- Każdy, kto będzie chciał skorzystać z bezpłatnego transportu miejskiego będzie musiał mieć przy sobie dowód rejestracyjny samochodu z własnym nazwiskiem, który będzie zobowiązany okazać w przypadku kontroli biletów - wyjaśnia Bogumił Makowski z łódzkiego MPK.
W ten sposób przedsiębiorstwo chce skusić zmotoryzowanych, żeby w czasie Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu, który właśnie trwa, swoje samochody zostawiali pod domami.
Świętować dzień bez auta
Obchody tygodnia mobilności zakończą się we wtorek 22 września. Będzie to ostatni dzień, w którym właściciele samochodów nie będą musieli pokazywać kontrolerom biletów jednorazowych, czy miesięcznych (czyli mówiąc po łódzku - "migawek").
Od środy wszystko wróci do normalności. Kto zapomni, ten zapłaci.
Źródło: PAP, lex.pl