W trakcie wojny na Bliskim Wschodzie transport ropy naftowej przez cieśninę Ormuz praktycznie ustał na skutek wprowadzonej przez Iran blokady. Doniesienia o minach morskich rozmieszczonych przez Iran w cieśninie dodatkowo podsyciły obawy o bezpieczeństwo międzynarodowych dostaw energii.
Jak obecnie wygląda sytuacja w cieśninie i jak może wyglądać za kilka dni? Dzięki symulatorowi na Uniwersytecie Morskim w Gdyni pokazała to Dominika Ziółkowska z TVN24.
"Nieraz pływamy w rejonach zagrożonych"
Kapitan żeglugi wielkiej Paweł Kołakowski, opisując symulowany scenariusz w cieśninie Ormuz, mówił, że "jesteśmy w takim momencie, że wchodzimy do cieśniny Perskiej". - Płyniemy pod balastem i płyniemy po ładunek - mówił.
Pokazał też, jak mógłby wyglądać "zasymulowany konwój, który mógłby iść w asyście marynarki wojennej". - Pan prezydent Trump deklarował, że prawdopodobnie marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych będzie to konwojowała, więc za kilka dni tak to może wyglądać, jeżeli chodzi o konwój z cieśniny Perskiej w stronę cieśniny Omańskiej - opisywał.
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump wezwał kapitanów tankowców, by swobodnie przepływali przez cieśninę Ormuz i "pokazali trochę odwagi". Trump zapewnił, że "nie ma się czego bać". Czy kapitan Kołakowski płynąłby w takiej sytuacji? - Nie tylko kapitan tutaj decyduje, to jest cała firma, armator - odparł.
- Kapitan ma pewne prawa i mógłby w jakimś stopniu odstąpić od tego manewru, czy od tej podróży w ten rejon. Aczkolwiek, z mojego doświadczenia wiem, że 99 procent kapitanów raczej by wzięło udział w tym konwoju i po prostu popłynęło, ponieważ jest to nasza praca i nieraz pływamy właśnie w rejonach zagrożonych - opisywał.
Niektórzy przepływają cieśninę Ormuz
Niektóre jednostki przepływają jednak cieśninę Ormuz. - To jest bardzo dobrze widoczne na systemie automatycznej identyfikacji statków - mówi Prof. Grzegorz Rutkowski z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni.
- To też nie jest realna i rzeczywista sytuacja, ponieważ jednostki, które działają w obszarze działania czy piractwa, czy wojny, często wyłączają system automatycznej identyfikacji statku i my ich nie widzimy - tłumaczył.
- Nie widzimy ich oczywiście na radarze, nie widzimy ich na systemach automatycznej identyfikacji statku. Możemy je zobaczyć wzrokowo, ewentualnie przez jakieś inne metody - powiedział.
Autorka/Autor: Kuba Koprzywa/ads
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24