Szef SOP zawieszony. Jest potwierdzenie MSWiA i komentarz z kancelarii prezydenta

Komendant SOP gen. bryg. SOP Radosław Jaworski
Rzeczniczka MSWiA: szef Służby Ochrony Państwa generał Radosław Jaworski został zawieszony
Źródło: TVN24
Szef Służby Ochrony Państwa generał Radosław Jaworski został zawieszony w pełnieniu swoich obowiązków przez ministra spraw wewnętrznych - ustalił portal tvn24.pl. Informację potwierdziła rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Stało się tak po wszczęciu wobec niego postępowania dyscyplinarnego, które jest efektem kontroli w służbie chroniącej najważniejszych Polaków. Do sprawy odnieśli się między innymi minister Marcin Kierwiński i szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.
Kluczowe fakty:
  • Do odwołania komendanta SOP potrzebna jest zgoda głowy państwa. Obecny został powołany na stanowisko jeszcze w czasie rządów PiS.
  • Według prezydenckich ministrów Nawrocki nie widzi powodów do zmian w szefostwie SOP.
  • Szef MSWiA przedstawił swój "jedyny komentarz do tej sprawy".

"Informujemy, że zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego. W związku z tym został on zawieszony w pełnieniu czynności służbowych" - przekazała we wtorek na X rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.

Dodała, że do pełnienia obowiązków komendanta SOP został wyznaczony jego dotychczasowy zastępca, pułkownik Tomasz Jackowicz.

Według naszych źródeł, zawieszenie jest efektem trwającej już od kilku miesięcy kontroli resortu w Służbie Ochrony Państwa. Później również Gałecka potwierdziła w rozmowie z dziennikarzami, że jest ono pokłosiem kontroli.

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że większość dyrektorów (wyłamało się tylko dwóch spośród kilkunastu) podpisała się pod listem poparcia dla generała Radosława Jaworskiego i przekazała go do resortu. Szczegóły tej sprawy opisaliśmy w ubiegłym tygodniu.

Pozycja Jaworskiego była słaba od momentu, gdy jesienią ubiegłego roku ukradziono auto rodziny premiera Donalda Tuska niemal na oczach funkcjonariuszy SOP. Dodatkowo swoją nominację zawdzięczał jeszcze premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Po zmianie władzy nie było możliwości, by odwołać komendanta SOP, gdyż na mocy ustawy należy to skonsultować z prezydentem.

Generał Radosław Jaworski
Generał Radosław Jaworski
Źródło: Paweł Supernak/PAP

Kierwiński: moja decyzja podyktowana jest dobrem służby

Do sprawy odniósł się szef MSWiA. "SOP to służba złożona z profesjonalnych funkcjonariuszy. Oddanych Ojczyźnie i swojej pracy. Jest to jednak obszar szczególnie wrażliwy. Moja decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej służby. I to jest jedyny komentarz do tej sprawy" - napisał Marcin Kierwiński na X.

Szefernaker: Kierwiński bierze na siebie pełną odpowiedzialność

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker napisał we wtorek na X, że "kilka dni temu, na prośbę MSWiA, odbyło się spotkanie Prezydenta Karola Nawrockiego z ministrem Marcinem Kierwińskim" w sprawie sytuacji w Służbie Ochrony Państwa. "W tej formacji do zmiany na stanowisku Komendanta wymagana jest zgoda prezydenta - podkreślił i dodał, że "prezydent Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji".

Szefernaker zaznaczył też, że "zawieszenie Szefa SOP to decyzja MSWiA, która nie wymaga zgody Prezydenta". "W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie min. M. Kierwiński - napisał.

Przydacz: prezydent wysoko ocenia pracę komendanta Jaworskiego

O tę sprawę we wtorek na briefingu prasowym w szwajcarskim Davos pytany był szef Biura Polityki Międzynarodowej w kancelarii prezydenta Marcin Przydacz.

- Prezydent wysoko ocenia pracę pana komendanta, wysoko także ocenia pracę Służby Ochrony Państwa, zwłaszcza tych oficerów, z którymi ma do czynienia na co dzień. Nie widzi powodów do odwołania komendanta SOP, co też powiedział wprost panu ministrowi Kierwińskiemu - podkreślił Przydacz.

W jego ocenie "rząd, po raz kolejny, stara się omijać prawo w Polsce, albo je w sposób taki, jaki oni je rozumieją, interpretować" i zauważył, że zgodnie z ustawą o SOP do odwołania ze stanowiska jej komendanta potrzebna jest zgoda prezydenta.

Według Przydacza, Nawrocki uważa, że skoro szef MSWiA bez zgody i konsultacji z prezydentem podejmuje takie działania, to będzie ponosił pełną odpowiedzialność za ewentualne przyszłe "wyzwania, błędy czy problemy".

Przydacz: prezydent wysoko ocenia pracę komendanta SOP i nie widzi powodów do jego odwołania
Źródło: TVN24

Komentarz rzecznika rządu

O komentarz Szefernakera został zapytany na konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka.

Powiedział, że decyzja o zawieszeniu szefa SOP "jest związana z postępowaniem kontrolnym i jest decyzją pana ministra". Dodał, że jeżeli "podjął taką decyzję po kontroli, to znaczy, że były ku temu przesłanki".

Szłapka podkreślił też, że Służba Ochrony Państwa "podlega bezpośrednio ministrowi spraw wewnętrznych i administracji".

- To rząd i ministerstwo nadzoruje tę służbę i ponosi odpowiedzialność. Dlatego też jest władne do tego, żeby podejmować tego typu decyzje, które czasem nawet mogą być trudne - dodał.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: