TVN24 | Polska

"Prawda jest jedna i prawo jest jednoznaczne, tylko politolodzy widzą symetryzm"

TVN24 | Polska

Autor:
js\mtom
Źródło:
TVN24
Były prezes TK: Prawda jest jedna i prawo jest jednoznaczne. Orzeczenie TSUE jest zgodne z tym, co głosi świat prawniczy
Były prezes TK: Prawda jest jedna i prawo jest jednoznaczne. Orzeczenie TSUE jest zgodne z tym, co głosi świat prawniczyTVN24
wideo 2/4
TVN24Były prezes TK: Prawda jest jedna i prawo jest jednoznaczne. Orzeczenie TSUE jest zgodne z tym, co głosi świat prawniczy

Takie orzeczenie powinno być, tylko wcześniej. To, co orzekł nareszcie już w postaci wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej składający się z 27 sędziów narodowych z wszystkich państw, jest zgodne z tym, co głosi świat prawniczy reprezentujący naród i władzę sądowniczą w Polsce -mówił w "Jeden na jeden" były prezes Trybunału Konstytucyjnego Bohdan Zdziennicki.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł w czwartek, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii. W ogłoszonym wyroku TSUE uwzględnił wszystkie zarzuty podniesione przez Komisję Europejską i stwierdził, że Polska uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z prawa UE.

OGLĄDAJ WSZYSTKIE WYDANIA "JEDEN NA JEDEN" W TVN24 GO >>>

Były prezes Trybunału Konstytucyjnego w latach 2008-2010 Bohdan Zdziennicki powiedział w piątek w "Jeden na jeden", że to orzeczenie zamyka sprawę, która zaczęła się w 2019 roku. Ocenił, że "takie orzeczenie powinno być, tylko wcześniej".

- Prawda jest jedna i prawo jest jednoznaczne, tylko politolodzy widzą symetryzm. To orzeczenie nareszcie skonsumowało postępowania zabezpieczające i to, co mówi cały świat prawniczy w Polsce - podkreślił. -Nie to, co mówi sędzia (Łukasz) Piebiak, czy pan minister (Patryk) Jaki, który nawet nie skończył studiów prawniczych, czy nawet pan (Zbigniew) Ziobro, który kiedyś skończył studia prawnicze, ale bardzo dawno - mówił były sędzia TK.

- To, co orzekł w tej chwili nareszcie już w postaci wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej składający się z 27 sędziów narodowych z wszystkich państw, jest zgodne z tym, co głosi świat prawniczy reprezentujący naród i władzę sądowniczą w Polsce - dodał Zdziennicki, który jest również przewodniczącym Rady Programowej Stowarzyszenia Sędziów "Themis".

Co by powiedział Kaczyńskiemu?

Zdziennicki był nauczycielem Jarosława i Lecha Kaczyńskich. - Miałem zajęcia z Kaczyńskimi. Mieli u mnie zaliczenie z mojego przedmiotu - to było prawo rolne, które prowadziłem wspólnie z profesorem Stelmachowskim - na czwórkę, co było bardzo wysokie, bo ja uważałem, że na piątkę to prowadzący zajęcia może tego nie zna - mówił. W 2008 roku ówczesny prezydent Lech Kaczyński powołał Zdziennickiego na prezesa Trybunału Konstytucyjnego. 

Sędzia w stanie spoczynku został zapytany w związku z tym, co by powiedział swojemu byłemu studentowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, który jako prezes partii rządzącej firmuje reformę sprawiedliwości. - To, że władza sądownicza musi wrócić do równowagi, bo jest w tej chwili od kilku lat sprowadzana zupełnie do pozoru władzy. To sędziowie i prawo mają kontrolować władzę wykonawczą i ustawodawczą, a nie odwrotnie - powiedział Zdziennicki.

- To konstytucja jest najwyższym prawem, ale konstytucja właściwie interpretowana. To ustawy, które nie są niezgodne z konstytucją, a które dotyczyły sądownictwa, KRS, zmian w Sądzie Najwyższym były niezgodne z konstytucją - podkreślił. - Ustawy niezgodne z konstytucją są po prostu bezprawiem legislacyjnym - dodał. 

Były prezes TK podkreślał, że władza sądownicza jest "kręgosłupem demokracji". 

"Władza sądownicza musi wrócić do równowagi, bo jest w tej chwili od kilku lat sprowadzana zupełnie do pozoru władzy"
"Władza sądownicza musi wrócić do równowagi, bo jest w tej chwili od kilku lat sprowadzana zupełnie do pozoru władzy"TVN24

"O tym, że Izba Dyscyplinarna nie powinna działać pierwsze postanowienie zabezpieczające wydała Gersdorf"

Gość "Jeden na jeden" odniósł się do słów rzecznika prasowego Izby dyscyplinarnej SN Piotra Falkowskiego, który powiedział w czwartek, że "orzeczenie wprost nie kwestionuje, nie nakazuje, nie podejmuje próby dokonania zmiany, zawieszenia, uchylenia jakichkolwiek polskich przepisów i w tym sensie nie ma bezpośredniego wpływu na pracę Sądu Najwyższego i "w związku z tym także Izba Dyscyplinarna jak na razie będzie pracować tak, jak dotąd".

- Przecież o tym, że Izba Dyscyplinarna nie powinna działać, pierwsze postanowienie zabezpieczające wydała Małgorzata Gersdorf w 2019 roku. Kierowała te wszystkie sprawy dyscyplinarne do izby karnej, bo poprzedni system dyscyplinarny był zgodny z konstytucją - zaznaczył były prezes TK. Dodał, że "trzymał wszystkie standardy i opowieści, że nie było systemu dyscyplinarnego, są kłamliwe". Jak mówił, kolejne postanowienia zabezpieczające TSUE były kompletnie ignorowane. Dodał, że teraz jest ostateczny wyrok. - W tym wyroku zostało stwierdzone, że Izba Dyscyplinarna nie może funkcjonować, bo jej sposób działania narusza podstawy władzy sądowniczej - podkreślił Zdziennicki.

- Władza sądownicza to dyscyplina, która trzyma Unię z sobą nie tylko w ramach całej Unii, ale w ramach poszczególnych państw. Do niej mogą tylko należeć państwa, które są demokratycznymi państwami prawnymi, przestrzegają prawa, które jest oparte na tych samych wartościach - dodał.

"W ten sposób jesteśmy destruktorami, którzy tę Unię rozwalają od wewnątrz"

Pytany, czy jeżeli rząd nie akceptuje wyroków, oznaczać to będzie pierwszy krok do wyjścia z Unii Europejskiej, odparł, że "to oznacza nie tylko krok do wyjścia, ale że zamiast umacniać Unię Europejską, z której korzystają wszyscy obywatele (…), w ten sposób jesteśmy destruktorami, którzy tę Unię rozwalają od wewnątrz". 

Ocenił również to, co się dzieje obecnie w Trybunale Konstytucyjnym. Mówił, że TK powstał w 1985 roku i jest najstarszym w tej części Europy. - Był wzorcem dla pozostałych państw, które przystępowały do Unii. Dorobek tego orzecznictwa był ogromny i cieszy się ten sąd ogromnym szacunkiem wśród innych sądów konstytucyjnych europejskich - dodał. Ocenił, że w tej chwili TK jest tego przeciwieństwem. 

Były prezes TK o projekcie ustawy anty-TVN
Były prezes TK o projekcie ustawy anty-TVNTVN24

"Atak na wolność słowa"

Były prezes TK dniósł się także do projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji autorstwa posłów PiS. 

PROJEKT USTAWY ANTY-TVN A KONCESJA DLA TVN24 I TVN

- Atak na wolność słowa, na to, że ludzi traktujemy podmiotowo, że to jest demokratyczne państwo prawne, a nie dyktatura i na TVN, który reprezentuje bardzo wysoki poziom dziennikarstwa i daje obiektywne informacje, jest dla narodu rzeczą straszną - powiedział. Ocenił, że "będzie skandal międzynarodowy". 

- W TVN ten poziom i kadra pracująca jest na poziomie, jaki powinien być we wszystkich mediach i atak na nie jest atakiem na niezależność, która jest bardzo ważna, bo środki masowego przekazu odgrywają ogromną rolę w poszanowaniu praw i wolności, obronie obywatela, informacji, na kogo potem ma głosować. Wiec ten atak jest czymś niedopuszczalnym z punktu widzenia prawa - ocenił Zdziennicki.

Autor:js\mtom

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości