Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz o odtajnieniu donacji dla Ukrainy

Władysław Kosiniak-Kamysz
Kosiniak-Kamysz zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026 - poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Polecił też zbadanie tego, kto "dążył do ujawnienia tajemnic państwowych".

Jak przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz, "proces donacji sprzętu rozpoczął rząd PiS z ministrem Mariuszem Błaszczakiem na czele". Szef MON dodał, że "o każdej donacji informowany jest prezydent - obecnie Karol Nawrocki, poprzednio Andrzej Duda".

Szef MON przekazał, że polecił SKW "zbadanie tego, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych". "Działamy w warunkach wojny przy naszej granicy, każdorazowe działanie przeciw polskiej racji stanu naraża na szwank bezpieczeństwa Polek i Polaków - panie Błaszczak, już raz Pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na immunitety" - zapewnił.

Dziennikarka TVN24 Agata Adamek przekazała w programie "W kuluarach", że w poniedziałek minister obrony przedstawi publicznie dane dotyczące donacji.

Polska przekazała Ukrainie "drogie i trudne do kupienia pociski" do Patriotów?

Decyzja Kosiniaka-Kamysza nastąpiła po wpisach polityków opozycji w mediach społecznościowych. W sobotę wicemarszałek Sejmu z Konfederacji Krzysztof Bosak udostępnił w mediach społecznościowych wpis, w którym autor pisze, że "sporo kont potwierdza, (...) że przekazaliśmy Ukraińcom PAC-3MSE".

"Wychodzi, że w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot" - napisał Bosak w serwisie X.

"Były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej, o którym od lat słyszycie w mediach, a który do dziś nie jest ukończony" - ciągnął wicemarszałek Sejmu. "To jedyne pociski, którymi dysponowała/dysponuje Polska, zdolne zwalczać rosyjskie rakiety Iskander, zagrażające Polsce i rozmieszczone w obwodzie królewieckim" - dodał.

Nieco później, również w sobotę, do sprawy odniósł się były szef MON, poseł PiS Mariusz Błaszczak. "Jeśli potwierdzą się informacje o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE, będziemy mieli do czynienia z gigantycznym skandalem" - ocenił.

"Jeżeli rząd rzeczywiście zdecydował się przekazać je za granicę w sytuacji, gdy sam ostrzega przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami i zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski, brzmi to jak działanie całkowicie sprzeczne z podstawowym obowiązkiem władz, czyli zapewnieniem bezpieczeństwa własnym obywatelom" - napisał Błaszczak.

Zadał też rządzącym kilka pytań:

  1. "Czy Polska przekazała Ukrainie pociski PAC-3 MSE?"
  2. "Ile pocisków przekazano?"
  3. "Czy odstąpiono również miejsce w kolejce produkcyjnej na kolejne dostawy?"
  4. "W jaki sposób wpłynie to na zdolności obronne Wojska Polskiego?"

Marcin Przydacz o przekazaniu Ukrainie rakiet do Patriotów

W niedzielę Błaszczak napisał, że "jeżeli potwierdzą się doniesienia, że Polska przekazała Ukrainie pociski PAC-3 do systemów Patriot, będziemy mieli do czynienia z decyzją wymagającą natychmiastowych i szczegółowych wyjaśnień". "To pociski stanowiące kluczowy element obrony polskiego nieba przed rakietami balistycznymi i innymi zaawansowanymi zagrożeniami. (...) Milczenie rządu w tak poważnej sprawie jest niezrozumiałe" - podkreślił.

Do sprawy odniósł się także w niedzielę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Pytany w niedzielę w Polsat News o te doniesienia, powiedział, że "według jego informacji (...) niestety to jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot".

O donacjach polskiego sprzętu wojskowego dla Ukrainy w ostatnich latach informowała już w przeszłości Kancelaria Prezydenta RP oraz w ubiegłym roku strona rządowa, publikując raport podsumowujący całokształt polskiej pomocy dla walczącej Ukrainy. Przedstawiono tam jednak jedynie ogólne dane, np. w zaokrągleniu przedstawiając liczbę sztuk danego typu uzbrojenia czy ogólnie informując o jego typie.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: