Tusk: to jest teraz najważniejsze

Prace na wałach przeciwpowodziowych w Marcinkowicach pod Oławą (18.09.2024)
Tusk: mam nadzieję, że będziemy jeszcze bardziej efektywni, ludzie czekają na pomoc (18.09, godz. 18)
Źródło: TVN24

- W ciągu 48 godzin w większości miejsc powinno być po kulminacji - ocenił podczas środowych obrad powodziowego sztabu kryzysowego we Wrocławiu premier Donald Tusk. - Pytanie jednak, czy wały wytrzymają. Najważniejsze jest, by dbać o wały - stwierdził szef rządu.

Podczas środowych obrad powodziowego sztabu kryzysowego we Wrocławiu premier Donald Tusk podkreślił, że może z satysfakcją stwierdzić, iż "po tych dość burzliwych spotkaniach w ostatnich kilkudziesięciu godzinach, w tych miejscach, gdzie ludzie bardzo oczekiwali zaopiekowania przez służby - tak jak się zobowiązaliśmy - docieramy do możliwie każdego miejsca".

- Na pewno jeszcze jest dużo takich miejsc, gdzie ludzie czekają na naszą obecność - zastrzegł jednocześnie Tusk. Stwierdził jednak, że ma nadzieję, iż uda się coraz efektywniej docierać "nie tylko do głównych ognisk niepokoju, ale też wszędzie w okolicach większych i mniejszych miast - tam, gdzie ludzie również czekają na pomoc".

Narada ogólnopolskiego sztabu kryzysowego we Wrocławiu (18.09, godz. 18)
Narada ogólnopolskiego sztabu kryzysowego we Wrocławiu (18.09, godz. 18)
Źródło: PAP/Maciej Kulczyński

Premier: najważniejsze, by uniknąć przemęczenia wałów

Donald Tusk zwrócił się z apelem dotyczącym wałów przeciwpowodziowych. - Zwracam się do wszystkich mieszkańców Wrocławia, gdzie jesteśmy, ale także wszędzie tam, gdzie czekamy na przyjście wody: najważniejsze jest, by dbać o wały. Stąd apel do mieszkańców, by po wałach nie chodzić - mówił.

Dodał, że rozumie tych, którzy chcą wejść na wał i zobaczyć, co się dzieje, ale obecność ludzi na wałach, tym bardziej na quadzie czy na rowerze, jest teraz niedopuszczalna. - Rozumiem, że to ciekawość czy troska gna tam ludzi, ale nie chodźmy po wałach - podkreślił premier.

Tłumaczył, że to dla infrastruktury przeciwpowodziowej dodatkowe obciążenie, a o ile przelania wałów mogą się jeszcze zdarzać, to najważniejsze jest teraz, by uniknąć przemiękania, przemęczenia wałów. - To może być nie tylko równie niebezpieczne, ale nawet groźniejsze w skutkach niż przelanie - podkreślił.

Wezwał ludzi do "solidarnej dyscypliny" i zaapelował, by poważnie potraktować tę prośbę od niego i od innych służb.

TUSK
Tusk: najważniejsze jest, by dbać o wały
Źródło: TVN24

Tusk: w ciągu 48 godzin w większości miejsc powinno być po kulminacji, pytanie, czy wały wytrzymają

- Te informacje, które wskazują na to, że w tych kluczowych miejscach kulminacja nie powinna dojść do korony wałów, nie mogą nikogo z was uspokajać, bo (...) zawsze jest pytanie, czy wał wytrzyma, nie tylko czy się nie przeleje, ale czy wytrzyma - mówił premier.

Jak podkreślił, właśnie dlatego - "niezależnie od faktu, że spodziewamy się, że w ciągu 48 godzin w większości miejsc będzie po kulminacji (fali powodziowej - red.), wciąż musimy być zmobilizowani".

Premier przypomniał, że z przedstawionych raportów wynika, iż wysoki poziom wód będzie utrzymał się jeszcze przez około dwie doby. - Te wały dalej będą poddawane bardzo poważnej presji, a to oznacza, że wszystkie służby w sposób niezwykle skoncentrowany będą musiały ich pilnować - powiedział.

Narada ogólnopolskiego sztabu kryzysowego we Wrocławiu (18.09, godz. 18)
Narada ogólnopolskiego sztabu kryzysowego we Wrocławiu (18.09, godz. 18)
Źródło: PAP/Maciej Kulczyński

Szef rządu zwrócił jednocześnie uwagę na "niezwykły obywatelski zryw", będący konsekwencją powodzi. Jak wskazał, tysiące ludzi spontanicznie, "bez żadnych apeli" i "bez żadnych przymusów", pomagają służbom i samodzielnie organizują się na rzecz ochrony swoich miejscowości. - Jeśli dziękujemy służbom, to chciałbym, żebyśmy zawsze zaczynali od podziękowań wobec obywatelek i obywateli, bo stają na wysokości zadania - powiedział Tusk.

Premier: potrzebujemy jak najszybszej ewidencji zalanych budynków

Szef rządu zaapelował do wojewodów i samorządów o przeprowadzenie "najbardziej oczywistej ewidencji budynków". Przekazał, że podczas wizyt lokalnych dowiedział się, że "w kilku miejscach (...) nie ma nawet elementarnej informacji o liczbie zniszczonych mieszkań i budynków".

Tusk przypomniał, że Ministerstwo Rozwoju i Technologii zaangażowało ponad pół tysiąca ekspertów ds. nadzoru budowlanego, którzy będą możliwie szybko oceniali, czy zalane przez powódź budynki nadają się do dalszego użytkowania. - (Specjaliści - red.) muszą mieć pełną współpracę i pełną mobilizację urzędników samorządowych, żeby eksperci dotarli natychmiast tam, gdzie trzeba przede wszystkim stwierdzić, co wymaga pełnej odbudowy - podkreślił.

Szef rządu zaznaczył, że ekspertyzy są priorytetem, ponieważ ewakuowanym trzeba zapewnić mieszkania zastępcze, które mają być budowane we współpracy z Agencją Rozwoju Przemysłu. - Tam są sygnały, że są gotowi budować takie modułowe szybkie mieszkania, ale do tego potrzebujemy precyzyjnej informacji - dodał.

Premier: kolejna odprawa ze służbami w czwartek wieczorem

Premier Donald Tusk poinformował, że kolejna odprawa ze służbami dotycząca sytuacji powodziowej odbędzie się w czwartek wieczorem.

- Ze względu na spotkanie dotyczące pomocy Polsce i innym krajom dotkniętym powodzią proponuję, by odprawa odbyła się po nim, w okolicach godziny 19.30-20.00 - powiedział szef rządu.

W czwartek wizytę w Polsce złoży przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która przyjedzie do Wrocławia. Szefowa KE spotka się z premierami trzech krajów, które zostały dotknięte żywiołem: Polski - Donaldem Tuskiem, Czech - Petrem Fialą, Słowacji - Robertem Ficą oraz z kanclerzem Austrii Karlem Nehammerem.

Szef IMGW: najbardziej niepokoi sytuacja na rzece Bóbr w Nowogrodzie Bobrzańskim 

Dyrektor IMiGW Robert Czerniawski przekazał na posiedzeniu sztabu, że "najbardziej niepokojąca sytuacja znajduje się na rzece Bóbr w Nowogrodzie Bobrzańskim, gdzie w tej chwili trwa apogeum fali".

- Według prognoz spadek wody powinien nastąpić po godzinie 21 - stwierdził.

Mieszkańcy Turowa koło Nowogrodu Bobrzańskiego przygotowują się na falę powodziową na rzece Bóbr, 18.09.2024
Mieszkańcy Turowa koło Nowogrodu Bobrzańskiego przygotowują się na falę powodziową na rzece Bóbr, 18.09.2024
Źródło: PAP/Lech Muszyński

Przyznał, że największy niepokój budzi obecnie sytuacja w Oławie i Brzegu, gdzie w tej chwili jest największy stan wody. - Jest on jednak dość stabilny, tak można stwierdzić, i utrzyma się przez około dwie doby - powiedział szef IMGW.

Przekazał, że w przypadku Opola i Wrocławia "sytuacja wydaje się być mniej niepokojąca" i jak zaznaczył, "nie powinno tam dojść do wylania się wody ponad wały".

Narada ogólnopolskiego sztabu kryzysowego we Wrocławiu (18.09, godz. 18)
Narada ogólnopolskiego sztabu kryzysowego we Wrocławiu (18.09, godz. 18)
Źródło: PAP/Maciej Kulczyński

Według Czerniawskiego, w najgorszym stanie jest "rzeka Bystrzyca, gdzie mamy do czynienia z regulowaniem wody w zbiorniku Mietków i nienaturalnym stanem wody". Przyznał jednocześnie, że według modeli, które wykonano "nawet w sytuacji zetknięcia się wód w Bystrzycy z wodą Odry, sytuacja nie jest tragiczna".

- Ostrzeżenia notujemy także na Kaczawie, Nysie Kłodzkiej, Widawie, Nysie Łużyckiej, natomiast na pewno nie można tam mówić o jakimś bezpośrednim zagrożeniu - powiedział Czerniawski. 

Dowódca WOT: 10 tysięcy żołnierzy na terenach powodziowych

Generał brygady i dowódca WOT Krzysztof Stańczyk powiedział, że 10 tysięcy żołnierzy pełni obecnie służbę na terenach powodziowych. Jak zaznaczył, obecnie większość z nich zajmuje się sprzątaniem w rejonach, gdzie fala powodziowa już przeszła.

- Ponadto dozorowaliśmy wały i umocnienia wzdłuż Odry, w dorzeczu Bobru i na Nysie. Inżynieryjne grupy zadaniowe realizowały zadanie udrożniania dróg i wywożenia nieczystości, które powstały na terenach zalewowych - relacjonował wydarzenia ostatniej doby.

Ponadto zespół zadaniowy lotnictwa realizował szereg misji, przede wszystkim misje rozpoznawcze. W Lewinie Brzeskim trwa zrzut big bagów, taka akcja planowana jest też w Naroku. - Cały czas prowadzone jest też rozpoznanie z powietrza - przekazał Stańczyk.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: