszą być pewni, że procedury prawne ich chronią. Będę zawsze stał po stronie honoru polskich żołnierzy" - dodał.

Siewiera o "skandalicznej sytuacji"

Do sprawy odniósł się w czwartek rano szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera. Ocenił, że "do tak skandalicznej, bulwersującej sytuacji dochodzi ze względu na brak właściwego oprzyrządowania Wojska Polskiego w zakresie przepisów, które były proponowane w ustawie o działaniach organów administracji publicznej w obliczu zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa".

Dodał, że projekt ustawy został wniesiony "po raz pierwszy przez prezydenta do laski marszałkowskiej w sierpniu 2023 roku i ponownie wniesiony w ostatnich miesiącach". Jak mówił, projekt ustawy "reguluje zasady użycia broni przez wojsko, nie na przepisach policyjnych, nie na przepisach Straży Granicznej, nie tylko z wykorzystaniem broni 9 mm, ale broni etatowej, broni właściwej dla Wojska Polskiego, dla żołnierzy".

- Ta ustawa reguluje nie tylko kwestię zasad użycia broni, okoliczności, w których można wykorzystać formację Wojska Polskiego do obrony granicy, ale także kwestie dotyczące definicji podstaw prawnych operacji wojskowej prowadzonej poniżej progu wojny, nie w warunkach stanu wojennego, w warunkach zagrożenia hybrydowego na terenie całego terytorium kraju i przede wszystkim koryguje deficyty i nieprawidłowości w obszarze systemu kierowania i dowodzenia polską armią - zaznaczył Siewiera.

- Niestety musiało dojść do takiej patologii jak w ubiegłych tygodniach, o których dowiedzieliśmy się w dniu wczorajszym, która bulwersuje opinię publiczną, żeby okazało się, że ustawa wnoszona przez zwierzchnika sił zbrojnych ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa i dla funkcjonowania sił zbrojnych - mówił.

Szef BBN Jacek SiewieraTVN24

Apel o prace nad projektem ustawy z poparciem wszystkich sił politycznych

Zaapelował o to, "aby procedowanie nad tą ustawą, którą marszałek Sejmu poddał pod pierwsze czytanie w środę 12 czerwca po wyborach, tak by nie budzić emocji w trakcie okresu wyborczego, przeprowadzić z pełnym poparciem wszystkich sił politycznych"

Siewiera stwierdził też, że zespół prokuratorów powołany do zbadania sprawy działa w granicach i na podstawie prawa. - Jeśli polskie prawo nie reguluje kwestii obecności żołnierzy z ich etatowym uzbrojeniem, wykorzystaniem tego uzbrojenia, zgodnie z doktryną, łańcuchem dowodzenia przy granicy, to prokuratorzy muszą działać na podstawie prawa - powiedział.

Pytany, czy szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powinien się podać do dymisji po tym incydencie, Siewiera podkreślił, że minister obrony narodowej brał czynny udział w przygotowaniu nowej wersji projektu ustawy. Dodał, że w projekcie ustawy w ramach współpracy między MON a zwierzchnikiem sił zbrojnych zostaną wprowadzone odpowiednie poprawki.

- Dziś kluczową sprawą jest, by te poprawki dotyczące wykorzystania broni, środków przymusu bezpośredniego i uzbrojenia Wojska Polskiego dotyczyły sytuacji, w których dochodzi do bezpośredniego zamachu na życie i zdrowie żołnierzy, zamachu bezpośredniego na infrastrukturę i urządzenia ważne z punktu widzenia sił zbrojnych. Gdy dochodzi do zagrożenia instalacji wojskowych, kwestie użycia broni, gdy dochodzi do pościgu lub niepodporządkowania się wezwaniom do porzucenia broni przez osoby nielegalnie przekraczające granice. Te warunki były uregulowane w projekcie w 2023 roku, a dziś zostaną wniesione przez ministra obrony narodowej po pierwszym czytaniu, albo przez inicjatora projektu. Natomiast dużo lepszym ruchem będzie, jeśli będzie to wspólne działanie strony rządowej i zwierzchnika sił zbrojnych z inicjatywy zwierzchnika sił zbrojonych - ocenił Siewiera.

Szef BBN o karaniu żołnierzy

- Prezydent, stając za plecami żołnierzy na ćwiczeniach Anakonda, stając za plecami szefa sztabu generalnego i dowódcy operacyjnego po incydencie z rakietą, deklarował, że będzie zawsze stał po stronie żołnierzy. Wtedy wniesiona została ta właśnie ustawa, modyfikująca i usprawniająca procedury i prawo, a nie karząca poszczególnych ludzi. Dziś znowu mamy do czynienia z karaniem żołnierzy zamiast wyciąganiem konsekwencji z niedoborów prawnych. Niedopuszczalna sytuacja, skandaliczna - mówił szef BBN.

Dodał, że "dochodzi do patologicznej sytuacji na skutek funkcjonowania przepisów, które nie zostały zmienione".

Siewiera mówił, że "dzisiaj przepisy regulujące użycie wojska i służb na granicy dotyczą formacji Straży Granicznej".

- W zasadzie uprawnienie do użycia wojska na granicy wynika z faktu, że żołnierze są oddelegowani jako pojedynczy ludzie (...) do struktur Straży Granicznej. I działają na podstawie uprawnień ustawy o Straży Granicznej - wyjaśnił.

- Katalog tych uprawnień, rodzajów uzbrojenia, a w zasadzie broni i środków przymusu bezpośredniego, jakie może użyć Straż Graniczna, są zupełnie inne niż te, które może wykorzystywać wojsko. Straż Graniczna nie posiada granatników powyżej 40 mm, nie wykorzystuje karabinów wielkokalibrowych, nie używa moździerzy, uzbrojenia o większym kalibrze, min, które tak ostatnio elektryzują debatę publiczną - wyjaśnił.

Podkreślił, że "trzeba wykonać ciężką, żmudną pracę legislacyjną, żeby dać żołnierzom prawo do wykonywania pracy".

- Tak długo, jak są tylko osobami oddelegowanymi do wykonywania zadań w ramach Straży Granicznej, tak długo te patologie się nie skończą - ocenił.

Redakcja TVN24 skontaktowała się z Żandarmerią Wojskową i czeka na jej komentarz do sytuacji. 

Autorka/Autor:js/kab

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Prezydent elekt Donald Trump ogłosił w sobotę wieczorem, że nie zaprosi do nowej administracji swej rywalki o nominację prezydencką Partii Republikańskiej i byłej ambasador USA przy ONZ Nikki Haley, a także byłego sekretarza stanu Mike'a Pompeo.

Trump ujawnia, kogo nie zaprosi do nowej administracji

Trump ujawnia, kogo nie zaprosi do nowej administracji

Źródło:
PAP

Ponad 150 osób zmarło z powodu tajemniczego zatrucia w oblężonym od kilku tygodni przez Siły Szybkiego Wsparcia (RSF) mieście Al-Hilaliya w Sudanie, a kilkadziesiąt innych osób przebywa w szpitalach. Ruch oporu oskarżył RFS o rozprowadzanie chemicznie przetworzonej pszenicy, która najprawdopodobniej doprowadziła do masowych zatruć.

Masowe zatrucia przez przetworzoną pszenicę. Ponad 150 osób zmarło

Masowe zatrucia przez przetworzoną pszenicę. Ponad 150 osób zmarło

Źródło:
PAP

W chwili zabójstwa musiał mieć około pięciu promili. On by nie stał na nogach, a policja uznała, że zabił dwie osoby i nie zostawił żadnego śladu - mówił w rozmowie po emisji materiału "Superwizjera" TVN Jakub Stachowiak, autor reportażu o sprawie podwójnego zabójstwa pod Kaliszem. Do zabójstwa przyznał się Piotr Mikołajczyk, osoba z niepełnosprawnością intelektualną. Od 13 lat siedzi w więzieniu, bo przyznał się do morderstwa. - Nie można skazać kogoś wyłącznie na tej podstawie - oceniła profesor Monika Płatek z UW.

