Pojechał w "sam środek piekła". "Tak wygląda zwykła misja ukraińskiego żołnierza"

KOMPANIA KURTA TVN24+-0040
Przedlacki: tak wygląda zwykła misja ukraińskiego żołnierza
Źródło: TVN24
Konstantynówka to miasto otoczone z trzech stron. Przedarcie się przez większość miasta do przedmieść od strony nadchodzących Rosjan to jest codzienność żołnierzy - mówił w TVN24 Michał Przedlacki z "Superwizjera" na temat reportażu "Kompania Kurta". Tak właśnie "wygląda obrona Ukrainy na pierwszej linii, w samym środku tej strefy śmierci". Reportaż Przedlackiego jest dostępny już teraz w TVN24+.

W grudniu Michał Przedlacki z "Superwizjera", uznany za Dziennikarza Roku 2025 w plebiscycie Grand Press, a ostatnio uhonorowany przez Towarzystwo Dziennikarskie tytułem "Dziennikarza Obywatela" za serię reportaży z ogarniętej wojną Ukrainy, pojechał do Konstantynówki.

W tym mieście w Donbasie od wielu tygodni trwa prawdziwa bitwa dronów. Przewodnikiem Przedlackiego został Kurt, charyzmatyczny dowódca oddziału, w przeszłości lider jednej z kibicowskich bojówek. Czy zdołają dostarczyć dużego bojowego drona na najbardziej wysunięte pozycje? Jak przedrzeć się przez zrujnowane miasto i pozostać niezauważonym? Reportaż dostępny jest już teraz w TVN24+.

OGLĄDAJ: "Nie takiej pomocy oczekujemy". Ukraiński dowódca wprost o walce w "strefie apokalipsy"
kompania_kurta_2

"Nie takiej pomocy oczekujemy". Ukraiński dowódca wprost o walce w "strefie apokalipsy"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

"To jest miasto otoczone z trzech stron"

O swoim reportażu Przedlacki opowiadał w poniedziałek w TVN24. - To jest wojenna rzeczywistość i Polacy, nasi widzowie mają prawo i powinni mieć możliwość zobaczyć, jak de facto, rzeczywiście wygląda obrona Ukrainy na pierwszej linii, w samym środku tej strefy śmierci - mówił.

- Nie wybieram miejsc i historii ze względu na położenie w setkach metrów czy w kilometrach od rosyjskich pozycji - mówił reporter "Superwizjera". - Wybieram te historie, obrazy i opowieści po to, żeby rzetelnie i obiektywnie przekazać naszym widzom, a szerzej polskiemu społeczeństwu, co dzieje się na wschodzie - dodał.

"Kompania Kurta"
"Kompania Kurta"
Źródło: TVN24+

Jak ocenił, reportaż z Konstantynówki "jest dość surowy, chociaż nie tak surowy, jak ta rzeczywistość".

- To jest miasto otoczone z trzech stron. Przedarcie się przez większość miasta do przedmieść od strony nadchodzących Rosjan, to jest codzienność żołnierzy i jakiejś niewiarygodnie małej, ale wciąż istniejącej grupki cywilów, którzy tam są - mówił Przedlacki. 

OGLĄDAJ: "Chersoń. Życie na celowniku", Wiesz, że przeżyli, bo oglądasz ten reportaż
cherson przedlacki reportaż

"Chersoń. Życie na celowniku", Wiesz, że przeżyli, bo oglądasz ten reportaż

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

"To jest sam środek tego piekła"

Reporter "Superwizjera" powiedział, że "to jest zwykła misja, tak wygląda zwykła misja ukraińskiego żołnierza, tak może wyglądać zwykły dzień na froncie". - Oczywiście to nie jest rutyna, to jest sam środek tego piekła, ale z takiego środka piekła także mamy moralny obowiązek przekazywać to, co się tam dzieje, przekazywać fakty - dodał.

- Kurt pod koniec mówi, że najtrudniejsza jest walka z samym sobą, z tym wszystkim, żeby się na coś takiego zdecydować - zdradził Przedlacki. - Wiem i wierzę, to jest w zasadzie pewność, że nasz widz, widząc takie obrazy, (...) potrafi wyciągnąć wnioski, co powoduje nadejście Rosji - dodał.

Jak mówił, w sytuacjach takich jak wyjazd do Konstantynówki czuje się wyróżniony, że to on może opowiedzieć tę historię, ale zdarza mu się czuć, że "to trochę za daleko było". - To już najczęściej w samym środku tego piekła, ale jak się już powiedziało A i weszło do tego piekła, to trzeba się starać z tego piekła, tak samo jak ci żołnierze czy ci cywile, których los opowiadam, wydostać - wyjaśnił.

OGLĄDAJ: Był w gangu "Mutantów", broni Ukrainy. "Pierwszy raz w życiu robię coś, z czego mogę być dumny"
superwizjer przedlacki2

Był w gangu "Mutantów", broni Ukrainy. "Pierwszy raz w życiu robię coś, z czego mogę być dumny"
NAJLEPSZE 2025

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: