Załoga JAK-a nie ostrzegała przed fatalną pogodą?

Aktualizacja:
O czym i kiedy informaowała załoga JAKa
O czym i kiedy informaowała załoga JAKa
TVN24/ Fot. 36. SPLT
O czym i kiedy informaowała załoga JAKaTVN24/ Fot. 36. SPLT

Załoga JAKa-40 nie informowała tuż po wylądowaniu na lotnisku w Smoleńsku o fatalnych warunkach atmosferycznych. Dane, które piloci przekazali do Warszawy, były uspokajające, a nie alarmujące – wynika z zeznań polskich wojskowych z Centrum Hydrometeorologii Sił Zbrojnych RP, kontrolerów i służby meteo warszawskiego Okęcia. Zeznania te są sprzeczne z informacjami Dowództwa Sił Powietrznych. Wojskowa prokuratura bada ten wątek.

Na początku marca, po posiedzeniu sejmowej komisji obrony, generał Lech Majewski, dowódca Sił Powietrznych, poinformował opinię publiczną, że to jeden z członków załogi JAKa-40 dzwonił krótko po lądowaniu w Smoleńsku na Okęcie i donosił o fatalnych warunkach pogodowych. Według słów generała, dzięki uzyskanym tą drogą informacjom, wojskowy kontroler warszawskiego lotniska miał przekazać dalej, że manewr odbył się "przy podstawie chmur 60 metrów i widoczności poniżej kilometra", czyli w warunkach dużo gorszych niż minimalne dla tego lotniska.

Ppłk Robert Kupracz, rzecznik Sił Powietrznych, zaznacza, że gen. Majewski, przekazując te informacje, opierał się na materiałach uzyskanych od "komisji Millera". - Uznał też, że w całej sprawie - wobec wielu niejasności - zachodzi konieczność zbadania postępowania załogi samolotu przez wojskową prokuraturę - przypomina rzecznik. Jak ustaliliśmy, dotychczasowe efekty pracy prokuratorów rzucają nowe światło nie tylko na to, w jakich warunkach lądował 10 kwietnia samolot z dziennikarzami, ale także jak wyglądała korespondencja jego załogi z Warszawą, oraz kiedy i w jakich okolicznościach udało się ją nawiązać.

To Warszawa szukała kontaktu z JAK-iem

Z zeznań wojskowych kontrolerów i meteorologów, którymi dysponują wojskowi prokuratorzy wynika, że do kontaktu załogi JAKa z Warszawą nie doszło "krótko po lądowaniu" polskiej maszyny w Smoleńsku, ale ponad godzinę po nim i to nie z inicjatywy załogi, ale naszych meteorologów.

10 kwietnia w godzinach porannych próbowali oni kilka razy uzyskać informacje o warunkach pogodowych od pilotów JAKa poprzez służbę meteo na Okęciu. Pierwszy upomniał się o to, na siedem minut przed startem z Warszawy prezydenckiego Tupolewa (samolot wyleciał z Okęcia o 7:27 – red.), major Dariusz Januszewicz, który pełnił wtedy służbę Dyżurnego Operacyjnego – Starszego Zmiany dyżurnej Centrum Hydrometeorologii. Jak zeznał przed wojskowymi prokuratorami, o godzinie 7:20 wykonał w tej sprawie dwa telefony.

Najpierw o warunki, w jakich lądowała załoga JAKa, zapytał oficera dyżurnego Centrum Operacji Powietrznych. Ten jednak informacji takich nie posiadał. - W związku z tym zatelefonowałem do dyżurnego METEO lotniska Okęcia prosząc go o uzyskanie informacji o warunkach atmosferycznych w Smoleńsku - relacjonował prokuratorom major. Informacja zwrotna, przekazana przez dyżurnego ok. godz. 7:45, czyli pół godziny po lądowaniu samolotu z dziennikarzami (JAK lądował o 7:15 polskiego czasu – red.), była krótka: - Dyżurny METEO, chor. Marcin Nojek, poinformował mnie, że pilot samolotu JAK-40 nie podał informacji o warunkach atmosferycznych podczas lądowania w Smoleńsku – zeznał mjr Januszewicz.

Informacji brak. Tupolew startuje

Z ustaleń prokuratorów wynika, że w tym czasie, tuż przed i tuż po starcie TU-154 z prezydentem na pokładzie, załoga JAKa-40 była dla Warszawy jedynym źródłem wiedzy na temat aktualnej pogody na "Siewiernym". Ostatnie dane, zebrane z cywilnych stacji meteo w pobliżu Smoleńska pochodziły bowiem z godziny 5:00, a aktualizowano je co trzy godziny. Wojskowi z Centrum Hydrometeorologii nadal podejmowali próby skontaktowania się poprzez Okęcie z załogą JAKa.

Udało się po ponad godzinie od lądowania samolotu z dziennikarzami - Informację telefonicznie od pilota JAKa-40 uzyskano około godziny 8:20 poprzez służbę meteo na Okęciu – donosił w notatce, dołączonej do prokuratorskich akt, mjr Henryk Grzejdak, który po godz. 8 zastąpił na stanowisku mjr. Januszewicza. O tym, jak ważne były to informacje, świadczy choćby fakt, że Grzejdak dzwonił na lotnisko już w czasie przejmowania dyżuru.

Podnoszone zagadnienia w oczywisty sposób mogą mieć znaczenie dla oceny prawnokarnej tego zdarzenia Płk Zbigniew Rzepa, wojskowa prokuratura

Ile widać? Prokuratura bada

Co ciekawe, kiedy od załogi JAK-a udało się je w końcu uzyskać, były one dużo mniej niepokojące niż uaktualniona depesza z danymi cywilnych stacji meteo, którą wojskowi meteorolodzy otrzymali mniej więcej w tym samym czasie. Było to po godz. 8.

Podczas gdy według ich zeznań i dokumentów, piloci polskiego samolotu informowali, że lądowali przy "widzialności 2 km przy zamgleniu i podstawie chmur 60 metrów", depesza SYNOP opierająca się na danych zebranych do godziny 8:00 przez cywilne stacje meteo w pobliżu Smoleńska i przesłana do Warszawy mówiła o "widoczności 500 metrów przy mgle i niewidocznym niebie".

To właśnie depesza SYNOP, a nie informacje załogi JAKa-40, spowodowała, że według naszych informacji na minutę przed katastrofą mjr Grzejdak prosił dyżurnego meteorologa Okęcia o pilne przekazanie - tym razem pilotom Tu-154 - "sugestii lądowania w Moskwie". Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że on także "miał techniczne możliwości" by skontaktować się z załogą Tupolewa. Dlaczego tego nie zrobił? Nie wiadomo.

Czy piloci JAKa celowo, bądź nieświadomie wprowadzili w błąd kontrolerów i meteorologów z Okęcia? Dlaczego mówili im o "widzialności 2 kilometrów" podczas swojego lądowania, a w prokuraturze zgodnie powtarzali, że była ona o kilkaset metrów niższa? Kto odpowiada za to, że kluczowych informacji o pogodzie nie można było uzyskać od pilotów przez ponad godzinę, mimo że wojskowi meteorolodzy z Warszawy znali ich numery telefonów i – przynajmniej teoretycznie – mogli się z nimi skontaktować w każdej chwili? W końcu, na ile wiarygodne są materiały, na podstawie których generał Majewski informował opinię publiczną o tym, że piloci JAKa lądowali przy "widoczności poniżej kilometra"? Główne pytania w tej sprawie

Czy piloci JAKa celowo, bądź nieświadomie wprowadzili w błąd kontrolerów i meteorologów z Okęcia? Dlaczego mówili im o "widzialności 2 kilometrów" podczas swojego lądowania, a w prokuraturze zgodnie powtarzali, że była ona o kilkaset metrów niższa? Kto odpowiada za to, że kluczowych informacji o pogodzie nie można było uzyskać od pilotów przez ponad godzinę, mimo że wojskowi meteorolodzy z Warszawy znali ich numery telefonów i – przynajmniej teoretycznie – mogli się z nimi skontaktować w każdej chwili? W końcu, na ile wiarygodne są materiały, na podstawie których generał Majewski informował opinię publiczną o tym, że piloci JAKa lądowali przy "widoczności poniżej kilometra"?

Wojskowa Prokuratura Okręgowa potwierdza oficjalnie, że w kontekście ewentualnych nieprawidłowości przy lądowaniu polskiego JAKa-40 bada "wszystkie zagadnienia", także te, związane z przepływem informacji na temat warunków pogodowych między polskimi wojskowymi i ewentualnymi zaniedbaniami w tej kwestii.

- Podnoszone zagadnienia w oczywisty sposób mogą mieć znaczenie dla oceny prawnokarnej tego zdarzenia - mówi tvn24.pl płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego. Badany przez wojskowych prokuratorów wątek związany z organizacją i zabezpieczeniem prezydenckiego lotu nie dotyczy jedynie urzędników cywilnych, ale także wojskowych. Z uzyskanych przez nas w prokuraturze informacji wynika, że w ramach weryfikacji wersji śledczej o ewentualnych nieprawidłowościach przy zabezpieczaniu lotu Tu-154 do przesłuchania pozostało jeszcze tylko "kilku świadków". *Przed publikacją tekstu kontaktowaliśmy się z wojskowymi meteorologami, którzy próbowali uzyskać od pilotów JAKa informacje o warunkach pogodowych podczas ich lądowania na "Siewiernym". Usłyszeliśmy, że wszystko, co mieli w tej sprawie do powiedzenia, przekazali wojskowym prokuratorom i nie mają nic do dodania. Piloci JAKa nie rozmawiają z dziennikarzami od kilku miesięcy.

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24/ Fot. 36. SPLT

Pozostałe wiadomości

Proces Donalda Trumpa w sprawie dotyczącej zapłaty za milczenie aktorki porno Stormy Daniels zbliża się ku końcowi. We wtorek prokuratorzy i obrona byłego prezydenta wygłosili mowy końcowe. Kolejny krok należy do ławy przysięgłych, która powinna zacząć obradować nad werdyktem już w środę. Korespondent "Faktów" TVN Marcin Wrona mówił o trzech scenariuszach dalszego rozwoju sytuacji.

Mowy końcowe wygłoszone. Teraz ława przysięgłych i "trzy możliwe scenariusze" dla Trumpa

Mowy końcowe wygłoszone. Teraz ława przysięgłych i "trzy możliwe scenariusze" dla Trumpa

Źródło:
Reuters, TVN24 BiS, PAP

Tam, gdzie Marcin Romanowski - ponad 19 milionów złotych, tam, gdzie Mariusz Gosek, a także w ubiegłym roku Jarosław Kaczyński - ponad 17 milionów. Tam, gdzie Zbigniew Ziobro i Marcin Warchoł - blisko 16 milionów. W sumie aż 201 z 224 milionów złotych przyznanych przez lata na podstawie zapisu nr 11 o działaniu Funduszu Sprawiedliwości trafiło do okręgów, w których startowali członkowie Solidarnej Polski (potem Suwerennej Polski). To zapis, który pozwalał ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości dysponować milionami złotych polskich podatników "wedle uznania". Dlatego istnieje prawdopodobieństwo powiązania środków z funduszu z okręgami wyborczymi, gdzie kandydatami byli między innymi członkowie rządu PiS. Tak wynika z analizy i oceny Ministerstwa Sprawiedliwości. Opublikowało ono interaktywną mapę przepływu środków z funduszu w latach 2019-2023.

2043 dofinansowania na 224 miliony złotych. Zobacz u kogo najwięcej. Interaktywna mapa

2043 dofinansowania na 224 miliony złotych. Zobacz u kogo najwięcej. Interaktywna mapa

Źródło:
tvn24.pl, PAP

- W polityce nie trzeba tylko nie kraść, trzeba mieć jakąś etykę i moralność - powiedział w "Kropce nad i" Andrzej Rozenek, kandydat Koalicji Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego, odnosząc się do wydatków z Funduszu Sprawiedliwości. Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Kosma Złotowski przekonywał, że te pieniądze były "zawsze wydawane w dobrych celach".

Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości "wydawane w dobrych celach". "Wie pan, co pan usprawiedliwia?"

Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości "wydawane w dobrych celach". "Wie pan, co pan usprawiedliwia?"

Źródło:
TVN24

Samolot lecący z Izmiru do Warszawy lądował awaryjnie na Lotnisku Chopina, na pokładzie było 117 osób. Lądowanie przebiegło bezpiecznie.

Awaryjne lądowanie samolotu z Turcji

Awaryjne lądowanie samolotu z Turcji

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Do tragicznego wypadku doszło w Republice Południowej Afryki. Minibus zderzył się z ciężarówką. Zginęło 13 osób, w tym 10 nauczycieli jadących wtedy do szkoły.

10 nauczycieli jechało do szkoły. Zginęli we mgle

10 nauczycieli jechało do szkoły. Zginęli we mgle

Źródło:
PAP

Całemu zarządowi Orlenu w 2023 roku wypłacono w sumie ponad 24 miliony złotych z tytułu wynagrodzeń - wynika z opublikowanego we wtorek przez koncern sprawozdania rady nadzorczej. Najwięcej otrzymał były prezes - Daniel Obajtek.

Najwięcej zarobił Obajtek. Raport

Najwięcej zarobił Obajtek. Raport

Źródło:
PAP

Sto punktów za kolekcję zapałek Jana Pawła II. Te punkty są prawdziwe, ale ta kolekcja to bzdura. Jeden z naukowców postanowił pokazać, jak działa system oceny naukowców, który zostawił po sobie minister Czarnek. Efekty są i śmieszne, i straszne.

Wymyślił temat i współautora, za publikację otrzymał 100 punktów. Profesor z AGH obnażył system pozostawiony przez Czarnka

Wymyślił temat i współautora, za publikację otrzymał 100 punktów. Profesor z AGH obnażył system pozostawiony przez Czarnka

Źródło:
Fakty TVN

We wtorek w mediach pojawiły się kolejne taśmy związane z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Portal Onet opublikował zapis rozmowy byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego z posłem PiS Rafałem Bochenkiem. Rozmowa dotyczy możliwość sfinansowania zakupu pojazdu dla Ochotniczej Straży Pożarnej ze środków funduszu.

Romanowski i Bochenek na nowych taśmach. "Łatwiej kijek pocienkować, niż go pogrubasić"

Romanowski i Bochenek na nowych taśmach. "Łatwiej kijek pocienkować, niż go pogrubasić"

Źródło:
Onet, tvn24.pl

W czasie spotkania prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego z mieszkańcami Łowicza doszło do awantury. Reporter TVN24 Piotr Borowski przekazał, że "doszło do przepychanki, a w pewnym momencie wręcz do bójki". - Jeden z jej uczestników wyjął gaz i zaatakował mężczyznę, który chwilę wcześniej krzyczał do Jarosława Kaczyńskiego - powiedział.

Awantura i przepychanki w czasie wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Łowiczu

Awantura i przepychanki w czasie wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Łowiczu

Źródło:
TVN24

Rosja mogła zyskać wpływ na całą scenę polityczną Austrii - odnotowuje w obszernej analizie portal Politico. Przypomina historię sprzed sześciu lat, kiedy zdyskredytowany został Federalny Urząd Ochrony Konstytucji i Kontrterroryzmu (BVT). Akcja ta - według rozmówców Politico - była częścią operacji Moskwy i wcale nie musiała się zakończyć.

To, co dzieje się w Wiedniu, źle wróży całej Europie

To, co dzieje się w Wiedniu, źle wróży całej Europie

Źródło:
Politico, PAP

Książę William i księżna Kate we wspólnym oświadczeniu upamiętnili pilota RAF, który zginął w ostatni weekend w katastrofie zabytkowego myśliwca Spitfire.

"Niezwykle smutna wiadomość". Wspólne oświadczenie księżnej Kate i księcia Williama

"Niezwykle smutna wiadomość". Wspólne oświadczenie księżnej Kate i księcia Williama

Źródło:
tvn24.pl

Gruziński parlament odrzucił prezydenckie weto w sprawie kontrowersyjnej ustawy o zagranicznych agentach. Głosowanie poprzedziła burzliwa debata nad projektem, w trakcie której deputowany opozycji został oblany wodą. Od kwietnia, przeciwko projektowi forsowanemu przez rząd Gruzji, trwają masowe protesty. Prezydent Salome Zurabiszwili zaapelowała do narodu w orędziu.

Weto przepadło. Prezydent zwróciła się do narodu

Weto przepadło. Prezydent zwróciła się do narodu

Źródło:
PAP, Reuters

We wtorek różnica temperatury pomiędzy Piłą a Toruniem, które są od siebie oddalone o około 140 kilometrów, wyniosła prawie 14 stopni. Zapytaliśmy o to Tomasza Wasilewskiego, prezentera tvnmeteo.pl.

W Toruniu prawie upał, a 140 kilometrów dalej ziąb. Co się stało w Pile?

W Toruniu prawie upał, a 140 kilometrów dalej ziąb. Co się stało w Pile?

Źródło:
tvnmeteo.pl, IMGW

Donald Tusk, komentując wniosek o uchylenie immunitetu posła Michała Wosia z Suwerennej Polski, napisał na X, że to pierwszy taki przypadek wobec "członka zorganizowanej grupy Ziobry". Zbigniew Ziobro odpowiedział: "Odezwał się szef rodziny Soprano, na którą prokuratura zebrała mocne dowody".

Donald Tusk o pierwszym wniosku i "zorganizowanej grupie Ziobry". Zbigniew Ziobro komentuje

Donald Tusk o pierwszym wniosku i "zorganizowanej grupie Ziobry". Zbigniew Ziobro komentuje

Źródło:
PAP

Podczas wtorkowego posiedzenia rząd przyjął rozporządzenie w sprawie określenia miesiąca, w którym zostanie wypłacona tak zwana 14. emerytura. Kancelaria premiera przekazała, że - tak jak w roku ubiegłym - miesiącem wypłat "czternastek" będzie wrzesień. Czternasta emerytura w podstawowej wysokości ma wynosić 1780,96 zł brutto.

Jest decyzja w sprawie wysokości i terminu wypłaty "czternastki" dla emerytów

Jest decyzja w sprawie wysokości i terminu wypłaty "czternastki" dla emerytów

Źródło:
PAP, tvn24.pl

- Dla pracodawców to najważniejsza zapowiedź obecnie rządzącej koalicji. Obecne rozwiązanie jest nieracjonalne - przekonuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich i członek Rady Nadzorczej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Chodzi o zapowiadane przez Donalda Tuska przejęcie przez ZUS płacenia zasiłku chorobowego od pierwszego dnia L4. "Trwają analizy skutków finansowych" - wyjaśnia w odpowiedzi na pytania o losy projektu resort rodziny i pracy.

Głośna obietnica Tuska w sprawie ZUS. "Najważniejsza zapowiedź koalicji"

Głośna obietnica Tuska w sprawie ZUS. "Najważniejsza zapowiedź koalicji"

Źródło:
tvn24.pl

- Głosowanie nad uchyleniem immunitetu posła Michała Wosia może się odbyć na najbliższym posiedzeniu Sejmu w czerwcu - powiedział w "Faktach po Faktach" marszałek Sejmu Szymon Hołownia. - Myślę, że w czerwcu powinniśmy mieć tę sprawę przegłosowaną - dodał.

Hołownia o wniosku w sprawie Wosia. "W czerwcu powinniśmy mieć tę sprawę przegłosowaną"

Hołownia o wniosku w sprawie Wosia. "W czerwcu powinniśmy mieć tę sprawę przegłosowaną"

Źródło:
TVN24, PAP

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar przekazał we wtorek do marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła PiS Michała Wosia do odpowiedzialności karnej. Prokuratura Krajowa podała, że Woś, jako odpowiedzialny za Fundusz Sprawiedliwości, "nie dopełnił powierzonych mu obowiązków poprzez przekazanie CBA 25 milionów złotych z tego funduszu" na zakup Pegasusa.

Wniosek o uchylenie immunitetu Michała Wosia. Prokuratura Krajowa o szczegółach

Wniosek o uchylenie immunitetu Michała Wosia. Prokuratura Krajowa o szczegółach

Źródło:
TVN24

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś przekazał, że NIK złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z nieprawidłowościami w resorcie sportu za rządów PiS. Powiedział, że zachodziły tam "podobne zjawiska i mechanizmy" jak w Funduszu Sprawiedliwości.

NIK: będzie zawiadomienie w sprawie Ministerstwa Sportu. "Podobne mechanizmy" jak w Funduszu Sprawiedliwości

NIK: będzie zawiadomienie w sprawie Ministerstwa Sportu. "Podobne mechanizmy" jak w Funduszu Sprawiedliwości

Źródło:
PAP

Nawałnica przeszła we wtorek przez Wielkopolskę. Spowodowała, że część dróg została zalana. Strażacy przeprowadzili kilkadziesiąt interwencji. Ich działania polegały głównie na usuwaniu połamanych gałęzi i wypompowywaniu wody.

Zalane ulice, połamane gałęzie. Nawałnica przeszła nad Wielkopolską

Zalane ulice, połamane gałęzie. Nawałnica przeszła nad Wielkopolską

Źródło:
TVN24, tvnmeteo.pl, Kontakt 24

We wtorkowym losowaniu Eurojackpot nie padła główna wygrana. W kolejnym do wygrania będzie 480 milionów złotych. Oto liczby, które wylosowano 28 maja.

Wyniki Eurojackpot z 28 maja 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Wyniki Eurojackpot z 28 maja 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Źródło:
tvn24.pl

Sceny jak z filmu akcji rozegrały się w Zimnicach Małych w powiecie opolskim. Kierowca najpierw najechał autem na motocykl, później, cofając, potrącił kolejnego kierującego jednośladem. Próbował uciec, ale został zatrzymany przez innych motocyklistów. Nie był trzeźwy.

Wjechał w motocyklistów. Dogonili go i zatrzymali. Nagranie 

Wjechał w motocyklistów. Dogonili go i zatrzymali. Nagranie 

Źródło:
tvn24.pl

Do bardzo poważnego wypadku doszło w Olsztynie. Pijany kierowca ciężarówki staranował kilka samochodów osobowych, potem uderzył w autobus i wiatę przystankową. Co najmniej 14 osób trafiło do szpitali, w sumie obrażenia odniosło 26 osób. W internecie pojawiły się przerażające nagrania momentu wypadku.

Ciężarówka staranowała autobus i samochody w Olsztynie. Co najmniej 14 osób w szpitalu, 26 poszkodowanych

Ciężarówka staranowała autobus i samochody w Olsztynie. Co najmniej 14 osób w szpitalu, 26 poszkodowanych

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, TVN24, PAP, "Gazeta Olsztyńska"

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przekonywał w radiowym wywiadzie, że wydatki z Funduszu Sprawiedliwości odbywały się zgodnie z procedurami, a kontrowersje wokół wydawania dużej części tych środków tłumaczył "nowym celem", który "wprowadził ustawodawca". "Więc nie tylko mieliśmy prawo, ale wręcz obowiązek przekazywać na to środki" - zapewniał. Romanowski pominął to, że zmiany zapadły za czasów, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. Przypominamy, o co chodzi.

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Źródło:
Konkret24

Były szef kancelarii premiera Michał Dworczyk twierdzi, że nie pamięta, by Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła łamanie prawa przy rozdawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Dworczyk przekonuje też, że nie ma wiedzy, by NIK kierowała jakieś wnioski do prokuratury. A skierowała ich kilka. Część umorzono w czasie, gdy prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro.

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Źródło:
Konkret24

W poniedziałek funkcjonariusze ABW na warszawskim Gocławiu oraz w Pruszkowie realizowali czynności na zlecenie i pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu - przekazał Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

Akcje ABW na Gocławiu i w Pruszkowie

Akcje ABW na Gocławiu i w Pruszkowie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Do trzech ataków na polskich funkcjonariuszy doszło w przeciągu kilku godzin na granicy polsko-białoruskiej. W okolicach Dubicz Cerkiewnych nasz żołnierz został ugodzony nożem. Prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku usiłowania zabójstwa. Kilka godzin wcześniej migranci zaatakowali Straż Graniczną rozbitą butelką i nożem przytwierdzonym do kija. Tam także doszło do ugodzenia funkcjonariusza. W żadnym z przypadków życiu rannych nic nie grozi.

Ataki migrantów na granicy. Dwóch funkcjonariuszy rannych

Ataki migrantów na granicy. Dwóch funkcjonariuszy rannych

Aktualizacja:
Źródło:
PAP

Niedźwiedź wtargnął do domku w Arizonie, w którym przebywał 15-letni chłopiec, i zaatakował go, uderzając i drapiąc. Tylko dzięki reakcji starszego brata nie doszło do tragedii. Po ataku zwierzę miało "usiąść na werandzie na kanapie i się rozglądać".

Niedźwiedź wszedł do domu i zaatakował nastolatka. Potem usiadł na kanapie

Niedźwiedź wszedł do domu i zaatakował nastolatka. Potem usiadł na kanapie

Źródło:
NBC News, AZGFD

Zorze polarne mogą powrócić w czerwcu na nasze niebo. Aktywny region słoneczny AR3664, odpowiedzialny za silną burzę magnetyczną z początku maja, już wkrótce znów zwróci się w stronę Ziemi. Co istotne, w obserwacjach pomoże nam także Księżyc.

Jest szansa na powrót zorzy polarnej do Polski. Wiemy, kiedy się jej spodziewać

Jest szansa na powrót zorzy polarnej do Polski. Wiemy, kiedy się jej spodziewać

Źródło:
Live Science, Z głową w gwiazdach, tvnmeteo.pl