"Pismem dziecka podpisał zeznania". Siedzi od 13 lat

"Pismem dziecka podpisał zeznania". Siedzi od 13 lat

Źródło:
"Superwizjer" TVN

Zatrzymano młodą lekarkę, która miała bez problemu wystawiać recepty między innymi na fentanyl, i to pacjentom, których nawet nie badała. Od 7 listopada niektórych środków nie można już sobie załatwić w receptomacie.

28-letnia lekarka zatrzymana. Wystawiała recepty na fentanyl pacjentom, których nie badała

28-letnia lekarka zatrzymana. Wystawiała recepty na fentanyl pacjentom, których nie badała

Źródło:
Fakty TVN

W wyniku wybuchu bomby na stacji kolejowej w mieście Kweta w Pakistanie zginęły co najmniej 24 osoby, a ponad 40 zostało rannych - poinformowała lokalna policja. Kamera monitoringu zarejestrowała moment eksplozji na peronie.

Dziesiątki zabitych i rannych na stacji kolejowej. Moment eksplozji

Dziesiątki zabitych i rannych na stacji kolejowej. Moment eksplozji

Źródło:
PAP, Reuters, CNN, BBC

Mężczyzna w średnim wieku zaatakował zakonników w klasztorze Ducha Świętego we wschodniej Hiszpanii. Krzyczał, że jest Jezusem Chrystusem i bił mnichów "wszystkim, co wpadło mu w ręce". W wyniku poważnych obrażeń jeden z zakonników zmarł, a trzech jest w szpitalu.

Krzyczał, że jest Jezusem, atakował "wszystkim, co wpadło mu w ręce". Nie żyje zakonnik

Krzyczał, że jest Jezusem, atakował "wszystkim, co wpadło mu w ręce". Nie żyje zakonnik

Źródło:
PAP, A Punt

Północny wschód Stanów Zjednoczonych jest zagrożony pożarami. 27 milionów ludzi na obszarze od Nowego Jorku po Massachusetts jest objętych alertami. Sytuację pogarsza niesprzyjająca pogoda: wiejący porywisty wiatr i panująca susza.

Alerty przed pożarami dla 27 milionów mieszkańców. "Historycznie suchy okres"

Alerty przed pożarami dla 27 milionów mieszkańców. "Historycznie suchy okres"

Źródło:
PAP, NBC News

Przeżyła 99 lat, a w ostatnich godzinach życia padła ofiarą złodziei, którzy ukradli jej ćwierć miliona złotych. W ciągu ostatnich trzech lat policjanci ujawnili prawie dziesięć tysięcy przestępstw wyłudzenia pieniędzy i kosztowności tak zwaną metodą na wnuczka czy na policjanta. Łupem przestępców padło ponad ćwierć miliarda złotych.

99-latka padła ofiarą telefonicznego oszustwa, straciła ćwierć miliona złotych. Niedługo później zmarła

99-latka padła ofiarą telefonicznego oszustwa, straciła ćwierć miliona złotych. Niedługo później zmarła

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Ponieważ zbliża się Święto Niepodległości, władze Pienińskiego Parku Narodowego (PPN) apelują o niewieszanie flag na górskich szczytach. - Flaga to element obcy w parku narodowym i może stanowić śmiertelną pułapkę dla zaplątanych w nią zwierząt - przekonują władze PPN i zaznaczają, że zgodnie z ustawą o symbolach narodowych flaga powinna być otaczana czcią i szacunkiem.

"Flaga może stanowić śmiertelną pułapkę". Apel przed 11 listopada

"Flaga może stanowić śmiertelną pułapkę". Apel przed 11 listopada

Źródło:
PAP

Mieszkaniec Szamotuł zatrzymał w piątek pijanego kierowcę, którym okazał się funkcjonariusz policji. Mężczyzna miał ponad dwa promile alkoholu we krwi. Komendant powiatowy policji podjął decyzję o wdrożeniu procedury, mającej na celu zwolnienie funkcjonariusza z uwagi na dobro służby.

Obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy. Za kółkiem siedział policjant

Obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy. Za kółkiem siedział policjant

Źródło:
tvn24.pl, eszamotuly.pl

Dzięki nowym badaniom naukowcy dokonali odkrycia 41 genów, które mają związek z przepukliną dysku lędźwiowego - najczęstszą przyczyną rwy kulszowej. Badacze twierdzą, że wiedza ta pomoże im w opracowaniu lepszych metod leczenia tego schorzenia, a co za tym idzie poprawy jakości życia chorujących.

Odkryto nowe geny odpowiedzialne za rwę kulszową

Odkryto nowe geny odpowiedzialne za rwę kulszową

Źródło:
PAP, University of Oulu

Księżna Kate wzięła udział w Festiwalu Pamięci, który odbył się w sobotni wieczór w londyńskim Royal Albert Hall. To jej pierwsze wystąpienie publiczne po przebyciu chemioterapii - donosi Reuters.

Księżna Kate pojawiła się publicznie po raz pierwszy po przebyciu leczenia

Księżna Kate pojawiła się publicznie po raz pierwszy po przebyciu leczenia

Źródło:
Reuters, BBC

Władimir Putin podpisał w sobotę ustawę ratyfikującą umowę o kompleksowym partnerstwie strategicznym Rosji i Korei Północnej. W praktyce dokument ten oznacza sojusz militrany między krajami, które zadeklarowały w ten sposób okazywanie sobie pomocy wojskowej w przypadku napaści.

Putin przypieczętował sojusz wojskowy z Koreą Północną

Putin przypieczętował sojusz wojskowy z Koreą Północną

Źródło:
PAP

To była krwawa łaźnia dla Rosjan, ale nie należy się spodziewać, że siły rosyjskie przestaną atakować - napisał magazyn "Forbes", opisując nieudany atak Rosjan, do którego miało dojść w czwartek w rosyjskim obwodzie kurskim. Ukraińcy wkroczyli do niego trzy miesiące temu, a Moskwa od tamtej pory bezskutecznie próbuje odzyskać terytorium wysyłając dziesiątki tysięcy żołnierzy.

"Krwawa łaźnia dla Rosjan" w obwodzie kurskim

"Krwawa łaźnia dla Rosjan" w obwodzie kurskim

Źródło:
Forbes, UNIAN, tvn24.pl

Alarm dla policji i duża akcja służb w centrum Warszawy. Przez ponad trzy godziny na pomniku smoleńskim był mężczyzna z przedmiotem przypominającym broń. Mężczyzna został obezwładniony przez policję. Jak dowiedział się nieoficjalnie portal tvnwarszawa.pl, to ten sam mężczyzna, który w podobnej sytuacji postawił na nogi służby w październiku ubiegłego roku. 

Wszedł na pomnik smoleński. W ubiegłym roku zrobił to samo

Wszedł na pomnik smoleński. W ubiegłym roku zrobił to samo

Aktualizacja:
Źródło:
tvnwarszawa.pl

Jedna osoba została ranna i przetransportowana do szpitala po wypadku, do którego doszło na autostradzie A4 pod Zgorzelcem. To kierowca autokaru, który z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał z drogi i spadł z wiaduktu.

Autokar spadł z wiaduktu

Autokar spadł z wiaduktu

Źródło:
tvn24.pl

Straż Miejska w Polsce ma prawo kontrolować domy i mieszkania. Kontrola dotyczy sposobu gospodarowania odpadami, rodzaju pieca lub kotła grzewczego. Strażnicy weryfikują również, czy właściciel nieruchomości zgłosił źródła ciepła do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. W Warszawie wystawiono w 2024 roku mandaty w łącznej wysokości 120 tysięcy złotych. Oto zestawienie kontroli i liczby mandatów w różnych miastach w Polsce.

Kontrole w domach i mieszkaniach. Sypią się mandaty

Kontrole w domach i mieszkaniach. Sypią się mandaty

Akt oskarżenia za zniesławienie, umorzenie za podszywanie się. Prokuratura mówi o wynikach śledztw, w których poszkodowanym miał być Kamil L., znany jako Budda.

Przed zatrzymaniem "Budda" miał być szantażowany. Ustalenia prokuratury

Przed zatrzymaniem "Budda" miał być szantażowany. Ustalenia prokuratury

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Kiedy spadnie śnieg? Na horyzoncie w prognozach widać koniec wyżowej monotonii. Zastąpią ją chłód, śnieg i wiatr - zjawiska typowe dla przedzimia. Po zgniłym wyżu nastanie aura niżowa, równie wymagająca. O tym, co czeka nas w pogodzie do końca listopada, pisze synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek.

Kiedy spadnie śnieg? Najnowsze wyliczenia modeli na listopad

Kiedy spadnie śnieg? Najnowsze wyliczenia modeli na listopad

Źródło:
tvnmeteo.pl

- Termin realizacji inwestycji pozostaje bez zmian. Projekt nowej umowy na prace projektowe jest w finalnej fazie opracowania - podtrzymuje rzecznik spółki Pałac Saski Sławomir Kuliński. Co w najbliższym czasie będzie się działo w związku z odbudową Pałacu Saskiego? Zaplanowano między innymi kontynuację badań archeologicznych oraz zawarcie umowy z pracownią architektoniczną.

Co z odbudową Pałacu Saskiego? Rzecznik spółki o planach i terminach

Co z odbudową Pałacu Saskiego? Rzecznik spółki o planach i terminach

Źródło:
PAP

W sobotnim losowaniu Lotto żaden z graczy nie trafił szóstki. Oznacza to, że w najbliższym losowaniu można będzie wygrać trzy miliony złotych. Oto wyniki losowania Lotto i Lotto Plus z 9 listopada 2024 roku.

Bez głównej wygranej w Lotto. Kumulacja rośnie

Bez głównej wygranej w Lotto. Kumulacja rośnie

Źródło:
Lotto.pl

Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego wraca po latach przerwy. W kategorii wideo nominacje otrzymało dwoje dziennikarzy "Superwizjera" TVN - Ewa Galica za materiał "Krąg Putina. Tajemnice rosyjskich majątków w Europie" i Bertold Kittel za reportaż "Król amfetaminy. 'Breaking Bad' po polsku". Nominowany został też Kacper Sulowski z "Czarno na białym" za dwuczęściowy materiał "Szkoła Ziobry". Celem konkursu jest wyróżnienie najbardziej rzetelnych, obiektywnych i poprawnych warsztatowo publikacji, spełniających najwyższe standardy wyznaczone przez ikonę polskiego reportażu.

Trzy nominacje do prestiżowej nagrody dla dziennikarzy "Superwizjera" TVN i "Czarno na białym"

Trzy nominacje do prestiżowej nagrody dla dziennikarzy "Superwizjera" TVN i "Czarno na białym"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

W najnowszym "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg opowiedziała o najważniejszych wydarzeniach ze świata filmu i muzyki. W programie między innymi o tym, co obejrzą Polacy w czasie świąt bożonarodzeniowych, dokumencie, który przedstawia historię życia Christophera Reeve'a, oraz wyznaniu aktora "Jeziora marzeń" o zmaganiu się ze złośliwym nowotworem.

Co w świecie filmu i muzyki? "Kadr na kino" w TVN24

Co w świecie filmu i muzyki? "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl