"Ten rząd chce, aby Polacy się bali, nie wierzyli w siebie"

"Straszenie na porządku dziennym"
"Straszenie na porządku dziennym"
Źródło: TVN24

- Ten rząd nie ma pomysłu na Polskę, nie chce Polski silnej - grzmiał prezes partii Jarosław Kaczyński na konwencji PiS w Operze Krakowskiej.

- Codziennie Polacy budują Polskę, przełamując najróżniejsze przeszkody. Rząd nie chce, nie potrafi tych przeszkód usuwać, a często nawet je mnoży. Ten rząd nie ma pomysłu na Polskę. Ten rząd nie chce Polski silnej. Ten rząd chce, aby Polacy się bali, nie mieli wiary w siebie, on się po prostu boi polskich marzeń tego, że Polacy wyobrażą sobie swoją ojczyznę - nasz kraj - lepszy niż obecnie - mówił Kaczyński.

- To rząd bez inwencji, rząd, który sieje defetyzm. Rząd, który spycha nasz kraj w dryf. Ten dryf to cena trwania tego rządu - mówił prezes PiS. - Mamy dziś taką sytuację, że straszenie jest na porządku dziennym. Premier epatuje kryzysem, minister Rostowski straszy wojną - bije rekordy politycznego awanturnictwa i nieodpowiedzialności. Straszenie to metoda słabych, szerzy zamęt i chaos - dodał.

"Polska silna i dumna"

Przed Kaczyńskim głos zabrał krakowski kandydat do Sejmu PiS Andrzej Duda. - Cztery lata temu Donald Tusk jeździł po Polsce i obiecywał Polakom cuda. Malował obraz Polski, może nawet obraz trójwymiarowy, ale który pozostał tylko obrazem. Kto próbował do tej Polski wejść rozbił się o ścianę, na której ten obraz był namalowany - mówił. - Młodym ludziom ograniczono szanse edukacyjne, bezrobocie wśród absolwentów sięga 50 proc., podniesiono podatki. Dziś Tusk obiecuje to samo, ale kto mu uwierzy, będzie w takiej samej sytuacji, jak ci ludzie, którzy wrócili do Polski i dziś nie mają pracy. Jak ci którzy spłacają kredyty, a ich raty są o wiele wyższe, niż jeszcze cztery lata temu, gdy panowała dobra koniunktura gospodarcza stworzona przez rząd Jarosława Kaczyńskiego - dodał.

"Przywrócimy sprawiedliwość"

Jak stwierdził Duda, "dziś obywatele czekają, by w Polsce przywrócono sprawiedliwość, by stała się państwem, które dba o obywatela i zapewnia mu bezpieczeństwo". - My przywrócimy sprawiedliwość i godność. Nie będzie takich ustaw jak ustawa pani minister Hall, która wprowadza 6-latków do szkół. Przywrócimy bezpłatny drugi kierunek studiów, stworzymy specjalny program walki z bezrobociem wśród młodych, przywrócimy program "Rodzina na Swoim" - wyliczał.

- Ta Polska, którą my chcemy stworzyć, to nie jest Polska, która wygląda jak z popularnego żurnalu, zwłaszcza wydawanego przez obce, zagraniczne wydawnictwo. Nie jest może cukierkowa i różowa. Ale jest Polską silną, dumną, równych szans i przez to piękną - podsumował.

Podczas Kongres głos zabrał także Stanisław Kowalczyk, producent papryki, który ucierpiał podczas tegorocznych nawałnic. Zarzucił rządowi bierność i wezwał do zmiany. To on podczas wizyty premiera Donalda Tuska na terenach dotkniętych nawałnicami pytał szefa rządu "Jak żyć panie premierze?".

Podczas kongresu głos zabrał nie tylko prezes Kaczyński

Podczas kongresu głos zabrał nie tylko prezes Kaczyński

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: