Trzy osoby ranne po zderzeniu na S7. Policja: kierowca pijany

Zderzenie na S7 pod Białobrzegami
Zima w Warszawie, 15 stycznia 2026 r.
Źródło: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Dwa samochody zderzyły się na S7 pod Białobrzegami. Trzy osoby zostały ranne. Według wstępnych ustaleń policji, wypadek spowodował pijany kierowca.

Jak podała w poniedziałek wieczorem GDDKiA, do wypadku doszło około godz. 20.30 w miejscowości Promna - Kolonia (woj. mazowieckie), na odcinku Grójec - Białobrzegi. Jezdnia w kierunku Radomia została zablokowana. Policja kierowała na objazd drogą lokalną przez wieś Broniszew.

W wyniku zderzenia dwóch samochodów ranne zostały trzy osoby.

Poważny wypadek na S7
Poważny wypadek na S7
Źródło: KPP Białobrzegi

"Ze wstępnych informacji wynika, że najprawdopodobniej kierujący Peugeotem najechał na tył Volkswagena. W wyniku zdarzenia obaj kierowcy oraz pasażerka Volkswagena zostali przetransportowani do szpitala" - podała w komunikacie na platformie X mazowiecka policja.

Jeden z kierowców pijany

Następnego dnia policjanci z Białobrzegów poinformowali, że 63-kierowca Peugeota był pod wpływam alkoholu.

"Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał 1,6 promila alkoholu w organizmie. Volkswagenem podróżował 67‑letni kierowca oraz 65‑letnia pasażerka. Wszyscy uczestnicy zdarzenia zostali przetransportowani do szpitali na dalszą diagnostykę medyczną" - czytamy w komunikacie komendy powiatowej.

63-latkowi zatrzymano prawo jazdy, a jego auto odholowano na policyjny parking. Na tym konsekwencje się nie kończą, bo za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozić mogą: więzienie, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów. Spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu jeszcze zaostrza odpowiedzialność karną. O jej wymiarze decyduje sąd.

Utrudnienia po zdarzeniu trwały kilka godzin. We wtorek rano droga była przejezdna.

Opracowała Magdalena Gruszczyńska/b

Czytaj także: