Propozycję, by marihuanę można było stosować w celach leczniczych, zgłosił w imieniu grupy posłów Marek Balicki z SLD podczas środowej debaty w Sejmie nad projektem zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii.
- Marihuana nie jest lekiem, jest środkiem, który odurza i ogromnie uzależnia, nie zabija od razu, ale z czasem powoduje, że młody człowiek staje się osobą chorą - podkreśliła na czwartkowej konferencji prasowej Beata Małecka-Libera z PO.
I dodała, że Platforma zdecydowanie sprzeciwia się temu, aby marihuana była wprowadzona na listę leków. - To jest kompletny absurd i my nie możemy się na to zgodzić, bo to jest droga do legalizacji marihuany poprzez recepty lekarskie - oświadczyła posłanka.
Jej klubowy kolega Wojciech Wilk podkreślił, że nie ma mowy o jakiejkolwiek legalizacji narkotyków, zarówno w przepisach, które obowiązują dotychczas, jak i tych przepisach, które wejdą w życie (znowelizowana ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii).
PiS także mówi "nie"
Przeciwny jest także PiS. - Nie bardzo widzę, jak pan Marek Balicki wyobraża sobie wskazania, żeby leczyć kogoś marihuaną. To jest poroniony pomysł i wchodzenie z zakresu przepisów antynarkotykowych w procedury świadczeń opieki zdrowotnej. To nie ma ze sobą nic wspólnego - stwierdził Bolesław Piecha z PiS.
I przypomniał, że używanie narkotyków do celów leczniczych jest możliwie, ale - jak się wyraził - są one pod kontrolą lekarza, sprzedawane w aptekach.
Źródło: PAP